Powrót na orbitę premiera
Nominację na stanowisko prezesa Wyższego Urzędu Górniczego otrzymałem z rąk premiera Tadeusza Mazowieckiego. Przyjmowałem ją z wielką pokorą i niemałymi wątpliwościami, świadom, że - przynajmniej w mojej ocenie - nie mam dostatecznego doświadczenia w pracy w administracji państwowej. Ale wtedy, w okresie przełomu politycznego, takie nominacje się zdarzały. Przychodzili