Przemysłowe dziedzictwo czy grzechy zaniechania? Ruda Śląska w cieniu trujących metali
Stan środowiska w Rudzie Śląskiej w ostatnich tygodniach budzi wiele emocji. Głównie za sprawą hałdy Pokój, gdzie badania wykazały wysokie stężenie metali ciężkich. Dotyczy to jednak obszaru o powierzchni około 1,5 ha, a to niespełna 8 proc. z 19 ha hałdy objętej rekultywacją. - Ten fragment nie był dotychczas objęty pracami. Badania pozostałej części terenu oraz pomiary jakości powietrza dostarczają kolejnych informacji, ważnych dla oceny sytuacji – wskazują w Spółce Restrukturyzacji Kopalń.
fot: SRK
Hałda Pokój w Rudzie Śląskiej
fot: SRK
Stan środowiska w Rudzie Śląskiej w ostatnich tygodniach budzi wiele emocji. Głównie za sprawą hałdy Pokój, gdzie badania wykazały wysokie stężenie metali ciężkich. Dotyczy to jednak obszaru o powierzchni około 1,5 ha, a to niespełna 8 proc. z 19 ha hałdy objętej rekultywacją. - Ten fragment nie był dotychczas objęty pracami. Badania pozostałej części terenu oraz pomiary jakości powietrza dostarczają kolejnych informacji, ważnych dla oceny sytuacji – wskazują w Spółce Restrukturyzacji Kopalń.
Co wykazały badania gruntu?
Analizy Instytutu Ekologii Terenów Uprzemysłowionych, wykonane na zlecenie Spółki Restrukturyzacji Kopalń, wskazały przekroczenia dopuszczalnych stężeń m.in. arsenu, ołowiu, kadmu i cynku. Największe wartości odnotowano w tzw. strefie A, zajmującej około 1,5 ha – czyli niespełna 8 proc. całego 19-hektarowego terenu objętego rekultywacją.
Według SRK wysokie stężenia występują w powierzchniowej warstwie gruntu, a ziemia w tym miejscu najprawdopodobniej pochodzi z dawnej działalności hutniczej. Spółka wskazuje, że okrywę ziemistą wykonano w 2020 roku podczas doraźnych prac gaśniczych dużego zapożarowania, na podstawie projektu Głównego Instytutu Górnictwa.
Fragment ten nie był dotąd objęty pracami rekultywacyjnymi, ponieważ teren zabezpieczyli śledczy w związku z toczącym się postępowaniem. SRK podkreśla, że wyników z tej części nie należy automatycznie odnosić do pozostałej powierzchni hałdy ani do materiałów wykorzystywanych wcześniej w rekultywacji.
Po otrzymaniu wyników IETU władze Rudy Śląskiej wystąpiły do prezesa SRK o zgłoszenie zanieczyszczenia Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska oraz opracowanie planu remediacji.
- Zależy nam na tym, aby zanieczyszczenia zostały odpowiednio zabezpieczone, a dalsze działania doprowadziły do ograniczenia ich negatywnego oddziaływania na środowisko i mieszkańców. Wystąpiliśmy również do Wojewody Śląskiego, ale także i prokuratury, wnioskując o ocenę prawnokarną i wyjaśnienie wszystkich okoliczności sprawy – mówi Agnieszka Piekorz-Hałczyńska, rzeczniczka prasowa Urzędu Miasta Ruda Śląska.
Powietrze: WIOŚ nie wykazał przekroczeń
Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Katowicach prowadził pomiary jakości powietrza od 25 kwietnia do 7 lipca 2026 roku, wykorzystując specjalistyczny ambulans pomiarowy. Badano m.in. pyły PM10 i PM2,5, dwutlenek siarki i azotu, tlenki azotu, benzen, toluen, ksylen, amoniak, węglowodory aromatyczne oraz benzo(a)piren.
Z analizy przekazanej miastu 14 października 2026 r. wynika, że w okresie pomiarów nie stwierdzono przekroczeń dopuszczalnych poziomów ani wartości odniesienia dla badanych substancji. To istotny element oceny sytuacji, ponieważ wysokie stężenia metali w gruncie nie oznaczają automatycznie, że przedostawały się one do powietrza podczas prac.
Zanieczyszczenia poza hałdą
SRK argumentuje, że przy ocenie wyników należy uwzględnić szersze, przemysłowe tło Rudy Śląskiej. W badaniach PIG z 2016 roku wysokie stężenia metali ciężkich odnotowano także na działkach sąsiadujących z hałdą, m.in. w rejonie magistratu i na zrekultywowanej hałdzie pocynkowej przy ul. Furgoła.
