Pawlak ma nadzieję, że analiza kontraktu gazowego nie będzie potrzebna

Pawlak GAL

fot: Jarosław Galusek

Wicepremier Pawlak zapowiedział, że Polska zbuduje na Białorusi nową elektrownię węglową w obwodzie grodzieńskim

fot: Jarosław Galusek

Wicepremier Waldemar Pawlak ma nadzieję, że poniedziałkowe spotkanie z przedstawicielami Komisji Europejskiej rozwieje wątpliwości Brukseli w sprawie porozumienia gazowego Polski i Rosji i nie będzie potrzebna analiza kontraktu PGNiG i Gazpromu przez KE.

- W poniedziałek będzie rozmowa oparta o dokumenty i konkretne porozumienia i nie sądzę, by administracja europejska potrzebowała dokładnego zapoznania się z kontraktem między Polskim Górnictwem Naftowym i Gazownictwem a Gazpromem - powiedział w czwartek wicepremier, minister gospodarki Waldemar Pawlak.

W poniedziałek w Brukseli odbędzie się spotkanie przedstawicieli resortu gospodarki i KE w sprawie międzyrządowej umowy gazowej z Rosją.

Pawlak, pytany, czy w razie takiego życzenia ze strony Komisji Polska ujawni treść kontraktu między PGNiG a Gazpromem, odparł: - Ta sprawa wymaga spojrzenia od strony prawnej.

- Komisja czy poszczególne instytucje w Komisji - myślę, że w tym przypadku bardziej te, które zajmują się konkurencją - mogą oczywiście przeanalizować konkretny kontrakt - przyznał wicepremier. Dodał, że "jeżeli będzie takie oczekiwanie, to Komisja musi się bezpośrednio zwrócić do firm i podać podstawę prawną.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.

Jak to było z tym węglem koksowym i dlaczego zamknięto kopalnię Bielszowice? Jacek Korski odpowiada na teorie spiskowe

Bez echa przeszła rezygnacja prezesa JSW S.A. przysłonięta Świętem Zmarłych i wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. To ostatnie zamieszanie jeszcze potrwa, ale nie będę się na nim skupiał – nawet prawnicy mają tu różne zdania, a ja jestem tylko inżynierem i menedżerem górniczym.