Prezydent Bielska-Białej przyznał sportowe stypendia i nagrody

Prezydent Bielska-Białej Jacek Krywult przyznał wyróżniającym się sportowcom stypendia i nagrody. Jak poinformował portal nettg.pl Ryszard Radwan, naczelnik Wydziału Sportu i Turystyki Urzędu Miejskiego, stypendystami zostało 40 sportowców, którzy wyróżniali się swoimi osiągnięciami.

 

Stypendia mają na celu wspieranie rozwoju zawodników szczególnie uzdolnionych sportowo, zrzeszonych w klubach na terenie gminy Bielsko-Biała. Na liście tegorocznych stypendystów mamy: 11 przedstawicieli gimnastyki artystycznej, 10 przedstawicieli sportów walki (judo, ju-jitsu, kick-boxing), 5 przedstawicieli sportów zimowych (narciarstwo alpejskie, saneczkarstwo, snowboard), 2 przedstawicieli piłki siatkowej, 2 przedstawicieli akrobatyki sportowej oraz po jednym przedstawicielu tenisa stołowego, tenisa ziemnego, szachów, lekkiej atletyki, kolarstwa, żeglarstwa, radio-orientacji sportowej, szybownictwa i sportów motorowych. Jest też 6 sportowców niepełnosprawnych reprezentujących Beskidzkie Zrzeszenie Sportowo-Rehabilitacyjne „Start”.
 

Prezydent Krywult przyznał również nagrody finansowe za osiągnięcia sportowe w 2009 roku. Trafiły one do rąk pilota Sebastiana Kawy za zdobycie mistrzostwa świata w wyścigach szybowcowych i Marka Mrozka. Ten ostatni wywalczył brązowy medal mistrzostw Polski seniorów w tenisie ziemnym w grze podwójnej.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

Jak to było z tym węglem koksowym i dlaczego zamknięto kopalnię Bielszowice? Jacek Korski odpowiada na teorie spiskowe

Bez echa przeszła rezygnacja prezesa JSW S.A. przysłonięta Świętem Zmarłych i wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. To ostatnie zamieszanie jeszcze potrwa, ale nie będę się na nim skupiał – nawet prawnicy mają tu różne zdania, a ja jestem tylko inżynierem i menedżerem górniczym.