Regaty: górnicy w klasie Omega

fot: ARC

Pogoda w tym roku raczej nie dopisała żeglarzom

fot: ARC

+2 Zobacz galerię

W Ośrodku Żeglarskim "Fregata" w Zarzeczu odbyły się (26 września) Górnicze Regaty Żeglarskie w klasie Omega o Puchar Prezesa Nadwiślańskiej Agencji Turystycznej.

Na starcie stanęło sześć załóg z Kompanii Węglowej SA oraz jedna z Jastrzębskiej Spółki Węglowej SA.

Oficjalne rozpoczęcie regat odbyło się o godzinie 10.00 i przebiegało zgodnie z ceremonią żeglarską. Komandorem regat był Piotr Wilchelm - prezes Nadwiślańskiej Agencji Turystycznej. Sędzią głównym, tak jak w roku ubiegłym Henryk Wolny - sędzia klasy pierwszej. Zawodników i zaproszonych gości powitała Aneta Poraniewska - kierownik regat.

Początkowo planowano siedem biegów w systemie przesiadkowym tak, aby każda załoga przepłynęła na każdym jachcie. Jednak ze względu na mocne opady deszczu i słabnący wiatr rozegrano tylko pięć biegów. Wystarczyło to, by móc sklasyfikować załogi.

O godz. 18.00 - odbyło się uroczyste zakończenie Regat, ogłoszenie wyników i wręczenie nagród. Puchary wręczał w zastępstwie komandora Regat Rafał Kincer - dyrektor operacyjny NAT.

Trafiły one do załóg reprezentujących:
• KW SA - KWK Bolesław Śmiały, za sterem: - Grzegorz Szymon,
• JSW SA - KWK Knurów Szczygłowice: sternik Jan Zadroga,
• KW SA - KWK Piast - sterował Maciej Świerczek.

Zwycięzcom i zawodnikom uczestniczącym w regatach gratulujemy. Okazja do rewanżu za rok.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Pozwał Netflix za serial Ołowiane dzieci. Broni pamięci babci

Prof. Stanisław Torbus, wnuk prof. Bożeny Hager-Małeckiej, znanej śląskiej lekarki, pozwał platformę Netflix. Zarzuca twórcom serialu „Ołowiane dzieci”, że zniekształcili historię jego babci, która zmarła w 2016 roku.

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej

Jesień w Tatrach. Czas na spokojniejszy wypoczynek w Bukowinie Tatrzańskiej

Jesień w Tatrach ma swój wyjątkowy rytm. Wakacyjny gwar powoli cichnie, na szlakach robi się spokojniej, a górskie krajobrazy nabierają złotych, rudych i czerwonych barw. Przy dobrej pogodzie widoki potrafią zachwycić jeszcze bardziej niż latem, a chłodniejsze powietrze sprzyja spacerom i dłuższym wędrówkom.