PGE Bełchatów będzie sponsorem drużyny piłkarskiej GKS

Piłkarze GKS Bełchatów mogą spać spokojnie. Przez kolejne trzy sezony oficjalnym sponsorem klubu pozostanie PGE Polska Grupa Energetyczna S.A. Tym samym przyszłość drużyny piłkarskiej GKS występującej w ekstraklasie nie jest już zagrożona.

 

- To dla nas bardzo dobra wiadomość, że współpraca z koncernem została przedłużona o trzy lata – mówi portalowi nettg.pl Andrzej Zalejski, prezes GKS Bełchatów. - Nowa umowa sponsoringowa będzie obowiązywać od 1 lipca 2010 r. do końca sezonu 2012/13. W zamian za przeznaczane na klub środki finansowe będziemy reklamować największy polski koncern energetyczny. To oczywiste, że będziemy się chcieli zrewanżować wysokim miejscem w rozgrywkach, a może nawet awansem do europejskich pucharów – zapewnia prezes Zalejski.
 

Przypomnijmy, że PGE Polska Grupa Energetyczna od kilku lat mocno inwestuje w siatkarski klub Skra Bełchatów, którego budżet wynosi około 15 mln zł. To jak na warunki siatkarskie zawrotna kwota. Ale zespół odwdzięcza się rokrocznie mistrzostwem Polski i awansem do Final Four Ligi Mistrzów. W tym roku bełchatowianie zagrają w finale tych rozgrywek w roli gospodarza i celują w zdobycie Ligi Mistrzów. Gdyby udał im się ten historyczny wyczyn, świetną reklamę miałby ich sponsor, PGE Polska Grupa Energetyczna. Także piłkarze z Bełchatowa nie chcą być gorsi i planują miejsce na pudle w rozgrywkach ekstraklasy.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

Jak to było z tym węglem koksowym i dlaczego zamknięto kopalnię Bielszowice? Jacek Korski odpowiada na teorie spiskowe

Bez echa przeszła rezygnacja prezesa JSW S.A. przysłonięta Świętem Zmarłych i wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. To ostatnie zamieszanie jeszcze potrwa, ale nie będę się na nim skupiał – nawet prawnicy mają tu różne zdania, a ja jestem tylko inżynierem i menedżerem górniczym.