Polskie górnictwo jest dziś niekonkurencyjne

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

- Jeśli my dziś produkujemy węgiel tak, że cena za gigadżul wynosi 12, lub więcej złotych, a cena na rynku to 9 zł, to jak doprowadzić koszty produkcji do tego poziomu i dodatkowo znaleźć środki na to by móc się rozwijać - stwierdził Józef Wolski

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

- Sytuacja jest trudna. Polskie górnictwo znalazło się na zakręcie i na dziś trudno określić, jaką obrać drogę, żeby wyprowadzić je na tory konkurencyjności - stwierdził prezes grupy Kopex Józef Wolski podczas spotkania z dziennikarzami w czasie Międzynarodowych Targów Górnictwa, Przemysłu Energetycznego i Hutniczego Katowice 2015.

Podkreślił, że na dzień dzisiejszy polskie górnictwo jest przede wszystkim niekonkurencyjne, a możliwości restrukturyzacji w porównaniu z procesem z lat 90. ogranicza fakt, że Polska należy do Unii Europejskiej. - Decyzja unijna nr 787 z roku 2010 de facto uniemożliwia państwu pomoc publiczną. W związku z tym sytuacja jest trudniejsza - wyjaśnił.

- Jeśli polskie górnictwo nie stanie się konkurencyjne to nigdy nie będzie załatwiony problem górnictwa. Wiemy, jak to zrobić, ale polski rząd, polskie górnictwo i nawet najlepsi menadżerowie nie są dzisiaj w stanie w przeciągu roku, dwóch czy trzech doprowadzić do tego, żeby polskie górnictwo było rzeczywiście konkurencyjne - zaznaczył.

Prezes Kopexu przytoczył też dane z Agencji Rozwoju Przemysłu, które obrazują, jaka przepaść dzieli polskie górnictwo od zagranicznej konkurencji.

- Jeśli my dziś produkujemy węgiel tak, że cena za gigadżul wynosi 12, lub więcej złotych, a cena na rynku to 9 zł, to jak doprowadzić koszty produkcji do tego poziomu i dodatkowo znaleźć środki na to by móc się rozwijać. Nie ma dziś takiej możliwości. Wymaga to czasu i dużych nakładów finansowych. Jak dużych? To zależy od tego, jakie poziomy, jakie pokłady będą udostępnione i jaka będzie efektywność - zauważył.

Z informacji przekazanych przez prezesa Wolskiego wynika, że w tej kwestii postępu niestety nie widać.

- W zeszłym roku polskie górnictwo miało wydajność 700 ton na rok na pracownika. Dziś po połowie roku wyniosła ona dokładnie 351 t. Nie idziemy więc do przodu - zaznaczył.

- Aby poprawić wydajność trzeba lepiej wykorzystywać czas pracy - stwierdził prezes Wolski. Recepta na pozór wydaje się więc prosta jednak, jak podkreślił - nie da się tego zrobić bez inwestycji.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

1755950522 pelczynska

Pełczyńska-Nałęcz: Podpisałam ostatni, dziewiąty wniosek z KPO

Minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz poinformowała w środę, że podpisała ostatni, dziewiąty wniosek o płatność z Krajowego Planu Odbudowy, a jego wartość wynosi 55 mld zł.

Celem Programu Naprawczego - odbudowa pozycji gotówkowej i konkurencyjności JSW

Głównym celem Programu Naprawczego Jastrzębskiej Spółki Węglowej na lata 2026-35 w horyzoncie krótkoterminowym jest odbudowa pozycji gotówkowej i konkurencyjności spółki - zaakcentował w środę wiceprezes JSW ds. rozwoju Tomasz Gawlik. - Celem długoterminowym jest uzyskanie rentowności i konkurencyjności, która pozwoli nam stabilnie funkcjonować w koniunkturalnym otoczeniu, ale też pozwoli być stabilnym pracodawcą, zapewniając miejsca pracy i umożliwiając rozwój naszym pracownikom - dodał wiceprezes.

Za dalszy wzrost inflacji we wrześniu odpowiadają przede wszystkim ceny paliw

Za dalszy wzrost inflacji we wrześniu odpowiadają przede wszystkim ceny paliw - zauważyli w komentarzu do środowych danych GUS ekonomiści banku ING. Ich zdaniem perspektywy inflacyjne pogarszają się. W środę Główny Urząd Statystyczny podał w szybkim szacunku, że ceny towarów i usług konsumpcyjnych we wrześniu 2026 r. wzrosły rdr o 4,0 proc., wobec 3,4 proc. w sierpniu, a w porównaniu z ub. miesiącem wzrosły o 0,7 proc.

Na koniec roku liczba pracowników JSW spadnie poniżej 16 tysięcy

Na koniec 2026 r. liczba pracowników Jastrzębskiej Spółki Węglowej spadnie poniżej 16 tys. - potwierdziły w środę władze spółki. Jeszcze na koniec ubiegłego roku w JSW pracowało blisko 20,5 tys. osób.