Piknik przy piekaroku. Wystąpi też orkiestra kopalni Pokój

1724070269 piekarok

fot: UM Ruda Śląska

Piekarok przy ul. Bujoczka powstał około 1900 r. Chleb wypiekano w nim do lat 50. ubiegłego wieku

fot: UM Ruda Śląska

W sobotę 24 sierpnia odbędzie się piknik przy jedynym czynnym w regionie zabytkowym piecu chlebowym, tzw. „piekaroku” (ul. Bujoczka 24 w Rudzie Śląskiej). Obok degustacji chleba, wypiekanego na naturalnym zakwasie, w programie wydarzenia zaplanowano koncert orkiestry dętej oraz zespołu akordeonistów. Będzie można też przyjrzeć się wybranym instrumentom dętym i poznać zasady ich działania. Nie zabraknie opowieści o historii piekaroków i tradycjach muzycznych na Śląsku. Najmłodsi będą mogli wziąć udział w spotkaniu z pszczelarzem i warsztatach kreatywnych.

24 sierpnia rudzki magistrat we współpracy z Piekarnią–Cukiernią Jakubiec zaprasza na wspólną biesiadę przy zabytkowym piecu chlebowym, zlokalizowanym przy ul. Bujoczka 24 w dzielnicy Ruda. Impreza rozpocznie się o godz. 11:30, a zakończenie zaplanowano na 14:00.

Sobotnie spotkanie przy piekaroku będzie wstępem do Festiwalu Orkiestr Dętych, który odbędzie się dzień później, w niedzielę 25 sierpnia, w Parku Kozioła. Rozpocznie je opowieść Andrzeja Godoja – historyka Muzeum Miejskiego im. Maksymiliana Chroboka w Rudzie Śląskiej, który przypomni historię powstania zabytkowego pieca oraz tradycje związane z muzykowaniem na Śląsku. Będzie można wysłuchać koncertu Orkiestry Dętej KWK „Pokój” oraz Zespołu Akordeonistów im. Edwarda Huloka. Przedstawiciel Zespołu Szkół Muzycznych I i II stopnia w Rudzie Śląskiej zaprezentuje wybrane instrumenty, ich zasady działania i brzmienie.

Ponadto zaplanowano spotkanie z pszczelarzem, który opowie o życiu pszczół, pokaże prawdziwy ul i narzędzia do pracy w pasiece, a także poprowadzi miniwarsztaty dla dzieci. - W bezpiecznej oszklonej ramce zobaczymy żywe pszczoły. Założymy kapelusze pszczelarskie, żeby poczuć się jak prawdziwi pszczelarze, dowiemy się, skąd bierze się wosk pszczeli i jakie są jego właściwości – zapowiada pszczelarz Marek Kulawik. Ponadto na twórczych warsztatach z plastra węzy dzieci będą mogły wykonać świeczkę i do tego lampion ze słoiczka.

Również dla dzieci skierowane będą warsztaty zdobienia toreb płóciennych „Kolorowa ekotorba”. Z kolei na stoisku Muzeum Miejskiego będzie można spróbować, jak prało się na „waszbrecie” i „szpanowało” pranie.

Wszystkim tym wydarzeniom towarzyszyć będzie degustacja chleba z piekaroka z „tustym” i ogórkiem kiszonym. - Będzie to kolejna okazja do poznania tradycyjnego procesu wypieku chleba oraz skosztowania jego smaku. Zabytkowy piec chlebowy służył kiedyś okolicznym mieszkańcom do codziennego wypieku. Dzisiaj to miejsce okazyjnych spotkań i prezentacji regionalnych tradycji – mówi Krzysztof Piecha, naczelnik Wydziału Kultury, Komunikacji Społecznej i Promocji Miasta.

Piekarok przy ul. Bujoczka powstał około 1900 roku. Chleb wypiekano w nim do lat 50. ubiegłego wieku. Składa się z przedsionka i pieca. Swojego czasu został zagospodarowany na pomieszczenie dla królików. By obiekt doprowadzić do stanu pierwotnego, trzeba było rozebrać i odtworzyć na nowo część, w której znajdował się piec. Wymieniono również dach i niektóre elementy elewacji. Piekaroki były nieodłącznym elementem XIX-wiecznych familoków. Z czasem ulegały zniszczeniu lub wykorzystywano je do innych celów niż piekarnicze. Kilka razy w roku rudzki magistrat organizuje spotkania przy piekaroku, podczas których można częstować się świeżo wypieczonym chlebem tradycyjną metodą.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

1758694244 wielki piec

Spektakl "Wielki Piec... Ginter Łostoń" bezpłatnie już w niedzielę, 11 października. Nie przegap

Już w niedzielę, 11 października 2026 r. o godz. 16.00, Śląski Teatr Impresaryjny im. Henryka Bisty w Rudzie Śląskiej zaprasza na wyjątkowe - bezpłatne wydarzenie kulturalne. Na deskach teatru zadebiutuje najnowszy spektakl w reżyserii Zbigniewa Stryja pt. „WIELKI PIEC... GINTER ŁOSTOŃ”.

Pozwał Netflix za serial Ołowiane dzieci. Broni pamięci babci

Prof. Stanisław Torbus, wnuk prof. Bożeny Hager-Małeckiej, znanej śląskiej lekarki, pozwał platformę Netflix. Zarzuca twórcom serialu „Ołowiane dzieci”, że zniekształcili historię jego babci, która zmarła w 2016 roku.

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej