Szopka bożonarodzeniowa w cechowni kopalni Mysłowice-Wesoła

1766756936 cechownia

fot: FB PGG

Szopka powstaje co roku w kopalnianej cechowni

fot: FB PGG

W pięknie odnowionej cechowni KWK Mysłowice-Wesoła kolejny raz pojawiła się szopka bożonarodzeniowa. Górnicy mogą podziwiać wyjątkowe instalacje, które łączą bożonarodzeniową tradycję z górniczym dziedzictwem.

Pomysł budowy szopki w kopalni Mysłowice-Wesoła zrodził się 7 lat temu. Od tego czasu pracownicy tego zakładu budują ją na cechowni. Aranżacja jednak w każdym roku jest inna.

Wzorem lat poprzednich, do inscenizacji szopki posłużyły elementy, których górnicy używają w pracy. Co można zobaczyć w tym roku? Widać wnętrze stylizowane na kuchnię lub salon, jest m.in. stara kredensowa szafka, stół, manekiny symbolizujące domowników, żłóbek, Trzej Królowie, zwierzęta, świąteczne dekoracje. Jak mówią górnicy każdego roku, to pełna uroku podróż do codzienności górniczych rodzin w wyjątkowym, bożonarodzeniowym czasie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Górnictwo odkrywkowe szykuje debatę – będzie apel do władz Rzeczpospolitej Polskiej

Tegoroczna edycja Szkoły Górnictwa Odkrywkowego ma miejsce w szczególnym momencie. Polskę czekają inwestycje, których skala będzie miała bezpośredni wpływ na przyszłość całego sektora wydobywczego.

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.