Ruda Śl.: finanse przekute w sukces

Po raz kolejny starania władz Rudy Śląskiej o stan finansów miasta zostały docenione! Ruda Śląska znalazła się w czołówce rankingu dwutygodnika "Wspólnota" oceniającego sposób prowadzenia polityki finansowej miasta w kadencji 2010 - 2014. Okazuje się, że w ciągu ostatnich 4 lat, czyli od ostatniego takiego rankingu, miasto awansowało w tej kategorii aż o 36 pozycji.

Swój sukces finansowy - bo tak nazwany został ranking - miasto zawdzięcza odpowiedzialnej polityce finansowej. - Stan finansów Rudy Śląskiej jest dziś dobry i stabilny, a jeszcze cztery lata temu, gdy obejmowałam swój urząd, groziła nam niewypłacalność. Cztery lata ciężkiej pracy wielu osób oraz podejmowane po drodze trudne i niekiedy niepopularne decyzje pozwoliły nam jednak znaleźć się w miejscu, w którym teraz jesteśmy - komentuje prezydent Grażyna Dziedzic.

Autorzy rankingu "sukces finansowy", w którym Ruda Śląska znalazła się na 11. miejscu spośród miast na prawach powiatu, nie skupili się tylko na zadłużeniu, pod uwagę brali bowiem takie zagadnienia jak wysokość dochodów własnych wraz z udziałem w podatkach centralnych, dochody z subwencji oraz skutki obniżek stawek, a także ulgi w podatkach lokalnych. - Nasze działania, które podejmowaliśmy przez ostatnie cztery lata były nastawione nie tylko na likwidację gigantycznego zadłużenia, ale również na zwiększenie dochodów do budżetu miasta - tłumaczy prezydent.

Działania, które władze miasta podjęły w tym celu, dotyczyły m.in. zwiększenia efektywności poboru podatków i opłat lokalnych. - Udział dochodów płaconych na rachunek miasta w dochodach należnych miastu wzrósł z 78 proc w 2010 r. do 88 proc. w 2013 r. Zmniejszono również zaległości z tytułu niezapłaconych podatków i opłat. Były one w ubiegłym roku niższe o 10 mln niż w 2010 r. - wylicza Ewa Guziel, skarbnik miasta.

Władze Rudy Śląskiej przez ostatnie cztery lata do maksimum wykorzystywały także możliwości, jakie daje odliczenie VAT od zakupów. Tylko w zeszłym roku była to kwota ponad 900 tys. zł. Dla porównania w roku 2010 było to ponad cztery razy mniej. Odzyskano także podatek VAT podlegający odliczeniu za lata ubiegłe w kwocie 2,5 mln zł. Jednym z działań, które mają zapewnić wzrost dochodów, jest sprzedaż nieruchomości. W latach 2011 - 2014 z tego tytułu do budżetu miasta wpłynęło 38,2 mln zł. Kolejnych blisko 9 mln zł zasili miejską kasę ze sprzedaży nieruchomości w przetargach, które miały miejsce w sierpniu i wrześniu tego roku.

Wszystkie te działania pozwoliły zwiększyć dochody miasta na przestrzeni ostatnich czterech lat. Dla porównania na koniec 2010 r. dochody miasta wyniosły 479 mln zł, gdy na koniec 2013 r. była już to suma 526,7 mln zł.

Warto też podkreślić, że dzięki racjonalnej polityce finansowej w ostatnich czterech latach miasto na koniec każdego roku mogło pochwalić się nadwyżką pomiędzy osiągniętymi dochodami i zrealizowanymi wydatkami. Środki te zostały przeznaczone na spłatę części długów.

Ranking "sukces finansowy" przygotowany przez dwutygodnik "Wspólnota" jest częścią szerszego podsumowania mijającej kadencji władz samorządowych 2010 - 2014. Ruda Śląska uplasowała się w nim na 11. miejscu. W podobnym zestawieniu obejmującym lata 2006-2010, przygotowanym pod koniec poprzedniej kadencji, miasto zajęło 47. miejsce. Zwycięzcą tegorocznego rankingu została Dąbrowa Górnicza. Na 10. miejscu znalazł się Bytom, natomiast za Rudą Śląską uplasowały się Gliwice, Częstochowa i Mysłowice.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.