Sport: PGNiG ze wsparciem dla legendarnego klubu kresowiaków

1479806742 lkspogonlwow

fot: LKS Pogoń Lwów

Klub obecnie grający w III lidze ukraińskiej zmaga się z problemami, m.in. natury finansowej (nie ma własnego stadionu)

fot: LKS Pogoń Lwów

Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo, wieloletni sponsor także na poziomie narodowym polskiej piłki ręcznej, wspomoże również piłkę nożną: piłkarzy Pogoni Lwów „którzy przez lata nie wyrzekli się swojej tożsamości i swoich korzeni”. - Nie możemy i nie chcemy zapomnieć o wspaniałej historii naszego sportu we Lwowie – podkreślił Janusz Kowalski, wiceprezes zarządu PGNiG SA ds. operacyjnych z okazji oficjalnego zainicjowania programu „Pogoń dla Pogoni” do którego włączyło się także Ministerstwo Energii.

Ten program, w opinii jego twórców można sprowadzić do trzech wiodących pojęć: edukacji, patriotyzmu i współpracy.

Projekt zakłada roczną współpracę klubów Pogoń Siedlce i Pogoń Lwów przede wszystkim w tych inicjatywach, które są związane z edukacją patriotyczną i wsparciem dla szkolenia młodzieży. W ramach inauguracji programu „Pogoń dla Pogoni” rozegrano już mecz juniorów starszych z obu klubów (1:0 wygrała Pogoń Siedlce. W planie programu kolejne wydarzenia, w tym wspólne obozy sportowe dla młodych piłkarzy i turnieje najstarszych polskich klubów. Do tego dojdą również wystawy historyczne dotyczące obu miast i klubów, a także wydarzenia prezentujące korzenie polskiego sportu.

Pogoń Lwów jest jednym z najstarszych polskich klubów sportowych. Powstał w 1904 roku. W II RP Pogoń czterokrotnie zdobyła tytuł mistrza Polski. Po II wojnie światowej przesiedleni kresowiacy byli współzałożycielami m.in. Polonii Bytom, Piasta Gliwice, Odry Opole czy Pogoni Szczecin. Pogoń Lwów wznowiła działalność w 2009 r. (klub przestał działać w 1939 r.). I nie trudno domyśleć się, że klub obecnie grający w III lidze ukraińskiej zmaga się z problemami, m.in. natury finansowej (nie ma własnego stadionu).

Pogoń Siedlce nie ma związków z Kresami. Swą nazwę ten klub o tradycjach kolejarskich przyjął dopiero w 1955 r. Nieprzypadkowo. Nieprzypadkowy jest również herb klubu: wizerunek rycerza z mieczem w prawej i tarczą w lewej ręce, to tzw. Pogoń Litewska, znak z herbu rodu Czartoryskich, pod którego władaniem od drugiej połowy XVII wieku rozkwitały Siedlce.

Zaangażowanie PGNiG SA w projekt „Pogoń dla Pogoni” to nie pierwsze tego typu działania spółki, która od lat angażuje się we wspieranie polskiej piłki ręcznej oraz – poprzez Fundację PGNiG im. Ignacego Łukasiewicza i program „Rozgrzewamy polskie serca” – zrealizowała również kilkanaście przedsięwzięć o charakterze społecznym, historycznym i patriotycznym.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

1758694244 wielki piec

Spektakl "Wielki Piec... Ginter Łostoń" bezpłatnie już w niedzielę, 11 października. Nie przegap

Już w niedzielę, 11 października 2026 r. o godz. 16.00, Śląski Teatr Impresaryjny im. Henryka Bisty w Rudzie Śląskiej zaprasza na wyjątkowe - bezpłatne wydarzenie kulturalne. Na deskach teatru zadebiutuje najnowszy spektakl w reżyserii Zbigniewa Stryja pt. „WIELKI PIEC... GINTER ŁOSTOŃ”.

Pozwał Netflix za serial Ołowiane dzieci. Broni pamięci babci

Prof. Stanisław Torbus, wnuk prof. Bożeny Hager-Małeckiej, znanej śląskiej lekarki, pozwał platformę Netflix. Zarzuca twórcom serialu „Ołowiane dzieci”, że zniekształcili historię jego babci, która zmarła w 2016 roku.

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej