Silesia Miners chcą poskromić „Tygrysy”

W najbliższy weekend inaugurują nowy sezon zawodnicy futbolu amerykańskiego. Mistrz Polski, AZS Silesia Miners w pierwszym meczu zagra w Krakowie (sobota, 27 marca) z ekipą Sioux Tigers.


Katowiczanie przygotowania do nowego sezonu rozpoczęli w grudniu, ale drużyna w komplecie spotkała się dopiero w styczniu. Miners rozegrali dwa mecze kontrolne. Pierwszym rywalem byli zawodnicy Lions Gliwice, ale spotkanie przeprowadzone zostało według treningowych zasad i nie liczono nawet punktów. Podobny przebieg miał sparing z Torpedami Łódź. Pojedynek dał trenerowi Jeffowi Shiffmanowi możliwość sprawdzenia nowych zawodników na poszczególnych pozycjach.


- Wiemy, że nasi rywale z Krakowa otrzymali wsparcie amerykańskich trenerów i pod ich okiem przygotowywali się do meczu z nami. Ale mam nadzieję, że to im nie pomoże – mówi portalowi nettg.pl Witold Wolny, rzecznik prasowy Silesia Miners.


W realizacji celów sportowych ma pomóc „Górnikom” poszerzony sztab szkoleniowy, na czele którego, podobnie jak przed rokiem, stanie trener Jeff Shiffman. Jego asystentami zostali Łukasz Samojłowicz (running backs, special teams) i Tomasz Grabas (wide receivers). Funkcję koordynatora defensywy tradycyjnie pełni Michał Kołek, którego wspiera opiekujący się linią defensywną Michał Rolnik.


Po zimowym naborze kadra „Górników” wzbogaciła się o kilku nowych zawodników. Największym wzmocnieniem jest pochodzący z Gliwic Paweł Klawender.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

Jak to było z tym węglem koksowym i dlaczego zamknięto kopalnię Bielszowice? Jacek Korski odpowiada na teorie spiskowe

Bez echa przeszła rezygnacja prezesa JSW S.A. przysłonięta Świętem Zmarłych i wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. To ostatnie zamieszanie jeszcze potrwa, ale nie będę się na nim skupiał – nawet prawnicy mają tu różne zdania, a ja jestem tylko inżynierem i menedżerem górniczym.