OZE: prawo zabije wiatraki?

fot: Krystian Krawczyk

Ten rok dla energetyki zielonej, a w szczególności wiatrowej, jest stracony

fot: Krystian Krawczyk

Niepewność związana z kształtem nowej ustawy o odnawialnych źródłach energii torpeduje inwestycje. Pozyskanie finansowania, szczególnie dla farm wiatrowych, jest dziś niemożliwe.

Nowe prawo regulujące system wsparcia dla zielonej energetyki miało wejść w życie w styczniu 2012 r., ale trzeba będzie na nie poczekać co najmniej do początku 2013 r. alarmuje Dziennik Gazeta Prawna. A to i tak optymistyczne założenie, bo na razie prezentowane są tylko fragmenty ustawy.

- Przedłużające się prace nad ustawą sprawiają, że wstrzymywane jest finansowanie projektów, które mogłyby być realizowane. Wiele z nich utknęło. Ten rok dla energetyki zielonej, a w szczególności wiatrowej, jest stracony - mówi Krzysztof Prasałek, prezes Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej.

Obecnie kończone są tylko te inwestycje, które uzyskały finansowanie przed laty. Nowych inwestycji prawie nie ma.

- Sytuacja nie sprzyja inwestowaniu - przyznaje Grzegorz Skarżyński, dyrektor inwestycyjny Tundra Advisory, doradzającej przy inwestycjach wiatrowych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Z notatnika sztygara Onderki: Coś za coś i katastrofa gotowa

Czasami życie pisze nam takie scenariusze, że za głowę można się tylko złapać. Wyobraźcie sobie, że miałem kiedyś w oddziale jednego takiego Stefana, który bardzo lubił się przymilać, zwłaszcza gdy miał w tym jakiś interes. Jednego tylko nie można było mu odmówić – miał żyłkę do naprawiania dosłownie wszystkiego. 

Jacek Korski: Jest problem z jakością wydobywanego u nas węgla, a ostatnio także z jego ilością

Pamiętam dyskusje na posiedzeniach jakiejś sejmowej komisji czy zespołu o tym, że tego importu należy zakazać w obronie miejsc pracy w polskich kopalniach - pisze nasz felietonista Jacek Korski.

Grzegorz Lot, prezes spółki Tauron: Węgiel zostaje tak długo, jak będzie potrzebny

Grupa Tauron realizuje strategię transformacji regionów, w których dominuje dziś energetyka konwencjonalna. Chodzi o Łaziska Górne, Łagiszę, Sierszę i Jaworzno. Prezes spółki Grzegorz Lot podkreśla, że proces ten opiera się na trzech filarach: niezawodności dostaw energii, niskiej cenie oraz zeroemisyjności.

Czego boją się Polacy? Drożejącej żywności, wysokich rachunków za ogrzewanie i energię

Polacy najbardziej obawiają się wzrostu cen żywności i innych zakupów, a także wysokich opłat za ogrzewanie i energię - wynika z opublikowanego w sobotę sondażu United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski.