W kopalni „Staszic” zginął maszynista
fot: ARC
Kopalnia Staszic w Katowicach Giszowcu
fot: ARC
W czwartek w kopalni „Staszic” doszło do śmiertelnego wypadku. Jak poinformował portal nettg.pl Ryszard Fedorowski, rzecznik prasowy Katowickiego Holdingu Węglowego, do którego należy kopalnia, w trakcie pracy zginął maszynista zatrudniony w oddziale przewozu.
- Do wypadku doszło na poziomie 500, w czasie jazdy maszynista lokomotywy akumulatorowej doznał urazu głowy. O godzinie 12.40 o wypadku powiadomiony został dyspozytor kopalni. Reanimacja ze strony lekarza nie dała rezultatu i o godzinie 13.09 stwierdził on zgon – informuje Fedorowski.
37-letni maszynista od 1991 r. pracował w kopalni „Staszic”. Był żonaty, osierocił dwójkę dzieci. Władze Katowickiego Holdingu Węglowego zapowiedziały, że otoczą wszechstronną opieką rodzinę tragicznie zmarłego górnika. Powołana już została komisja kopalniana i komisja OUG w Katowicach w celu wyjaśnienia przyczyn i okoliczności wypadku.