Ruda Śl.: II Bieg Pamięci Górników

fot: Andrzej Bęben/ARC

Największe brawa należą się dzieciakom, w tym jeszcze chodzącym do przedszkola, które jak jeden przebiegły w nieznośnym upale cały dystans, tak na 400, jak i na 800 m

fot: Andrzej Bęben/ARC

+20 Zobacz galerię

Galeria
(23 zdjęć)

W upalną niedzielę (28 sierpnia) Fundacja Rodzin Górniczych zorganizowała w Rudzie Śląskiej Halembie, przy wsparciu sponsorów - m.in. instytucji miejskich, Polskiej Grupy Górniczej, firm węglowych i Górniczej Izby Przemysłowo-Handlowej, II Biegu Pamięci Górników w Rudzie Śląskiej. Był sport, a po zmaganiach festyn. Dochód z tej charytatywnej imprezy zostanie przekazany na pomoc podopiecznym Fundacji Rodzin Górniczych.

Około 200 osób wzięło w niedzielę udział w II Biegu Pamięci Górników w Rudzie Śląskiej.
Uczestnicy biegu wystartowali przed południem przy pomniku kopalni w Halembie, zaś meta znajdowała się na stadionie GKS Grunwald. Bardziej niż wynik sportowy liczyła się integracja wokół idei upamiętnienia ofiar pracy w kopalniach i solidarność z ich rodzinami.

By wystartować w biegu (dzieci na 400 i 800 m, dorośli na 5 i 10 km) lub w chodzie z kijkami (czyli tzw. nordic walkingu na 5 km) trzeba było mieć chęci i wpłacić wpisowe. Te ostatnie przekazane zostaną na pomoc podopiecznym fundacji.

Fundacja po raz drugi organizuje charytatywny bieg, bo wychodzi z założenia, że można łączyć przyjemne z pożytecznym. Przypomnijmy, że FRG została założona w 1997 r. m.in. z inicjatywy ówczesnego wiceministra gospodarki Jerzego Markowskiego. Dotychczas z jej pomocy skorzystało ponad 5 tys. rodzin. Im to przekazano 24 mln zł. fundując stypendia dla dzieci rodzin górniczych, doświadczonych śmiercią lub inwalidztwem nabytym podczas pracy ojców i mężów, a także na leczenie i rehabilitację.

Wszystkie zmagania we wszystkich kategoriach budziły zainteresowanie i sportowe emocje. Jednak największe brawa należą się dzieciakom, w tym jeszcze chodzącym do przedszkola, które jak jeden przebiegły w nieznośnym upale cały dystans, tak na 400, jak i na 800 m. I to chyba one najbardziej były zadowolone z otrzymanych za ten wyczyn medali i słodkości.

A oto najlepsi w II Biegu Pamięci Górników Fundacji Rodzin Górniczych.

DZIECI:
• (400 m): Wiktoria ABSYL, Katarzyna LUBAS, Elisabeth LAMBREGS;
Wiktor LIBERKOWSKI, Staś Smyka, Maciej KUBIAK;
• (800 m): Julia LIBERKOWSKA, Patrycja GARUS, Konstancja LAMBERGS;
Marcin KĘDZIOR, Benjamin JONAS, Tymek PYTLICH;

DOROŚLI:
• (5 km): Bożena GRELA, Dorota KĘDZIOR, Małgorzata WOJDANOWSKA;
Rafał FORMICKI, Arkadiusz POŁEĆ, Maciej DUCZYŃSKI;
• (5 km nordic walking): Karolina KOWOLIK, Beata TREDER, Urszula CHRAPEK;
Tomasz KUBIAK, Marian SKRZYPSKI, Marcin HAŁAS;
• (10 km): Beata ANDROSZ, Katarzyna MILBRANT, Dorota CHODAWSKA;
Artur ROSIŃSKI, Przemysław KOZIARZ, Rafał ZIELIŃSKI.

Wszystkim zawodnikom gratulujemy, a Fundacji Rodzin Górniczych życzymy hojnych darczyńców!

 

W galerii: sportowy festyn Fundacji Rodzin Górniczych. Ruda Śląska, 28 sierpnia 2016 r. (zdjęcia: Andrzej Bęben - nettg.pl).

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W Politechnice Śląskiej zabrzmiało Gaudeamus

Prof. dr hab. inż. Marek Pawełczyk, rektor Politechniki Śląskiej: - Przyszłość nie jest miejscem, do którego kiedyś dotrzemy. Przyszłość jest czymś, co wspólnie tworzymy. Dla uniwersytetu technicznego to stwierdzenie ma znaczenie szczególne. 

1758694244 wielki piec

Spektakl "Wielki Piec... Ginter Łostoń" bezpłatnie już w niedzielę, 11 października. Nie przegap

Już w niedzielę, 11 października 2026 r. o godz. 16.00, Śląski Teatr Impresaryjny im. Henryka Bisty w Rudzie Śląskiej zaprasza na wyjątkowe - bezpłatne wydarzenie kulturalne. Na deskach teatru zadebiutuje najnowszy spektakl w reżyserii Zbigniewa Stryja pt. „WIELKI PIEC... GINTER ŁOSTOŃ”.

Pozwał Netflix za serial Ołowiane dzieci. Broni pamięci babci

Prof. Stanisław Torbus, wnuk prof. Bożeny Hager-Małeckiej, znanej śląskiej lekarki, pozwał platformę Netflix. Zarzuca twórcom serialu „Ołowiane dzieci”, że zniekształcili historię jego babci, która zmarła w 2016 roku.

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów.