Nigdy nie wiadomo, czy zabiegi rewitalizacyjne przyniosą pożądany skutek

fot: Kajetan Berezowski

Z jednej strony szkody górnicze, z drugiej tereny górnicze czekające na inwestorów.

fot: Kajetan Berezowski

Czy hałdy mają szanse stać się miejscem hodowli roślin leczniczych? Otóż tak. Śląski Uniwersytet Medyczny w Katowicach prowadzi badania w zakresie farmacji, biotechnologii medycznej i innych, które mogą obejmować poszukiwanie oraz analizę potencjalnych związków leczniczych w różnych roślinach, także tych rosnących na hałdach.

Zwałowiska odpadów poprzemysłowych, w tym hałdy pogórnicze, to dziś prawdziwe poligony doświadczalne. Do tej pory badano gatunki roślin, aby sprawdzić, które z nich najlepiej nadają się do rekultywacji składowisk odpadów i terenów zdegradowanych. Teraz pod lupą naukowców znalazły się gatunki lecznicze. Okazuje się, że wiele z nich zadomowiło się na hałdach. Czyżby znalazły tam dogodne miejsce do rozwoju?
- Przede wszystkim nie mówmy dziś o zwałowiskach odpadów poprzemysłowych czy kamieniołomach, że są to siedliska zdegradowane, ale zaburzone. Nastąpiły bowiem tam pewne zmiany w stosunkach naturalnych. Teraz przyroda wchodzi na te tereny i bardzo dobrze sobie tam radzi. To, co się dzieje na zwałowiskach zwanych hałdami, to jest tworzenie zupełnie nowych, odmiennych siedlisk bardzo zróżnicowanych, od skrajnie suchych do bogatych w wodę. Ta zmienność powoduje, że bioróżnorodność potrafi być na hałdach większa niż na terenach naturalnych – zwraca uwagę dr hab. Gabriela Woźniak z Wydziału Nauk Przyrodniczych Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach.

Rośliny się stresują

Na hałdach pojawią się zarówno sucho, jak i ciepłolubne gatunki roślin, roślinność łąkowa, krzewy oraz rośliny lubiące wilgoć, sadzone w miejscach gromadzenia się wód opadowych. Ostatnio uwagę naukowców wzbudziły rośliny o właściwościach leczniczych.
- Jesteśmy po wstępnych badaniach. Hałdy są specyficznymi miejscami. To jest środowisko stresowe dla roślin ze względu na fakt, że nie są to dla nich idealne warunki do życia. Jednak rośliny lecznicze na stres reagują zwiększoną produkcją pewnych związków, które my możemy wykorzystywać jako lecznicze. I mamy już pierwsze publikacje, które wskazują na to, że warunki stresowe rzeczywiście poprawiają wartości lecznicze roślin poprzez zwiększenie produkcji niektórych metabolitów. Jeśli jest to zwałowisko skały płonnej po górnictwie węglowym, to jest to czysta skała. Jest zatem szansa na pozyskiwanie roślin o zwiększonych walorach leczniczych właśnie z takich miejsc. W innych lokalizacjach, takich jak Żabie Doły (zespół przyrodniczo-krajobrazowy położony na granicy Bytomia, Chorzowa i Piekar Śląskich), mamy bowiem do czynienia z metalami ciężkimi – wyjaśnia dr hab. Agnieszka Kompała-Bąba, biolożka z Wydziału Nauk Przyrodniczych Uniwersytetu Śląskiego.
Mniszek lekarski, brzoza, podbiał to rośliny od wieków stosowane w medycynie ludowej. Mało tego. Okazuje się bowiem, że wiele gatunków roślin jest w stanie pobrać z podłoża i skumulować metale ciężkie w korzeniach albo częściach nadziemnych, a więc niejako oczyszczać środowisko, którym są hałdy.
- Jest istotne, abyśmy nie zaburzali naturalnych produktów przyrodniczych. Można je wspomagać. Techniki są różne. Mogą to być posiewy. Na bardzo świeże zwałowiska przywozi się materiał z łąk kośnych z nasionami, co powoduje naniesienie materii organicznej, gdyż na tych terenach nie ma gleby organicznej. Ona zaczyna się dopiero kształtować. Naniesienie biomasy powoduje z jednej strony tworzenie podkładu pod tworzenie gleby, z drugiej zaś naniesienie nasion, co wspomaga naturalną sukcesję. Nie musimy wcale wchodzić na hałdy i nasadzać roślin, bo natura świetnie daje sobie z tym radę – przekonuje dr hab. Gabriela Woźniak.

Hałdy są mozaikami

Przykładów doskonale zrewitalizowanych hałd jest wiele. W Rudzie Śląskiej przy ul. Solidarności znajduje się hałda, którą udało się zrekultywować w kierunku leśnym. Niedaleko powstało zapadlisko, również będące efektem działalności górniczej. Wypełniło się wodą i w toku sukcesji pojawiły się tam ciekawe gatunki roślin, a nawet zwierząt. Wytworzył się tym samym ciekawy ekosystem wodny. Kolejny przykład stanowi hałda Sośnica. Można obserwować tam miejsca, do których przyroda wkroczyła spontanicznie, ale są też takie, gdzie dokonano pewnych zabiegów rekultywacyjnych, sprowadzając różne gatunki drzew i krzewów.
Rydułtowska Szarlota jest pod tym względem trudna do zagospodarowania, m.in. ze względu na zapożarowanie i wydzielanie toksycznych gazów. Jej stożkowa budowa, ułożenie i wymodelowanie może stanowić problem dla wkraczającej tam roślinności. Dodatkowo niestabilne podłoże i ryzyko osunięć stanowią zagrożenie dla życia i zdrowia ludzi.
- Hałdy są mozaikami różnych siedlisk i nigdy do końca nie wiadomo, czy zabiegi rewitalizacyjne przyniosą pożądany skutek – zwraca uwagę dr hab. Gabriela Woźniak.

Są też hałdy, które nadają się doskonale do uprawiania sportów ekstremalnych. Z tym jednak związane są liczne zagrożenia, na które rzadko zwraca się uwagę.
- Wyobraźmy sobie wyścigi motocykli na pustyni. Wzniecany jest wówczas piasek. W przypadku wyścigów na hałdzie to samo dzieje się z metalami ciężkimi, jeśli takowe są tam obecne. W tym przypadku mamy do czynienia ze zjawiskiem bardzo szkodliwym dla zdrowia. To trzeba również wziąć pod uwagę, planując tego rodzaju przedsięwzięcia - wskazuje dr hab. Agnieszka Kompała-Bąba.
Na pewno przy planowaniu zagospodarowania hałd ważny jest głos mieszkańców danej okolicy, ale też specjalistyczna wiedza ekspercka. Nowoczesne podejście do rewitalizacji hałd to przede wszystkim wspólne działanie mikrobiologów, botaników, fizjologów roślin, specjalistów od ochrony środowiska i krajobrazu. Warto o tym pamiętać.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Większość Polaków chce zwiększenia liczby niedziel handlowych

Ponad 60 proc. Polaków opowiada się za złagodzeniem obowiązujących ograniczeń handlu w niedziele - wynika z badania UCE Research i Shopfully Poland. Eksperci zwrócili uwagę, że nie oznacza to jednak, iż konsumenci chcą całkowitego zniesienia ograniczeń.

Balczun: MAP czeka na stanowisko Saudi Aramco ws. biznesu w Polsce

Ministerstwo Aktywów Państwowych czeka na stanowisko Saudi Aramco ws. biznesu w Polsce - poinformował minister aktywów państwowych Wojciech Balczun. Jak dodał, z Saudyjczykami rozmawiać ma prezes Orlenu.

Śląskie potrzebuje aktywnej polityki przemysłowej państwa

Zatrudnieni w przemyśle w woj. śląskim mogą za pięć lat martwić się o pracę lub przebierać w ofertach; w skrajnych scenariuszach w sektorze będzie trzeba zwolnić 21 tys. osób lub zabraknie 72 tys. pracowników - diagnozuje Instytut Reform, postulując aktywną politykę przemysłową państwa. 

Morskie farmy Bałtyk 2 i 3 rosną. Kluczowy etap budowy za nami

Na morzu i lądzie postępuje budowa morskich farm wiatrowych Bałtyk 2 i Bałtyk 3, realizowanych wspólnie przez Polenergię i norweski Equinor. Jak poinformowała spółka Polenergia, po III kwartale 2026 r. zainstalowano już fundamenty wszystkich 100 turbin oraz dwóch morskich stacji elektroenergetycznych, a na dnie Bałtyku ułożono 120 km kabli eksportowych - informują w Polenergii.