Stajenka w cechowni

fot: Kajetan Berezowski

Stało się już tradycją, że na Boże Narodzenie w cechowni kopalni Piekary pracownicy budują stajenkę według własnych pomysłów

fot: Kajetan Berezowski

W stajence Święta Rodzina, wokół kolędują pasterze, jest też anioł ogłaszający dobrą nowinę o narodzinach Dzieciątka Jezus, wokół osiołek, wielbłąd, krowa i pies. Jedna z najpiękniejszych szopek stanęła, jak co roku, w cechowni kopalni Piekary. Ma długoletnią tradycję i nawiązuje swym wystrojem do typowej śląskiej "betlejki".

- Jeszcze przed wojną obowiązkiem każdego gospodarza było postawienie w Wigilię właśnie owej "betlejki". Gipsowe figurki Maryi, Józefa i małego Jezusa, aniołów, pasterzy i zwierząt wykonywano w warsztatach rzemieślniczych, skąd trafiały głównie do rodzin mieszczańskich i robotniczych. Stajenki robiło się według własnego pomysłu z dostępnych materiałów. Na Trzech Króli umieszczano w nich dodatkowo postacie monarchów. I tak też jest u nas - wyjaśnia Ewa Lisowska z działu BHP kopalni Piekary, która każdego roku uczestniczy w montażu bożonarodzeniowego wystroju cechowni.

Każde piekarskie Betlejem różni się od poprzedniego. Jego twórcy starają się co roku zaakcentować bądź to ważne wydarzenie, bądź jakieś konkretne przesłanie. Tym razem po raz pierwszy towarzyszy dzieciątku nowa figura św. Barbary, wykonana z okazji górniczego święta przez zakładowych rzeźbiarzy, braci Jarosława i Krzysztofa Szydłów oraz Zygmunta Kotyrbę.

- Powstała z węgla i ma półtora metra wysokości. Dbamy, aby na każde Boże Narodzenie wyeksponować naszą patronkę, choć nie należy to już do typowej, polskiej tradycji. Skoro jednak zdecydowana większość załogi otacza ją czcią, postanowiliśmy, że zmodyfikujemy nieco nasz żłóbek - wyjaśnia Lisowska.

Pomysł połączenia tradycji górniczej i bożonarodzeniowej nie jest jednak nowy. Oto bowiem nad ołtarzem w bytomskim kościele św. Barbary przedstawiono scenę, w której klęcząca św. Barbara odbiera od Matki Boskiej małego Jezusa. Autorem dzieła z początku lat trzydziestych ubiegłego stulecia jest artysta rzeźbiarz Georg Schreiner.

- W ten sposób zinterpretował historię powstania naszej parafii. Kardynał Adolf Bertram konsekrował nowo wybudowaną świątynię pod wezwaniem św. Barbary 10 maja 1931 roku, a niespełna rok później erygował parafię poświęconą patronce górników. Została ona wydzielona z parafii Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny i Trójcy Świętej - wyjaśnia ks. proboszcz Eugeniusz Gogoliński.

Tymczasem zwyczaj stawiania stajenki w kopalni Piekary tak się już zakorzenił, że załoga nie wyobraża sobie świętowania bez niej.

- W tym roku do montażu przystąpiliśmy trochę później niż zwykle i już ludzie z niepokojem pytali, czy będzie stajenka. Wielu przełamuje się w tym miejscu opłatkiem, składając sobie życzenia - zaznacza Ewa Lisowska.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wojskowy pkp cargo

Przewoźnik pracujący dla kopalń z zyskiem netto po 6 miesiącach 117,8 mln zł

Zysk netto Grupy PKP Cargo przypadający akcjonariuszom jednostki dominującej po 6 miesiącach 2026 r. wyniósł 117,8 mln zł - podała spółka w środowym raporcie finansowym. W II kw. br. ten zysk wyniósł 163,6 mln zł.

Energetyczna przyszłość to wielomiliardowe inwestycje na terenach poprzemysłowych

W Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach zakończyła się kolejna edycja Energy Days. Było to wydarzenie poświęcone najważniejszym wyzwaniom, inwestycjom i technologiom kształtującym przyszłość sektora energii. Podczas konferencji Tauron poinformował o nowoczesnych projektach w czterech dotychczasowych lokalizacjach elektrowni konwencjonalnych. Chodzi o Jaworzno, Łagiszę, Łaziska Górne i Sierszę.

GZM: 5 października otwarcie ofert na 32 nowe pociągi

Na 5 października br. planowane jest otwarcie ofert we wspólnym przetargu Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii i samorządu woj. śląskiego na dostawę 32 pociągów - poinformował w środę przewodniczący zarządu GZM Leszek Pietraszek. Zamawiający dostali do tego zamówienia ok. 650 mln zł dotacji z UE.

Motyka: Prezydent walczy z nami kosztem polskich kierowców

Prezydent dzisiaj walczy z nami kosztem polskich kierowców - ocenił w czwartek w Poznaniu minister energii Miłosz Motyka. Polityk zaznaczył, że brak podpisu głowy państwa pod ustawą o nadzwyczajnych zyskach koncernów paliwowych oznacza wyższe ceny na stacjach benzynowych.