Deputaty: Grzesik o hipokryzji działaczy PO

fot: Maciej Dorosiński

- Mam nadzieję, że pani premier przyjeżdża dzisiaj z dobrą nowiną - powiedział przed rozmowami lider górniczej "S" Jarosław Grzesik

fot: Maciej Dorosiński

- Działając z pobudek politycznych i zmagając się ze spadającym poparciem społecznym, autorzy listu, śląscy działacze Platformy (Obywatelskiej – red.), próbują "gasić pożar", który kilka lat temu sami wywołali. Po prostu himalaje hipokryzji - pisze przewodniczący Krajowej Sekcji Górnictwa Węgla Kamiennego NSZZ Solidarność Jarosław Grzesik, nawiązując do "listu otwartego" trójki parlamentarzystów Platformy Obywatelskiej odnośnie "ustawy o deputatach".

Pełna jego treść, którą zamieszczamy poniżej, została opublikowana przez górniczą Solidarność:

Po opublikowaniu stanowiska górniczej Solidarności na temat rządowego projektu ustawy o świadczeniu rekompensacyjnym z tytułu utraty prawa do bezpłatnego węgla tu i ówdzie pojawiły się rozmaite opinie dotyczące treści tego dokumentu, co nikogo nie powinno dziwić - wszak temat jest "gorący", bo dotyczy prawie 250 tysięcy osób. Najbardziej jednak zaskakuje fakt, że głos w tej sprawie postanowili zabrać również parlamentarzyści Platformy Obywatelskiej, kierując pod moim adresem dosyć obszerny apel. Niniejszym PO postanowiła cynicznie wciągnąć NSZZ Solidarność i całe środowisko w swoją partyjną inicjatywę polityczną.

Chciałbym przypomnieć, że bezpłatny węgiel odebrano emerytom i rencistom, byłym pracownikom kopalń, za poprzednich rządów. Zdecydowali o tym politycy PO i PSL oraz zarządzający przedsiębiorstwami górniczymi z ich nominacji. Dzisiaj, działając z pobudek politycznych i zmagając się ze spadającym poparciem społecznym, autorzy listu, śląscy działacze Platformy, próbują "gasić pożar", który kilka lat temu sami wywołali. Po prostu himalaje hipokryzji, cytując klasyka.

Robi się jeszcze dziwniej, kiedy spojrzymy na wyniki głosowania w sprawie ustawy o deputatach. Podpisana pod listem trójka polityków głosowała "za" przyjęciem rządowego projektu... Dlaczego parlamentarzyści PO krytykują coś, co kilka dni temu sami poparli? Logika "totalnej opozycji" chadza naprawdę pokrętnymi ścieżkami.

W liście działaczy Platformy padł również zarzut o brak zaangażowania w prace nad projektem ze strony górniczej Solidarności. Jest on całkowicie chybiony i opiera się na niewiedzy, bo rząd w ogóle nie konsultował z nami swoich propozycji. 6 października Minister Energii wraz z Sekretarzem Stanu w Ministerstwie Energii zaprezentowali centralom górniczych związków zawodowych (a nie: konsultowali z nami) założenia ustawy, która kilka dni później była rozpatrywana przez Sejm. Choć spotkanie nie miało charakteru konsultacyjnego, skrytykowaliśmy wtedy stanowczo rządową koncepcję rozwiązania problemu rekompensat.

Proces legislacyjny ustawy powoli dobiega końca. O ile do prac w komisji sejmowej nigdy zaproszenia nie otrzymaliśmy, komisja senacka takie zaproszenie do nas skierowała. Zgłosiliśmy już Marszałkowi Senatu szereg poprawek, a 18 października przedstawiciele górniczej Solidarności pojadą do Warszawy, by przekonać senatorów, że poprawki te należałoby uwzględnić w treści ustawy, jeśli problem rekompensat chcemy rozwiązać na czytelnych i sprawiedliwych zasadach. Mam nadzieję, że tym razem zostaniemy potraktowani poważnie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Motyka: Transformacja energetyczna w Polsce będzie czysto pragmatyczna

Polska nie będzie prowadziła transformacji energetycznej w sposób ideologiczny, to będzie czysto pragmatyczny proces - powiedział minister energii Miłosz Motyka.

Norweski projekt Orlenu z unijnym dofinansowaniem dla innowacyjnych technologii klimatycznych

Atlas – wspólna inicjatywa firm Orlen Upstream Norway, Aker BP i Höegh Evi – otrzyma 223 mln euro z Funduszu Innowacyjnego Unii Europejskiej. Wsparcie posłuży do uruchomienia sieci transportu i magazynowania dwutlenku węgla na Norweskim Szelfie Kontynentalnym. Atlas ma umożliwić zatłaczanie 6 mln ton CO2 rocznie, a jego uruchomienie planowane jest na 2031 rok.

Kopalni już nie ma, dokumenty są nadal potrzebne. Gdzie ich szukać?

Do emerytury brakuje zaświadczenia o zarobkach z kilku lat. W domowej teczce jest świadectwo pracy, ale kopalnia od dawna nie fedruje, a w dawnym biurowcu mieści się inna firma. Telefon do kadr nie odpowiada. W takiej sytuacji najważniejsze staje się ustalenie, kto przejął dokumenty. Zamknięcie zakładu nie oznacza przecież, że przestają być potrzebne. Dla byłego pracownika właśnie teraz mogą mieć największe znaczenie.

Rozmowa netTG.pl - odcinek 92 - Arkadiusz Sułek | Prezes Chrobry S.A. Jak wygląda przejście z przemysłu do zbrojeniówki?

Arkadiusz Sułek, prezes Chrobry S.A., był gościem studia netTG.pl. W rozmowie o nowym funduszu wspierającym obronność, zainteresowaniu ze strony firm, w tym śląskich przechodzących z przemysłu do zbrojeniówki oraz o wsparciu dla samorządów, między innymi na budowę schronów.