Nowa skóra dla górników

fot: Kajetan Berezowski

Diana Hoff-Lenczewska (z lewej) i Agnieszka Klama-Baryła przy wejściu do laboratorium Pracowni Hodowli Komórek i Tkanek in vitro w siemianowickim CLO

fot: Kajetan Berezowski

Wszystko jest tu sterylnie czyste. Biotechnolodzy i biolodzy pracują ubrani w specjalną odzież ochronną, czepki i maski na ustach. Drzwi do laboratoriów są zamknięte, a dostęp do przyrządów specjalistycznych ma jedynie wąskie grono osób. W takich warunkach naukowcy z Pracowni Hodowli Komórek i Tkanek in vitro z Bankiem Tkanek Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich hodowali skórę dla poparzonych górników.

Pracownią kieruje dr n. med. Agnieszka Klama-Baryła. Medycyna i bioinżynieria to jej zawodowa pasja. Proces hodowli skóry i jej przeszczepów wyjaśnia w najdrobniejszych szczegółach:
- W pierwszych dobach hospitalizacji od poparzonych górników pobrano wycinki zdrowej skóry. Pobrania tego dokonano równocześnie z innymi czynnościami zabiegowymi, takimi jak czyszczenie ran lub nacięcia odbarczające. Nam wystarczył zaledwie kawałeczek skóry niepełnej grubości, wielkości połowy znaczka pocztowego, aby rozpocząć hodowlę - tłumaczy.

Pobrana tkanka została następnie roztrawiona, czyli podzielona na skórę właściwą i naskórek, a w kolejnym etapie rozdzielona na pojedyncze komórki. W taki sposób przygotowano ją do namnożenia w specjalnych pojemnikach, zwanych butelkami hodowlanymi. Hodowla takiej skóry dla każdego oparzonego pacjenta trwała ok. dwóch tygodni. Na ten czas rany oparzeniowe górników, szczególnie podatne na groźne w skutkach zakażenia bakteriami i grzybami, opatrzono skórą allogeniczną pochodzącą z banku tkanek.

- Skóra allogeniczna pobierana jest od dawców wielonarządowo-tkankowych po orzeczeniu u nich śmierci mózgowej. Jest ona specjalnie preparowana, przechowywana i doskonale służy jako opatrunek biologiczny - wyjaśnia dr Klama-Baryła, pokazując specjalny termos, w którego wnętrzu, dzięki użyciu ciekłego azotu, panuje temperatura minus 196 st. C. W takich warunkach opatrunki ze skóry allogenicznej mogą przetrwać nawet kilka lat.

Tymczasem zespół specjalistów pracował nad przygotowaniem materiału do przeszczepów. Wyhodowane komórki skóry i naskórka przeszczepiono pacjentom, wykorzystując specjalny koncentrat płytek krwi i czynników wzrostu uzyskany z krwi pacjentów.

- Krew pobrana przed zabiegiem od hospitalizowanych górników była wirowana do momentu, kiedy na granicy pomiędzy osoczem a krwinkami czerwonymi tworzył się charakterystyczny kożuszek z płytek krwi i białych ciałek, bogaty w czynniki wzrostu. Ponadto w tym samym procesie uzyskaliśmy klej fibrynowy, substancję powstałą również z krwi pacjenta. Dzięki niej można było w sposób łatwy nakładać wyhodowane komórki na ciało pacjenta. I znów trzeba było posłużyć się skórą allogeniczną. Spełniła ona tym razem funkcję matrycy, na której rozpyliliśmy komórki naskórka i skóry właściwej. Po takim zabiegu już same zaczęły rozmnażać się w organizmie poparzonych pacjentów - wyjaśnia Agnieszka Klama-Baryła.

Warto przy okazji zwrócić uwagę na fakt, że do hodowli ludzkiej skóry służą specjalnie przystosowane laboratoria o najwyższych standardach bezpieczeństwa, posiadające zgodę na wytwarzanie produktów leczniczych terapii zaawansowanej. W pomieszczeniach laboratoryjnych muszą zatem panować ściśle określone warunki, w tym odpowiednia czystość powietrza i ciągła jego wymiana. Pracownia Hodowli Komórek i Tkanek in vitro z Bankiem Tkanek w siemianowickim CLO spełnia te rygory. To jedyna taka placówka w Polsce.

- Komórki, na których pracujemy, są żywe i nie sposób je wysterylizować. Dlatego już sama hodowla musi przebiegać w warunkach zapewniających pewną sterylność. Chodzi o to, aby wyeliminować zagrożenie zakażeniem i uzyskać materiał stuprocentowo bezpieczny dla pacjenta. Zwiększa on wówczas szansę na jego przeżycie, a następnie na skuteczne wyleczenie ran oparzeniowych - podsumowuje Agnieszka Klama-Baryła.

W przypadku uratowanych górników przeszczepy skóry zakończyły się powodzeniem. Terapia zaś trwa i wiele wskazuje na to, że pozwoli poparzonym górnikom z Mysłowic-Wesołej na pełny powrót do zdrowia.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Domański: Opór prezydenta wobec ustawy o windfall tax jest niezrozumiały

Opór prezydenta Karola Nawrockiego wobec rządowej ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych jest absolutnie niezrozumiały - ocenił we wtorek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

Masz dzieci? Masz wydatki i to wysokie. W 2025 r. wzrosły dochody gospodarstw domowych

Sytuacja materialna gospodarstw domowych poprawiła się w 2025 r. wobec roku poprzedniego. Przeciętny miesięczny dochód rozporządzalny na osobę wzrósł nominalnie o 10,5 proc. do 3 tys. 500 zł, podczas gdy wydatki zwiększyły się o 7,3 proc. do 2 tys. 15 zł na osobę - podał we wtorek GUS.

Przemysł motoryzacyjny w Polsce zmniejszył zatrudnienie

W I półroczu br. zatrudnienie w przemyśle motoryzacyjnym w Polsce spadło do poziomu sprzed 9 lat - wynika z raportu AutomotiveSuppliers.pl. Do spadku przyczyniły się przede wszystkim redukcje w branży komponentów i akcesoriów.

Górnicze dziedzictwo jako narzędzie edukacji. Muzeum Saturn zaprasza na cykl szkoleń

Jak wykorzystać dziedzictwo przemysłowe jako narzędzie edukacji, animacji i budowania lokalnych partnerstw? Odpowiedzi na to pytanie poszukiwać będą uczestnicy cyklu szkoleń „Górnicza tożsamość Zagłębia”, organizowanego przez Muzeum Saturn w Czeladzi.