Górnictwo: PO chce z Solidarnością poprawić ustawę w Senacie

fot: wikipedia.org

W Senacie poparto rządowe propozycje

fot: wikipedia.org

Platforma Obywatelska zapowiedziała w niedzielę (15 października) złożenie w Senacie poprawek do ustawy o świadczeniu rekompensacyjnym z tytułu utraty prawa do bezpłatnego węgla. O wsparcie swoich działań politycy PO zwrócili się do górniczej Solidarności, która - podobnie jak Platforma - negatywnie oceniła ustawę.

Przedstawiciele PO uważają, że emeryci i renciści górniczy powinni mieć wybór, czy chcą - jak przewiduje przyjęta w czwartek przez Sejm ustawa - jednorazową 10-tysięczną rekompensatę za utracony deputat węglowy, czy też wolą dożywotnio dostawać co roku ekwiwalent pieniężny za deputat. Umożliwienie takiego wyboru to także jeden z postulatów górniczej Solidarności, wskazanych w piątkowym stanowisku tego związku.

W czwartek Sejm przyjął Ustawę o świadczeniu rekompensacyjnym z tytułu utraty prawa do bezpłatnego węgla, przewidującą wypłatę jeszcze w tym roku jednorazowych rekompensat w wysokości 10 tys. zł dla ponad 235 tys. emerytów i rencistów górniczych (także osób pobierających renty rodzinne po górnikach), które utraciły należne im deputaty węglowe. Będzie to kosztować budżet ponad 2,3 mld zł.

Niezależne krytyki z dwóch stron
Dzień po uchwaleniu ustawy Platforma Obywatelska i górnicza Solidarność, niezależnie od siebie, przedstawiły krytyczne stanowiska wobec ustawy. PO zwróciła uwagę na brak możliwości wyboru (rekompensata czy deputat), krótki termin składania wniosków o rekompensaty i nieobjęcie świadczeniem b. pracowników przedsiębiorstw robót górniczych. Natomiast górnicza Solidarność ogłosiła w stanowisku, że przyjęte rozwiązanie pomija część emerytów, a pozostałym nie daje wyboru między rekompensatą a dalszym otrzymywaniem bezpłatnego węgla.

W niedzielę posłowie PO Krzysztof Gadowski, Paweł Bańkowski i Danuta Pietraszewska wystąpili z listem otwartym do szefa górniczej Solidarności Jarosława Grzesika, apelując o wsparcie działań Platformy na rzecz zmian w ustawie, zgodnych także ze stanowiskiem związku. W najbliższą środę ustawą ma zająć się Senat, a także połączone senackie komisje: gospodarki narodowej i innowacyjności oraz budżetu i finansów publicznych.

Senatorowie PO zgłoszą poprawki, zapraszają związkowców do współpracy
- Apelujemy o włączenie się przedstawicieli Krajowej Sekcji Górnictwa Węgla Kamiennego NSZZ Solidarność do prac nad tą ustawą. Niniejszym pragniemy Państwa poinformować, że będziemy poprzez senatorów Platformy Obywatelskiej zgłaszać poprawki do tej ustawy, tożsame z poprawkami, które jako posłowie zgłaszaliśmy na posiedzeniu Sejmu (zostały one odrzucone przez Sejm - PAP) - napisali posłowie Platformy do szefa górniczej Solidarności.

"Liczymy, że Krajowa Sekcja Górnictwa Węgla Kamiennego NSZZ Solidarność wesprze nasze działania, podejmie jak najszybciej rozmowy z senatorami Prawa i Sprawiedliwości, którzy mają większość w Izbie, aby poparli poprawki zgłaszane przez parlamentarzystów Platformy Obywatelskiej, dające możliwość wyboru emerytom i rencistom górniczym, czy chcą skorzystać z jednorazowej rekompensaty pieniężnej w zamian za zrzeczenie się prawa do bezpłatnego deputatu czy też chcą otrzymywać ekwiwalent za bezpłatny deputat węglowy, który byłby wypłacany przez ZUS z budżetu państwa" - czytamy w niedzielnym liście otwartym.

Przedstawiciele PO napisali, że poprawki składane przez nich podczas prac nad ustawą były odrzucane przez większość sejmową.
"Warto podkreślić, że przeciwko takim rozwiązaniom byli posłowie PiS, w tym - co jest dla nas szczególnie niezrozumiałe - wszyscy parlamentarzyści tej partii z województwa śląskiego" - napisali posłowie PO.

Solidarność chwali rząd, ale wytyka wady ustawy
W piątkowym (13 października) stanowisku przedstawiciele górniczej Solidarność podkreślili m.in. iż mają pełną świadomość, że "obecny rząd nie ponosi żadnej odpowiedzialności za decyzje podejmowane w spółkach węglowych w czasach rządów poprzedniej koalicji. Odbieranie bądź zawieszanie górniczym emerytom prawa do bezpłatnego węgla następowało wskutek decyzji podejmowanych w gabinetach polityków PO i PSL".

"Mamy również świadomość, że rząd postanowił przeznaczyć duże środki finansowe z tegorocznego budżetu na rozwiązanie problemu. Nasze społeczeństwo przyzwyczaiło się już jednak do zgoła odmiennych standardów niż te, które obowiązywały za czasów rządów liberałów z PO, dlatego oczekiwania emerytów pozbawionych prawa do bezpłatnego węgla były znacznie dalej idące, niż rozwiązania wynikające z rządowego projektu ustawy" - napisali związkowcy.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

1755950522 pelczynska

Pełczyńska-Nałęcz: Podpisałam ostatni, dziewiąty wniosek z KPO

Minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz poinformowała w środę, że podpisała ostatni, dziewiąty wniosek o płatność z Krajowego Planu Odbudowy, a jego wartość wynosi 55 mld zł.

Celem Programu Naprawczego - odbudowa pozycji gotówkowej i konkurencyjności JSW

Głównym celem Programu Naprawczego Jastrzębskiej Spółki Węglowej na lata 2026-35 w horyzoncie krótkoterminowym jest odbudowa pozycji gotówkowej i konkurencyjności spółki - zaakcentował w środę wiceprezes JSW ds. rozwoju Tomasz Gawlik. - Celem długoterminowym jest uzyskanie rentowności i konkurencyjności, która pozwoli nam stabilnie funkcjonować w koniunkturalnym otoczeniu, ale też pozwoli być stabilnym pracodawcą, zapewniając miejsca pracy i umożliwiając rozwój naszym pracownikom - dodał wiceprezes.

Za dalszy wzrost inflacji we wrześniu odpowiadają przede wszystkim ceny paliw

Za dalszy wzrost inflacji we wrześniu odpowiadają przede wszystkim ceny paliw - zauważyli w komentarzu do środowych danych GUS ekonomiści banku ING. Ich zdaniem perspektywy inflacyjne pogarszają się. W środę Główny Urząd Statystyczny podał w szybkim szacunku, że ceny towarów i usług konsumpcyjnych we wrześniu 2026 r. wzrosły rdr o 4,0 proc., wobec 3,4 proc. w sierpniu, a w porównaniu z ub. miesiącem wzrosły o 0,7 proc.

Na koniec roku liczba pracowników JSW spadnie poniżej 16 tysięcy

Na koniec 2026 r. liczba pracowników Jastrzębskiej Spółki Węglowej spadnie poniżej 16 tys. - potwierdziły w środę władze spółki. Jeszcze na koniec ubiegłego roku w JSW pracowało blisko 20,5 tys. osób.