Sejm uchwalił ustawę o prawach konsumenta

fot: Maciej Dorosiński

W głosowaniu wzięło udział 431 posłów. Za odrzuceniem projektu opowiedziało się 221, przeciwko 209, a jeden wstrzymał się od głosu

fot: Maciej Dorosiński

Sejm uchwalił w piątek (9 maja) ustawę o prawach konsumenta, która znacząco poszerza te prawa. Przewiduje m.in., że będziemy mieć 14 zamiast 10 dni na to, by bez podania przyczyny zwrócić towar kupiony na odległość - np. przez internet czy telefon.

Ponadto, jeżeli kupimy produkt wadliwy, będziemy mogli od razu żądać obniżenia ceny lub zwrotu pieniędzy, bez konieczności uprzedniego oddania rzeczy do naprawy czy jej wymiany. Jednak sprzedawca dopiero przy ponownej reklamacji będzie zobowiązany do oddania nam pieniędzy.

Wprowadzenie tych zmian oznacza uchylenie przepisów o sprzedaży konsumenckiej i powrót do wcześniejszych rozwiązań. Eksperci wskazują, że dotychczasowe przepisy faworyzują pod tym względem kupujących, którzy są przedsiębiorcami. Jeżeli bowiem konsument oddaje towar do reklamacji, przedsiębiorca może odmówić zwrotu pieniędzy i zaoferować naprawę lub wymianę. Natomiast w przypadku gdy towar kupuje przedsiębiorca, to po jednokrotnej nieudanej naprawie lub wymianie może towar zwrócić i żądać oddania pieniędzy.

Za uchwaleniem ustawy głosowało 388 posłów. Przeciw było 30, w tym 28 posłów PO m.in. Beata Bublewicz, Jerzy Fedorowicz, Joanna Mucha, Paweł Olszewski, Radosław Sikorski i Michał Szczerba. Jeden poseł wstrzymał się od głosu.

Wcześniej Sejm odrzucił legislacyjną poprawkę do ustawy zgłoszoną przez Maksa Kraczkowskiego z PiS. Z kolei poprawka PSL skracająca vacatio legis ustawy z 6 do 3 miesięcy została wycofana. Wcześniej poprawki negatywnie zaopiniowała sejmowa Komisja Gospodarki.

Teraz ustawa trafi do Senatu.

Ustawa, która wdraża do naszego prawa unijną dyrektywę, ma wejść w życie 6 miesięcy od dnia ogłoszenia jej w Dzienniku Ustaw. Pierwotnie resort sprawiedliwości, który przygotował projekt ustawy, chciał, by zaczęła ona obowiązywać już 13 czerwca tego roku, gdyż - argumentował - wynika to wprost z dyrektywy UE ws. praw konsumenta.

Następnie sejmowa podkomisja, która zajmowała się projektem, wydłużyła vacatio legis do 3 miesięcy, zaś Komisja Gospodarki - zgodnie z sugestią szefa UOKiK Adama Jassera - do 6 miesięcy. Jasser argumentował, że potrzeba czasu na dobre przygotowanie się - m.in. przez rzeczników konsumentów - do wdrożenie tej ustawy. Ministerstwo Sprawiedliwości było przeciw długiemu vacatio legis z obawy przed nałożeniem na Polskę kar ze strony Komisji Europejskiej.

Ustawa zakłada m.in., że będziemy mieć 14 zamiast 10 dni na to, by bez podania przyczyny zwrócić towar kupiony np. przez internet czy telefon. W przypadku zwrotu to przedsiębiorca ma odpowiadać za koszty zakupu, czyli np. przesyłki.

Precyzyjnie reguluje także sposób obliczania tego terminu, w tym w sytuacji, gdy przedsiębiorca w ogóle nie poinformuje konsumenta o przysługującym mu prawie zwrotu towaru. W takim przypadku prawo odstąpienia wygaśnie dopiero po upływie roku od upływu podstawowego 14-dniowego terminu - obecnie: po upływie 3 miesięcy od wydania rzeczy.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Marszałek woj. śląskiego krytycznie o decyzji w sprawie roku UPA: „Pożywka dla środowisk, które chcą podzielić Polskę i Ukrainę”

Marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa w liście do przewodniczącego lwowskiej administracji skrytykował decyzję o uhonorowaniu UPA i działaczy ukraińskich nacjonalistów. 

Sejm uchwalił ustawę w sprawie wsparcia dla przedsiębiorstw energochłonnych

Sejm uchwalił w czwartek ustawę, wprowadzającą wart 4,8 mld zł system wsparcia w formie dopłat do kosztów energii dla przedsiębiorstw energochłonnych na lata 2027-2030. Za przyjęciem ustawy głosowało 230 posłów, 64 było przeciw, a 145 wstrzymało się od głosu.

Pasażerowie dybią na rydza

Jesienią w pociągach Kolei Śląskich nie brakuje entuzjastów grzybobrania, a pełne kosze, z którymi pasażerowie wracają do domów, są najlepszym dowodem na udane wyprawy. Pociągiem można wygodnie dotrzeć do lasu, a po spacerze komfortowo wrócić do domu.

W piątek na stacjach benzyna i diesel tańsze niż w czwartek

W piątek maksymalna cena litra benzyny 95 wynosi 6,56 zł, benzyny 98 - 7,28 zł, a oleju napędowego - 7,99 zł - wynika z obwieszczenia Ministra Energii. W porównaniu z czwartkiem spadły ceny wszystkich trzech rodzajów paliw. W czwartek litr benzyny 95 kosztował nie więcej niż 6,63 zł, benzyny 98 - 7,37 zł, a oleju napędowego - 8,02 zł. Następne obwieszczenie Ministra Energii ws. maksymalnych cen paliw zostanie opublikowane 23 października i określi ceny na sobotę, niedzielę i poniedziałek.