Ograniczenie handlu nie powinno zaszkodzić gospodarce

fot: Jarosław Galusek/ARC

- Najważniejszym wydarzeniem mijającego roku dla branży górniczej jest bez wątpienia zatwierdzenie pomocy publicznej dla kopalń przez Komisję Europejską. To wydarzenie dało szansę na wyjście branży na prostą - uważa prof. Andrzej Barczak

fot: Jarosław Galusek/ARC

Ograniczenie handlu w niedziele nie powinno negatywnie wpłynąć na polską gospodarkę - uważa związany z Uniwersytetem Ekonomicznym w Katowicach prof. Andrzej Barczak, który popiera ten pomysł.

Sejm uchwalił w piątek, 24 listopada, ustawę o ograniczeniu handlu w niedziele. Od 1 marca 2018 r. będą dwie niedziele handlowe w miesiącu - pierwsza i ostatnia; w 2019 r. handlowa będzie ostatnia niedziela każdego miesiąca, od 2020 r. ma obowiązywać zakaz handlu w niedziele. Teraz ustawą zajmie się Senat.

- W niedziele powinno być zamknięte wszystko, za wyjątkiem stacji benzynowych - powiedział prof. Barczak PAP, proszony o komentarz do uchwalonej ustawy. Zwrócił uwagę, że podobne ograniczenia w handlu istnieją od lat w części krajów europejskich.

- Twierdzenia, że gospodarka na tym straci uważam za zawracanie głowy. Przecież gospodarka niemiecka, francuska, austriacka nic nie tracą. Życie codzienne w tamtych krajach jest ustabilizowane - wiadomo, że w niedziele wszystko jest pozamykane, za wyjątkiem miejsc turystycznych - powiedział ekonomista.

Przypomniał, że w niektórych krajach - aby zrekompensować zamknięcie centrów handlowych w niedziele - wydłuża się godziny handlu w inne dni.

W opinii prof. Barczaka przyjęte przez Sejm prawo będzie skutkowało zmianą w mentalności, w przyzwyczajeniach i organizacji życia Polaków i trzeba się będzie do nich przyzwyczaić. W dłuższej perspektywie ustawa nie powinna mieć wpływu na gospodarkę - ocenia.

- Gospodarka jest elastyczna. Kiedy galerie handlowe i sklepy będą zamknięte w niedziele, a przedłużony handel w soboty, nic się nie stanie. Trzeba się tylko przyzwyczaić do zmian, kiedy się do tego dostosujemy, nie będzie problemów z obrotami - uważa.

W ostatnich kilkunastu miesiącach różne stanowiska w sprawie handlu w niedzielę prezentowali m.in. przedstawiciele partii politycznych, związków zawodowych, Kościoła i organizacji zrzeszających handlowców.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

1755950522 pelczynska

Pełczyńska-Nałęcz: Podpisałam ostatni, dziewiąty wniosek z KPO

Minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz poinformowała w środę, że podpisała ostatni, dziewiąty wniosek o płatność z Krajowego Planu Odbudowy, a jego wartość wynosi 55 mld zł.

Celem Programu Naprawczego - odbudowa pozycji gotówkowej i konkurencyjności JSW

Głównym celem Programu Naprawczego Jastrzębskiej Spółki Węglowej na lata 2026-35 w horyzoncie krótkoterminowym jest odbudowa pozycji gotówkowej i konkurencyjności spółki - zaakcentował w środę wiceprezes JSW ds. rozwoju Tomasz Gawlik. - Celem długoterminowym jest uzyskanie rentowności i konkurencyjności, która pozwoli nam stabilnie funkcjonować w koniunkturalnym otoczeniu, ale też pozwoli być stabilnym pracodawcą, zapewniając miejsca pracy i umożliwiając rozwój naszym pracownikom - dodał wiceprezes.

Za dalszy wzrost inflacji we wrześniu odpowiadają przede wszystkim ceny paliw

Za dalszy wzrost inflacji we wrześniu odpowiadają przede wszystkim ceny paliw - zauważyli w komentarzu do środowych danych GUS ekonomiści banku ING. Ich zdaniem perspektywy inflacyjne pogarszają się. W środę Główny Urząd Statystyczny podał w szybkim szacunku, że ceny towarów i usług konsumpcyjnych we wrześniu 2026 r. wzrosły rdr o 4,0 proc., wobec 3,4 proc. w sierpniu, a w porównaniu z ub. miesiącem wzrosły o 0,7 proc.

Na koniec roku liczba pracowników JSW spadnie poniżej 16 tysięcy

Na koniec 2026 r. liczba pracowników Jastrzębskiej Spółki Węglowej spadnie poniżej 16 tys. - potwierdziły w środę władze spółki. Jeszcze na koniec ubiegłego roku w JSW pracowało blisko 20,5 tys. osób.