- W rejonie zrewitalizowanej w 2011 roku przez rudzki magistrat Hałdy Pocynkowej przy ul. Furgoła stężenie ołowiu sięga 54 940 mg/kg – przy normie wynoszącej 200 mg/kg (niemal 300-krotne przekroczenie).
- Pomiary wskazują, że stężenia w tych lokalizacjach są od kilkunastu do kilkudziesięciu razy wyższe niż te zdiagnozowane na hałdzie Pokój.
- Współczesnego stanu środowiska Rudy Śląskiej nie można tłumaczyć wyłącznie działalnością kopalń węgla kamiennego. Trzeba uwzględniać także historyczne oddziaływanie hutnictwa metali nieżelaznych. Wystarczy przypomnieć, że na terenie dzisiejszej Rudy Śląskiej działały liczne huty cynku. Dzisiaj, kiedy analizujemy wyniki badań hałdy Pokój, musimy postawić pytanie nie tylko o to, jakie pierwiastki znajdują się na tym terenie, ale również skąd pochodzą i czy podobne stężenia występują w jego otoczeniu. Nie możemy automatycznie przypisywać całego stwierdzonego zanieczyszczenia jednemu obiektowi, nie rozpoznawszy wcześniej historycznych źródeł emisji i lokalnego tła geochemicznego. Nie zmienimy przemysłowej historii Rudy Śląskiej. Możemy jednak zadbać o to, aby jej środowiskowe dziedzictwo było oceniane uczciwie, kompleksowo i na podstawie wiedzy naukowej - mówił podczas nadzwyczajnej sesji Rady Miasta prezes SRK Jarosław Wieszołek.
Zdaniem prof. Marty Pogrzeby z IETU w warstwie gruntu do głębokości około 0,5 m mogło dochodzić do podkoncentrowania metali, ponieważ przez dziesięciolecia emisje z hut nie były skutecznie filtrowane. Eksperci zaznaczają jednak, że dane o historycznym zanieczyszczeniu nie przesądzają jednoznacznie źródła każdej wykrytej substancji. W SRK wskazują, że dodatkowo badania IETU, przeprowadzone w rejonie garaży znajdujących się na hałdzie wykazały obecność papy, smoły i olejów silnikowych. To dowodzi, że zanieczyszczenia mają różne źródła.
Spóźnione działania miasta?
Podczas nadzwyczajnej sesji Rady Miasta prezydent Rudy Śląskiej Michał Pierończyk podkreślał świadomość wyzwań środowiskowych oraz wolę minimalizowania negatywnych skutków dla mieszkańców miasta. Wśród samych mieszkańców nie brak jednak głosów, że działania władz miasta są spóźnione.
Już na początku 2026 roku wnioskowali o wdrożenie profilaktycznych badań krwi pod kątem metali ciężkich u dzieci. Jak zaznacza dr hab. Agata Piekut ze Śląskiego Uniwersytetu Medycznego, choć badanie krwi nie pozwala jednoznacznie przypisać źródła skażenia do konkretnej lokalizacji, stanowi ono cenny wskaźnik ogólnej ekspozycji środowiskowej.
- Należy pamiętać, że narażenie na te substancje mogło występować również wcześniej, jeszcze przed rozpoczęciem prac związanych z rekultywacją hałdy Pokój – mówi dr Agata Piekut.
Miasto teraz prowadzi rozmowy z ekspertami ze Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach.
- Rozważamy możliwość przeprowadzenia szacunkowej oceny narażenia mieszkańców na metale ciężkie i benzo(a)piren w związku z wtórnym pyleniem. Chcemy, aby dalsze decyzje opierały się na wiedzy specjalistów i ich rekomendacjach - mówi Agnieszka Piekorz-Hałczyńska.
W SRK wskazują, że rzetelna ocena sytuacji na hałdzie Pokój wymaga uwzględnienia kilku elementów: stanu gruntu na poszczególnych fragmentach hałdy, pomiarów jakości powietrza (które nie wykazały przekroczeń) oraz historycznych zanieczyszczeń w całej okolicy.
Obecnie przygotowywany jest projekt rekultywacji strefy A (gdzie wykazano przekroczenie stężeń metali ciężkich). W rudzkim magistracie zapewniają, że chcą się odpowiednio przygotować do kolejnych działań, uwzględniając zarówno kwestie środowiskowe, jak i bezpieczeństwo mieszkańców.