Maraton w krainie pingwinów
Wybrać się aż na Antarktydę, aby przebiec maraton? Nie brakuje pewnie tych, którzy nazwaliby taki pomysł szaleństwem. Z pewnością nie zalicza się do nich Ireneusz Niezgoda, maratończyk z krwi i kości. Korona maratonów świata, którą zdobył – zobowiązuje. Jak powiada, nadarzyła się okazja, trzeba było pakować walizki i stawać w szranki rywalizacji z elitą. – To był już