Orlen: Unipetrol przejmuje spółkę Spolana

fot: ARC/Andrzej Bęben

Największe obroty odnotowywał PKN ORLEN

fot: ARC/Andrzej Bęben

Za 1 mln euro czeski Unipetrol RPA z grupy PKN Orlen przejmie od Anwilu, także wchodzącego w skład grupy płockiego koncernu, 100 proc. udziałów w chemicznej spółce Spolana.

Anwil we Włocławku, jedna z największych polskich spółek chemicznych i jedyny w kraju podmiot produkujący suspensyjny polichlorek winylu, wykorzystywany m.in. do produkcji profili budowlanych i rur wodociągowych, został właścicielem 100 proc. udziałów w Spolanie w 2006 r.

Unipetrol poinformował, że kupno spółki Spolana umożliwi tam "lepsze planowanie i optymalizację funkcji produkcji", także w perspektywie uruchomienia nowej instalacji polipropylenu PE3. Efektem ma być "bardziej odporna na warunki zewnętrzne" pozycja rynkowa grupy Unipetrol.

Jak podkreślił Unipetrol, projekt przejęcia Spolany jest zgodny ze strategią tej spółki, a jego celem jest "lepsze dostosowanie do funkcjonowania w bardzo wymagającym i bardzo konkurencyjnym rynku oraz otwarcie na nowe wyzwania biznesowe".

Unipetrol przypomniał, że wcześniej w ramach procesu optymalizacji jego grupy kapitałowej, doszło do połączenia tej spółki ze spółką Benzina, posiadającą w Czechach sieć ponad 330 stacji paliwowych oraz Polymer Institute Brno, podmiotem badawczym w branży chemicznej, zajmującym się rozwojem technologii oraz produkcją koncentratów chemicznych, w tym barwiących, związków zmniejszających palność i środków antystatycznych.

"Przejęcie spółki Spolana otwiera dodatkowe możliwości dalszego wzmocnienia pozycji Unipetrolu w Czechach" - ocenił m.in., cytowany w komunikacie Unipetrolu, prezes tej spółki Marek Świtajewski.

Działająca od 1992 r. i zatrudniająca ok. 700 pracowników Spolana z siedzibą w Neratovicach jest jednym z największych w Czechach podmiotów branży chemicznej i jedynym czeskim producentem PCV oraz kaprolaktamu - 80 proc. produkcji trafia na eksport. Spółka jest głównym odbiorcą etylenu, amoniaku i siarki z Unipetrolu RPA. Oba podmioty połączone są systemem rurociągów.

Od 2005 r. PKN Orlen posiada 62,99 proc. udziałów w czeskim Unipetrolu, dalsze 23,7 proc. akcji ma tam J&T Group, a pozostali akcjonariusze mają 13,31 proc. akcji.

Unipetrol jest m.in. właścicielem Ceska Rafinerska, zarządzającej jedynymi w Czechach rafineriami: w Litvinowie i w Kralupach. Jak informował wcześniej PKN Orlen, zgodnie z przyjętą strategią Unipetrolu do 2017 r., grupa czeskiej spółki planuje łączne inwestycje na poziomie 19 mld CZK, czyli ok. 2,86 mld zł.

Ostatnio Unipetrol podał, iż rozpoczął w swym zakładzie Chempark Zaluzi w Litvinowie budowę nowej instalacji polietylenu PE3 o zdolności produkcyjnej 270 tys. ton rocznie. Łączny koszt inwestycji szacowany jest na 8,5 mld CZK, czyli ok. 314 mln euro. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wojskowy pkp cargo

Przewoźnik pracujący dla kopalń z zyskiem netto po 6 miesiącach 117,8 mln zł

Zysk netto Grupy PKP Cargo przypadający akcjonariuszom jednostki dominującej po 6 miesiącach 2026 r. wyniósł 117,8 mln zł - podała spółka w środowym raporcie finansowym. W II kw. br. ten zysk wyniósł 163,6 mln zł.

Energetyczna przyszłość to wielomiliardowe inwestycje na terenach poprzemysłowych

W Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach zakończyła się kolejna edycja Energy Days. Było to wydarzenie poświęcone najważniejszym wyzwaniom, inwestycjom i technologiom kształtującym przyszłość sektora energii. Podczas konferencji Tauron poinformował o nowoczesnych projektach w czterech dotychczasowych lokalizacjach elektrowni konwencjonalnych. Chodzi o Jaworzno, Łagiszę, Łaziska Górne i Sierszę.

GZM: 5 października otwarcie ofert na 32 nowe pociągi

Na 5 października br. planowane jest otwarcie ofert we wspólnym przetargu Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii i samorządu woj. śląskiego na dostawę 32 pociągów - poinformował w środę przewodniczący zarządu GZM Leszek Pietraszek. Zamawiający dostali do tego zamówienia ok. 650 mln zł dotacji z UE.

Motyka: Prezydent walczy z nami kosztem polskich kierowców

Prezydent dzisiaj walczy z nami kosztem polskich kierowców - ocenił w czwartek w Poznaniu minister energii Miłosz Motyka. Polityk zaznaczył, że brak podpisu głowy państwa pod ustawą o nadzwyczajnych zyskach koncernów paliwowych oznacza wyższe ceny na stacjach benzynowych.