Z Bytomia na Hel rowerem
Zastanawiał się, w jaki sposób aktywnie spędzać czas. Wybór padł na jednoślad. Pod koniec lutego 2020 r. kupił rower szosowy. Miesiąc później przejechał swoje pierwsze sto kilometrów za jednym zamachem. Teraz nie wyobraża sobie wolnego czasu bez bicykla. – Na tę swoją pierwszą kolarską wyprawę porwałem się trochę jak z przysłowiową motyką na słońce – śmieje się