PGNiG: przedstawiciel załogi w zarządzie

Rada Nadzorcza Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa w czwartek (3 kwietnia) powołała Waldemara Wójcika, wybranego przez pracowników PGNiG, na stanowisko członka zarządu - poiformowało portal górniczy nettg.pl biuro prasowe spółki.

Waldemar Wójcik jest absolwentem Wydziału Wiertniczo-Naftowego Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie, posiada dyplom magistra inżyniera górnictwa naftowego. Z PGNiG jest związany od 1981 r. Pracował w Sanockim Zakładzie Górnictwa Nafty i Gazu począwszy od stanowiska referenta na Kopalni Gazu Ziemnego poprzez kierownika zmiany w Oddziale Rekonstrukcji, a następnie Kierownika Ośrodka Kopalń w Przemyślu. W latach 1994 - 1996 wybrany na członka Rady Pracowniczej PGNiG. Od 2001 roku do dnia powołania w skład Zarządu PGNiG kolejno Dyrektor Sanockiego Zakładu Górnictwa Nafty i Gazu w Sanoku oraz Dyrektor Oddziału PGNiG w Sanoku.

Od stycznia 2009 r. do sierpnia 2010 r. pełnił funkcję wiceprezesa zarządu PGNiG ds. Górnictwa Naftowego. Od września 2010 r. zasiadał w zarządzie spółki Polish Oil and Gas Company Libya BV.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.

Jak to było z tym węglem koksowym i dlaczego zamknięto kopalnię Bielszowice? Jacek Korski odpowiada na teorie spiskowe

Bez echa przeszła rezygnacja prezesa JSW S.A. przysłonięta Świętem Zmarłych i wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. To ostatnie zamieszanie jeszcze potrwa, ale nie będę się na nim skupiał – nawet prawnicy mają tu różne zdania, a ja jestem tylko inżynierem i menedżerem górniczym.

Z Wełnowca na koniec świata. Jak chłopak ze Śląska zarządza gigantyczną kopalnią na pustyni Atakama

Mateusz Moskwa pochodzi z Katowic, wykształcenie zdobywał na krakowskiej AGH, a dziś odpowiada za kluczowe operacje w jednej z największych kopalni miedzi na świecie, należącej do KGHM