Kombajnista na internowaniu
Smutni panowie odwiedzili go rankiem. Najpierw trafił do bytomskiej komendy Milicji Obywatelskiej, potem był przetrzymywany kolejno w słynnym „pentagonie”, czyli Komendzie Wojewódzkiej Milicji w Katowicach oraz w zakładzie karnym w Zabrzu Zaborzu. Wreszcie trafił do obozu dla internowanych w Uhercach, przy granicy z byłym ZSRR. Kazimierz Szaliński, kombajnista z bytomskiego Bobrka,