NFOŚiGW: o wsparciu dla małopolskiego programu dot. jakości powietrza

fot: Krystian Krawczyk

Zdaniem władz regionu obecne tłumaczenie NFOŚiGW świadczy o braku znajomości własnych regulaminów i zasad dofinansowywania przedsięwzięć

fot: Krystian Krawczyk

NFOŚiGW nie przyznał dotacji na małopolski program dot. poprawy jakości powietrza, możliwa jest niskooprocentowana pożyczka - poinformował prezes funduszu. Według władz samorządu oznacza to brak wsparcia; marszałek zapowiedział kontynuację projektu, ale w okrojonej formie.

Prezes Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej Kazimierz Kujda wyjaśniał na środowej konferencji prasowej w Warszawie, dlaczego Fundusz zrezygnował z przyznania dotacji dla programu "LIFE-Małopolska w zdrowej atmosferze" dot. poprawy jakości powietrza w regionie.

- Fundusz podstawowy, z którego powinien być finansowany ten projekt został rozdysponowany, dzisiaj zarząd nie może podejmować zobowiązań, których nie będzie w stanie zrealizować - podkreślił Kujda.

Jak mówił, w innych funduszach NFOŚiGW, w tym dot. OZE czy geologii, jest dostępnych ok. 4 mld zł. Wyjaśnił jednak, że program LIFE dla małopolski może być finansowany tylko z funduszu podstawowego, w którym są tylko 23 mln zł.

Zdaniem prezesa tak mała kwota w funduszu podstawowym jest związana z niewłaściwą polityką poprzedników, którzy przyznawali zdecydowanie więcej dotacji niż pożyczek. Z tego powodu pieniądze nie wracały z powrotem do funduszu. Prezes ocenił, że przez takie działanie strata dla NFOŚiGW wyniosła ok. 600 mln zł (w tym ok. 300 mln zł z odsetek).

Kujda podkreślił jednak, że Fundusz może partycypować w finansowaniu programu LIFE, ale w formie niskooprocentowanych pożyczek, a nie dotacji.

- NFOŚ może to finansować, ale w formie preferencyjnych pożyczek - powiedział prezes.

Władze województwa małopolskiego podkreśliły w środowym oświadczeniu przesłanym PAP, że wniosek województwa o dofinansowania projektu LIFE złożony w NFOŚiGW dotyczył przyznania dotacji, a nie pożyczki. Promesa dofinansowania programu przyznana przez Fundusz w kwietniu 2015 r. również dotyczyła przyznania dotacji w wysokości ponad 20 mln zł. - dodały.

"Na tym etapie procedowania wniosku - już po decyzji Komisji Europejskiej w sprawie finansowania projektu, nie jest możliwa zmiana formy wsparcia z dotacji na pożyczkę" - zaznaczono.

Zdaniem władz regionu obecne tłumaczenie NFOŚiGW świadczy o braku znajomości własnych regulaminów i zasad dofinansowywania przedsięwzięć.

"Zaciąganie pożyczki na realizację zadań projektu LIFE nie miałoby uzasadnienia. Decyzja Rady Nadzorczej (NFOŚiGW) o odmowie przyznania dotacji () w praktyce oznacza więc brak wsparcia tej instytucji dla tego projektu" - oceniono.

Województwo małopolskie - pomimo decyzji NFOŚiGW - zadeklarowało chęć realizacji programu LIFE.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Frekwencyjny sukces Kolei Śląskich, jak z Częstochowy do Krakowa

W ciągu pierwszego roku funkcjonowania bezpośrednich połączeń pomiędzy Częstochową a Krakowem, Koleje Śląskie przewiozły na linii S34 ponad 650 tys. pasażerów. To frekwencyjny sukces i zasługa komfortowego oraz nowoczesnego taboru, a także konkurencyjnego czasu przejazdu, który jest o około pół godziny krótszy niż czas, jaki trzeba poświęcić na podróż samochodem na tym dystansie.

Cisza przed burzą? A w górnictwie historia kołem się toczy

Wrzesień to miesiąc ważnych dat w naszej historii. Mam wrażenie, że, jak kiedyś, o 17 września było dość cicho. A przynajmniej ciszej niż o pierwszym dniu miesiąca. Jednak życie toczy się dalej. Kolejny raz uczestniczyłem w konferencji zorganizowanej przez Politechnikę Śląską w Rybniku i miejscowe koło jej Stowarzyszenia Wychowanków. Lubię tę, organizowaną od dziesięciu lat, konferencję poświęconą technice i przemysłowi, nie tylko wydobywczemu. Można się sporo dowiedzieć, a przerwy i kuluary są miejscem ciekawych dyskusji. W tym roku dyskutowaliśmy w międzynarodowym towarzystwie o kopalń węgla życiu po życiu. W trakcie konferencji nadano imię docenta Szczepana Wyry auli w miejscowym budynku Politechniki Śląskiej. Docent przez wiele lat kierował rybnicką filią uczelni. Ja zapamiętałem go jako wysokiego, przystojnego faceta, a moja żona jako świetnego wykładowcę mechaniki. Dobrze, że uhonorowano go, bo zasłużył się. Bardzo ładnie wspomniał zmarłego mój były podwładny, a dziś burmistrz Łazisk Górnych i chrześniak docenta i wuja.

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej