Prawo: akcyzowy klincz trwa

fot: Jarosław Galusek/ARC

Zasadniczy problem stanowiła od początku regulacja, zgodnie z którą, akcyza jest pobierana nie od producentów czy importerów węgla, ale jego sprzedawców

fot: Jarosław Galusek/ARC

Zaledwie 80 mln zł wpłynęło w ub.r. do budżetu państwa z tytułu akcyzy na węgiel i koks. Niewiele też zdołali "uciułać" kontrolerzy celni w terenie. Plonem ich działalności jest 114 tys. zł, nie licząc nałożonych mandatów na kwotę 6800 zł. (dane za trzy kwartały 2012 r.). Tymczasem podmioty zrzeszone w Izbie Gospodarczej Sprzedawców Polskiego wciąż domagają się wprowadzenia jasnych zasad rozliczania podatku. Jak na razie bezskutecznie.

Przypomnijmy, brak przepisów wykonawczych i druków ewidencyjnych spowodował przed rokiem chaos i wstrzymanie sprzedaży węgla w kopalniach i składach na terenie całego kraju. W akcyzie urzędnicy wszystko postawili na głowie. Nikt do końca nie był pewien, czy jest jej płatnikiem, a może wcale nie. Krawiec, zużywający śladowe ilości węgla, dla 30 zł podatku rocznie musiał uruchamiać całą biurokratyczną machinę, a obłożnie chorzy zostali zmuszeni do przyjmowania w domu notariuszy, którzy poświadczali prawdziwość ich podpisów na upoważnieniach do odbioru węgla. Handlowcy na ponad trzy tygodnie woleli zawiesić działalność, niż narazić się na kary związane ze złą interpretacją prawa.

Lawina petycji
- Postawiono nas w roli poborców podatku akcyzowego, nakładając pełną odpowiedzialność za prawidłowe stosowanie przepisów - przyznaje Adam Gorszanów, prezes zarządu Izby Gospodarczej Sprzedawców Polskiego Węgla.

Zasadniczy problem stanowiła od początku regulacja, zgodnie z którą, akcyza jest pobierana nie od producentów czy importerów węgla, ale jego sprzedawców. Muszą oni prowadzić specjalną ewidencję. Jest to rozwiązanie odwrotne niż w przypadku akcyzy na paliwa. Tu płacą ją koncerny paliwowe, a nie stacje benzynowe. Podobnie sytuacja wygląda, jeśli chodzi o wyroby tytoniowe. Podatek odprowadzają wytwórcy, a nie kioskarze.

Ministerstwo Finansów zasypane zostało lawiną petycji, domagających się zmian w nieżyciowych przepisach. Już w połowie marca 2012 roku resort zdecydował się na zmianę rozporządzenia o dokumencie dostawy.

- To w znacznym stopniu uprościło obrót węglem i wyrobami węglowymi. Dokument dostawy uproszczono i zawiera on teraz tylko niezbędne dane - zwraca uwagę Anna Plackowiak, nadkomisarz celny w katowickiej Izbie Celnej.

Ale czy rzeczywiście wszystko jest już w najlepszym porządku? Adam Gorszanów nie jest tego wcale taki pewien.

- Wciąż panuje zamęt w interpretowaniu przepisów przez poszczególne organy podatkowe. Bardzo często celnicy wydają sprzeczne opinie. Na szczęście mizerny skutek podatkowy dla budżetu i jego niewspółmierność w stosunku do kosztów, jakie poniosła branża górnicza i podmioty zużywające węgiel, skłoniły ministrów finansów i gospodarki do ponownego wszczęcia działań na rzecz uproszczenia zasad stosowania podatku akcyzowego od wyrobów węglowych - dodaje szef Izby Gospodarczej Sprzedawców Polskiego Węgla.

Jest propozycja, ale...
Jesienią ub.r. sprzedawcy postawili sprawę jasno: likwidacja podatku w obrocie pomiędzy pośrednikami i ograniczenie go do transakcji z podmiotami zużywającymi, zlikwidowanie dokumentu przewozowego, zaś podmioty zużywające muszą mieć możliwość rozliczania ubytków węgla. Propozycja uczestników rynku opałowego została zaakceptowana przez urzędników resortu finansów i przyjęła formę propozycji legislacyjnej, ale...

- Zawirowania personalne w rządzie opóźniły ten proces i nie udało się przeprowadzić zmian w tak zwanej pierwszej ustawie deregulacyjnej - ubolewa Adam Gorszanów.

Tak więc, mimo starań Izby i producentów węgla, 2013 rok powitał nas ze starymi i absurdalnymi przepisami akcyzowymi, co do których wszyscy są zgodni, że trzeba je zmienić.

- Z niepokojem patrzymy na rozpoczynające się w bieżącym roku kontrole celne u podmiotów sprzedających węgiel. Nie obawiamy się tych działań, które dotkną nieuczciwych handlowców, lecz nadmiernego formalizmu i złej urzędniczej woli. Znane są kłopoty budżetowe i nie możemy wykluczyć scenariusza znanego już w branży olejowej. Brak precyzyjnych przepisów powoduje, że praktyka podatkowa wykrystalizuje się dopiero w procesach sądowych, jednak wielu przedsiębiorców może tego nie przetrwać - podsumowuje Gorszanów.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grupa PGE przedstawiła aktualizację strategii do 2035 r. – Energia cyfrowej przyszłości

Grupa PGE przedstawiła zaktualizowaną Strategię do 2035 roku. Wyznacza ona kierunki dalszego rozwoju Grupy PGE w warunkach dynamicznych zmian na rynku energii, tj. elektryfikacji gospodarki, rozwoju technologii cyfrowych i sztucznej inteligencji, a także wskazuje kierunki wzrostu efektywności wykorzystania kapitału oraz odpowiedzialnej polityki dywidendowej. Szacowane łączne nakłady inwestycyjne Grupy PGE do 2035 roku wyniosą około 210 mld zł, co przełoży się na wzrost wyniku EBITDA do ponad 30 mld zł w 2035 roku. Strategia zakłada także powrót do wypłacania dywidendy od podziału zysku za 2026 rok. Strategia podtrzymuje cele klimatyczne Grupy PGE, w tym osiągnięcie zerowej emisji netto z wytwarzania do 2050 roku. 

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Zima – kto już o niej myśli?

Choć za oknem śniegu jeszcze nie ma, właśnie teraz warto zaplanować zimowy wypoczynek dla całej rodziny. Hotele***NAT zapraszają zarówno w góry - do Krynicy Zdroju, Bukowiny Tatrzańskiej, Ustronia i Wisły, jak i nad Bałtyk - do Sarbinowa oraz Świnoujścia. Niezależnie od tego, czy szukacie śnieżnych stoków, morskiego spaceru czy ciepłego basenu, każdy znajdzie wersję zimowego odpoczynku dla siebie.