Prawo: podkomisja zajmie się projektem ustawy o OZE

fot: Andrzej Bęben/ARC

Zgodnie z projektem to rząd ma decydować, ile energii odnawialnej potrzebuje - m.in. dla spełnienia celów polityki klimatycznej UE

fot: Andrzej Bęben/ARC

Sejmowa komisja ds. energetyki i surowców energetycznych powołała w czwartek (25 września) podkomisję, która zajmie się rządowym projektem ustawy o odnawialnych źródłach energii (OZE). Opozycja była przeciwko powoływaniu podkomisji, ale ostatecznie przystała na szerszy skład.

W czwartek komisja kontynuowała posiedzenie przerwane we wtorek z powodu braku zgody co do powołania podkomisji ds. projektu o OZE. W czwartek najpierw przegłosowała powołanie podkomisji stosunkiem głosów 16 do 8 przy jednym wstrzymującym się.

Następnie komisja przyjęła wniosek opozycji, by skład podkomisji był 11-, a nie 9-osobowy, jak pierwotnie proponowało. Za takim rozwiązaniem zagłosowało 21 posłów, jeden się wstrzymał. W podkomisji znajdzie się 5 posłów PO, 3 z PiS i po jednym z Twojego Ruchu, PSL i SLD.

We wtorek uzasadniając wniosek o powołanie podkomisji szef komisji Andrzej Czerwiński (PO) argumentował, że projekt wymaga intensywnych prac, również poza dniami posiedzeń Sejmu, co mogłoby np. kolidować z obowiązkami poselskimi niektórych członków. Zatem powstanie podkomisji usprawni prace - stwierdził. Czerwiński przypomniał też, że członkowie komisji, którzy formalnie nie znajdą się w podkomisji również mogą brać udział w pracach, zgłaszać wnioski itp., nie mogą jedynie głosować.

Wiceszef komisji Piotr Naimski z PiS oponował zauważając, że prace nad tym projektem wymagają wyjątkowej transparentności, a bardziej transparentne są obrady całej komisji. Komisja zresztą została powołana właśnie do takich zadań jak projekt o OZE - wskazywał. Podobne argumenty zgłosił Jacek Najder z Twojego Ruchu, który mówił, że doświadczenia wskazują, iż prace w podkomisji mogą być czasem prowadzone z lekceważeniem głosów rozsądku i opozycji. Czerwiński zarządził wtedy przerwę i zwołanie prezydium w celu osiągnięcia konsensusu.

W ramach prac nad projektem komisja przeprowadziła już wysłuchanie publiczne.

Zgodnie z projektem to rząd ma decydować, ile energii odnawialnej potrzebuje - m.in. dla spełnienia celów polityki klimatycznej UE. Wprowadza się system aukcji na "zieloną" energię. Aukcję wygra ten, kto zaproponuje najniższą cenę. W zamian dostanie gwarancję wsparcia przez 15 lat.

Propozycje zakładają, że aukcje będą oddzielne dla dużych i małych instalacji. Minister gospodarki będzie podawał tzw. "cenę referencyjną", czyli maksymalną, za jaką będzie można zakupić w danym roku energię z OZE. Wspieranie źródeł odnawialnych zostanie przerzucone na konsumentów, którzy mają mieć doliczoną do rachunku "opłatę OZE", która w 2015 r. ma wynieść 2,27 zł za każdą zużytą megawatogodzinę. Ocena skutków regulacji szacuje koszt przyszłej ustawy na ok. 4 mld zł rocznie. Przedstawiciele rządu wielokrotnie podkreślali, że ustawa ma umożliwić racjonalizację wsparcia dla OZE i osiągnięcie celów jak najmniejszym kosztem.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Od soboty do poniedziałku ceny maksymalne paliw będą wyższe niż w piątek. Sprawdź, ile zapłacisz

Od soboty do poniedziałku włącznie litr benzyny 95 ma kosztować nie więcej niż 6,54 zł, benzyny 98 - 7,36 zł, a diesla 7,59 zł - wynika z piątkowego obwieszczenia Ministra Energii. Oznacza to, że w porównaniu z piątkiem ceny maksymalne wszystkich rodzajów paliw będą wyższe.

Mniej L4, ale dłuższa absencja. ZUS podsumowuje pierwsze półrocze 2026 roku

W pierwszym półroczu 2026 roku Polacy rzadziej sięgali po zwolnienia lekarskie, ale gdy już na nie przechodzili, to na dłużej. ZUS zarejestrował 14,1 mln e‑ZLA (spadek o 2,7% rok do roku), które przełożyły się na 147,7 mln dni absencji (spadek o 0,3% r/r).

Domański: Zmiana klasyfikacji Polski na rynek rozwinięty

Zmiana klasyfikacji Polski przez S&P DJI z rynku rozwijającego się na rynek rozwinięty to potwierdzenie rosnącej pozycji naszego kraju - ocenił w piątek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

Projekt: Przedsiębiorstwa energetyczne zapłacą więcej za koncesje

Podniesienie minimalnej opłaty koncesyjnej z 1 tys. do 5 tys. zł, jej coroczną waloryzację, a także zniesienie górnego limitu opłat - przewiduje projekt nowelizacji Prawa energetycznego, którego założenia zostały w czwartek opublikowane w wykazie prac rządu.