Spółka Nord Stream 2 AG z siedzibą w Zug, która miała być operatorem gazociągu Nord Stream 2, ogłosiła upadłość

1349704865 pig traps at the russian landfall facility 3414 20120918

fot: nord-stream.com

Każda z nitek ma przepustowość 27,5 mld metrów sześciennych surowca rocznie. Po uruchomieniu drugiej moc przesyłowa Nord Stream wzrosła więc do 55 mld metrów sześciennych

fot: nord-stream.com

Spółka Nord Stream 2 AG z siedzibą w Zug, która miała być operatorem gazociągu Nord Stream 2 łączącego Rosję z Niemcami, jest w stanie upadłości – poinformował portal Tages Anzeiger.

O upadłości spółki Nord Stream 2 poinformowała przedstawicielka kantonu Zug do spraw gospodarczych Silvia Thalmann-Gut.

Thalman-Gut potwierdziła, że upadłość dotyczy ok. 100-110 pracowników. Inne źródła podają, że spółka zwolniła 140 osób.

Całkowita długość rurociągu wynosi 1222 km, w tym 1189 km ma odcinek podmorski. Przebiega z miejscowości Babajewo w rosyjskim obwodzie wołogodzkim do brzegu Morza Bałtyckiego w Wyborgu, a następnie dnem Morza Bałtyckiego do Lubmina koło Greifswaldu w Niemczech.

Odcinki końcowe przebiegają przez wody terytorialne Rosji i Niemiec, zaś pozostała, przeważająca część przebiega przez strefy ekonomiczne Szwecji, Finlandii i Danii.

Rurociąg został ukończony w listopadzie ub.r. Nigdy jednak nie rozpoczął pracy. Spółka w całości należała do rosyjskiego Gazpromu. Kilka dni temu prezydent USA nałożył sankcję na tę spółkę oraz członków jej zarządu.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.