Ruda Śląska: dostosują szkolnictwo do potrzeb rynku

fot: Maciej Dorosiński

- Do tej pory inwestycja realizowana jest zgodnie z harmonogramem, dlatego wierzę, że obiekt ten już podczas tegorocznych wakacji będzie tętnił życiem - podkreśla prezydent Grażyna Dziedzic

fot: Maciej Dorosiński

Śląskie miasta będą wspólnie dostosowywać system szkolnictwa zawodowego do potrzeb rynku. W poniedziałek (23 marca) w Katowicach samorządowcy, w tym prezydent Rudy Śląskiej, podpisali list intencyjny w sprawie utworzenia Centrum Kompetencji i Kariery ( Sieć K2 ).

- Zależy nam na tym, by inwestor na krańcu świata szukając miejsca dla swojej inwestycji, poszukiwania zaczął od Górnego Śląska - podkreślał prezes Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej, Piotr Wojaczek. To właśnie KSSE ma być liderem tworzonego Centrum Kompetencji i Kariery.

Pomysł utworzenia Centrum Kompetencji i Kariery powstał podczas prac nad Programem dla Śląska. Dobre "dopasowanie" systemu kształcenia zawodowego ma być jednym ze sposobów na obniżenie bezrobocia w regionie i minimalizowanie skutków restrukturyzacji górnictwa. Jednym z sygnatariuszy listu jest Ruda Śląska. Miasto ma na swoim terenie 13 szkół zawodowych i techników oraz 4 licea ogólnokształcące.

- Mając tyle szkół zawodowych doskonale zdajemy sobie sprawę z problemu, jakim jest odpowiednie kształcenie młodych ludzi. Przekonaliśmy się o tym na przykładzie kierunków górniczych, które reaktywowaliśmy kilka lat temu, kiedy sytuacja branży była bardzo dobra - podkreśla Grażyna Dziedzic, prezydent Rudy Śląskiej.

Głównym zadaniem Centrum Kompetencji i Kariery ma być dostosowanie oferty szkół zawodowych do potrzeb rynku. Niestety obecnie nie jest z tym najlepiej. Z badań wykonanych w jednym z powiatów wynika, że tamtejsze szkoły w zawodzie najbardziej potrzebnym kształcą zaledwie 2 procent uczniów. Natomiast w najmniej poszukiwanym uczy się ponad 30 procent uczniów. Podobnie jest w innych powiatach.

- Musimy to zmienić. Niestety na razie nam to nie wychodzi, bo szkoły nie wiedzą jakie są oczekiwania rynku - uważa minister edukacji narodowej Joanna Kluzik-Rostkowska.

O tym jaką wagę Ministerstwo Edukacji Narodowej przywiązuje do rozwoju szkolnictwa zawodowego świadczy fakt, że obecny rok szkolny został ogłoszony rokiem szkolnictwa zawodowego.

- Chciałabym, by przygotowany przez nas system rozwoju szkolnictwa zawodowego zadziałał. Chciałabym, by firmy chciały kształcić swoich pracowników. Pomożemy w tym finansując kształcenie młodych osób - podkreślała minister edukacji narodowej.

Odpowiednimi funduszami na dostosowywanie szkolnictwa zawodowego do potrzeb rynku dysponować będą marszałkowie poszczególnych województw. Na ten cel dysponują oni w sumie kwotą 900 mln euro. Około 100 mln euro ma do wykorzystania Marszałek Województwa Śląskiego. Każdy przedsiębiorca, który zdecyduje się przyjąć do pracy jednego praktykanta może liczyć na 5 tys. dofinansowania rocznie. Do tego dochodzą jeszcze środki na wypłatę dla opiekunów i premie.

- Bardzo liczę na ten mechanizm - mówiła dziś w Katowicach minister edukacji Joanna Kluzik-Rostkowska.

Katowicka Specjalna Strefa Ekonomiczna oraz współpracujące ze sobą miasta będą dążyły przede wszystkim do zintegrowania swoich działań oraz jak najlepszego dostosowania kierunków edukacji do aktualnych potrzeb rynku pracy. W praktyce ma się do sprowadzać do m.in. ujednolicenia ofert edukacyjnych oraz programów szkoleniowych, zwiększenia dostępu do technologii oraz narzędzi wykorzystywanych przez pracodawców, czy też ciągłemu podnoszeniu kwalifikacji i kompetencji uczestników rynku pracy.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.