Sport: starcie rugbystek w Rudzie Śląskiej

fot: ARC

Wstęp na sobotni mecz jest bezpłatny

fot: ARC

To będzie pierwszy taki mecz w Polsce! Już w najbliższą sobotę (20 maja) o godz. 17:00 na Burloch Arena w Rudzie Śląskiej rozegrany zostanie pierwszy oficjalny mecz kobiecego rugby w 15-osobowym składzie – poinformował portal górniczy nettg.pl Wydział Komunikacji Społecznej i Promocji Miasta Ruda Śląska.

Na murawie zmierzą się rudzkie Diablice oraz Amazonki z irlandzkiego Arklow Rugby Club. Wydarzenie zainauguruje Festiwal Polsko - Irlandzki, który potrwa w Rudzie Śląskiej przez cały kolejny tydzień. Potem przeniesie się on na Zieloną Wyspę.

Sobotnie międzynarodowe zmagania poprzedzi dziecięcy Turniej Rugby TAG, który rozpocznie się o godz. 14.30. Następnie, o godz. 16:00, nastąpi oficjalne otwarcie Festiwalu Polsko – Irlandzkiego, w którym udział weźmie m.in. konsul Irlandii James Kilcourse, Łukasz Chimiak z Ministerstwa Spraw Zagranicznych, a także przewodniczący Rady Miasta Arklow – Pat Kennedy z żoną. Zaraz potem kibice będą mogli wziąć udział we wspólnej rozgrzewce razem z zawodniczkami rugby.

Polsko - irlandzki mecz zaplanowany został na godz. 17:00. Zawodniczki zagrają w formacie rugby 15, co dla dziewczyn z rudzkiego klubu będzie nowością.

- Wyzwanie jest spore. Po raz pierwszy zagramy w piętnastoosobowym składzie i to od razu z zawodniczkami z Irlandii, gdzie rugby jest niezwykle popularne – zaznacza Wojciech Kołodziej, prezes K.S. Rugby Ruda Śląska. - Jeżeli chcemy polskie kobiece rugby  podnieść na wyższy poziom, to musimy takie próby podejmować. Nie liczymy rzecz jasna na taryfę ulgową, bo w rugby, nawet w towarzyskim meczu, nie da się grać na pół gwizdka. Liczymy jednak na to, że Amazonki będą dla nas wymagającymi nauczycielkami, które mają dużo zrozumienia dla swoich uczniów – dodaje.

- Dla Diablic będzie to debiut w tej odmianie rugby - mówi trener Aleksander Oleszczuk. - W związku z tym musieliśmy treningi tak poprowadzić, aby zawodniczki mogły się oswoić z większą liczbą zawodniczek na placu gry - z ustawieniem na nowych pozycjach i założeniami taktycznymi gry w formacie rugby 15 – wyjaśnia.

Same Diablice są spokojne o najbliższą konfrontację, choć zdają sobie doskonale sprawę z doświadczenia swoich rywalek. - Wiemy, że zawodniczki z Irlandii są z pewnością bardziej doświadczone w tej odmianie gry, bo po prostu grają w nią od początku – tłumaczy kapitan drużyny, Sylwia Łuksik. - My możemy im przeciwstawić szybkość, bo to podstawowa umiejętność w grze „w siódemki”. Myślę również, że nie ustępujemy im wiele w umiejętnościach indywidualnych. Jestem pewna, że czterokrotne medalistki Mistrzostw Polski w Rugby 7, jakimi są Diablice, tanio Amazonkom skóry nie sprzedadzą – dodaje.

- Mamy świadomość, że w trakcie trzech, czterech treningów nie zgłębimy w pełni tajników gry „w piętnastki” - mówi Martyna Cebula, zawodniczka Diablic. - Ale wiemy także doskonale, że to rugby to także szarże i młyny, jak i w 7-kach – podkreśla.

Kobiece rugby w Irlandii to przede wszystkim rugby piętnastoosobowe. Reprezentacja tego kraju regularnie występuje w Pucharze Świata. W mistrzostwach Irlandii „piętnastek” kobiet gra się na poziomie prowincji i klubów. Każda z prowincji ma swoje rozgrywki ligowe. W prowincji Leinster, do której należy klub z Arklow, istnieją 4 ligi kobiece. Amazonki w sezonie 2011/11 rozpoczęły grę w Division 4 i zajęły 8. miejsce. Rok później zagrały w Division 3 zajmując 4. miejsce. W sezonie 2013/14 odniosły swój największy sukces, kiedy to wygrały Division 3 i awansowały do Division 2, w której grały przez dwa lata (odpowiednio 6. i 8. miejsce). W obecnym sezonie po spadku z Division 2 grają w Division 3, zajmując aktualnie 6. miejsce.

- Jesteśmy bardzo dumni z tego, że nasza damska drużyna jest częścią pierwszej oficjalnej 15- osobowej rywalizacji kobiet rugby w Polsce – mówi Dianne Hunt Byrne, prezes ARFC. - Promowanie rugby pań ma ogromne znaczenie dla Arklow Rugby Club. Wszystkie kobiety kochają grę i stały się zżytą grupą na przestrzeni lat. W drużynie od 2010 roku jest także Polka. Zespół jest bardzo podekscytowany podróżą i spodziewa się, że będzie to weekend, który na długo wszyscy zapamiętają – dodaje.

Impreza inaugurująca Polsko - Irlandzki Festiwal w Rudzie Śląskiej wpisuje się w obchody Dni Otwartych Funduszy Europejskich. Na drugi oraz trzeci etap rewitalizacji Burloch Areny miasto otrzymało pożyczkę z programu Jessica RPO Województwa Śląskiego. Znajdujące się na terenie obiektu sportowego boisko do rugby jest jednym z najnowocześniejszych w Polsce.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

1758694244 wielki piec

Spektakl "Wielki Piec... Ginter Łostoń" bezpłatnie już w niedzielę, 11 października. Nie przegap

Już w niedzielę, 11 października 2026 r. o godz. 16.00, Śląski Teatr Impresaryjny im. Henryka Bisty w Rudzie Śląskiej zaprasza na wyjątkowe - bezpłatne wydarzenie kulturalne. Na deskach teatru zadebiutuje najnowszy spektakl w reżyserii Zbigniewa Stryja pt. „WIELKI PIEC... GINTER ŁOSTOŃ”.

Pozwał Netflix za serial Ołowiane dzieci. Broni pamięci babci

Prof. Stanisław Torbus, wnuk prof. Bożeny Hager-Małeckiej, znanej śląskiej lekarki, pozwał platformę Netflix. Zarzuca twórcom serialu „Ołowiane dzieci”, że zniekształcili historię jego babci, która zmarła w 2016 roku.

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej