W którą stronę chce iść rząd?

1409225096 suska michal arcbcc

fot: BBC

Fakt, że polityka ta jest na tyle nieokreślona sprawia, że z punktu widzenia inwestorów, czy to z branży OZE, czy konwencjonalnej, ten dokument przestaje być pomocny - stwierdza Michał Suska

fot: BBC

Węgiel, gaz, OZE, atom... jak ich rola rozłoży się w polskim miksie energetycznym w najbliższych latach i czego mogą spodziewać się inwestorzy? O zaprezentowanej przez rząd koncepcji polityki energetycznej Polski do 2050 r. z portalem górniczym nettg.pl rozmawia Michał Suska, ekspert BCC ds. efektywności energetycznej, prezes zarządu Polskiego Stowarzyszenia Doradztwa Energetycznego.

Jak ocenia Pan, zaprezentowaną przez rząd koncepcję polityki energetycznej Polski do 2050 r.?
Moim zdaniem widać w niej niepewność rządu w stosunku do wyznaczenia jednoznacznego kursu. Mamy bowiem kilka scenariuszy, ale brak deklaracji o wyborze konkretnej ścieżki i sposobie jej realizacji. Oczywiście ten bazowy opiera się na tym, by pozostać przy dominującej pozycja węgla w produkcji energii, dwa inne scenariusze, "backupowe", mówią żeby bardziej wykorzystywać źródła odnawialne i np. niekonwencjonalne złoża gazu. Ze względu na długoterminowe planowanie oraz wiele niewiadomych (np. dostępność złóż gazu ziemnego niekonwencjonalnego), Polityka Energetyczna jest aktualnie dokumentem analitycznym, pokazującym możliwe scenariusze, ale bez konkretnych decyzji. Według mnie, celem polityki rządu powinno być zapewnienie taniej energii dla jej odbiorców, dla zachowania konkurencyjności rozwijającej się polskiej gospodarki, przy zachowaniu bezpieczeństwa i stabilności dostaw.

Węgiel gaz, OZE no i jeszcze atom, bo jak wiadomo Polska program energetyki atomowej już ma...
Tak, ale moim zdaniem realizacja planów budowy elektrowni atomowej jest jeszcze na tak początkowym etapie, że nie wiadomo, na jaką skalę rozwinie się energetyka jądrowa w Polsce. Warto włączyć to dodatkowe źródło do bilansu energetycznego kraju głównie ze względu jego stabilność oraz niższy niż w energetyce węglowej koszt produkcji - również ze względu na koszty związane z emisją CO2 - wpływające pośrednio na koszt produkcji energii z węgla.

Z czego Pana zdaniem może wynikać taka postawa rządu?
Sądzę, że z faktu, iż istnieją różne grupy interesu, np. przede wszystkim w branży węglowej - bazowej w naszym bilansie energetycznym, czy też energetyki odnawialnej, gdzie producenci nalegają np. by utrzymano lub zwiększono wsparcie finansowe dla ich projektów. Niepokojące jest, że na tym etapie polityka energetyczna nie precyzuje w wystarczający sposób, które źródła będą wspierane w największym stopniu, bo przykładowo - inwestor, który zamierza wybudować farmę wiatrową lub słoneczną z powiedzmy 20-letnią perspektywą nie wie, czy Państwo będzie, i w jakiej mierze, w przyszłości wspierać takie projekty. Istotną kwestią jest prognoza cen energii i określenie systemu wsparcia.

A z drugiej strony producenci energii konwencjonalnej też nie wiedzą czego się spodziewać...
Dokładnie. Fakt, że polityka ta jest na tyle nieokreślona sprawia, że z punktu widzenia inwestorów, czy to z branży OZE, czy konwencjonalnej, ten dokument przestaje być pomocny. Niby nakreśla on bardzo ogólne kierunki, ale nie udziela precyzyjnych odpowiedzi dla inwestorów.

W dokumencie przedstawione są też prognozy wzrostu produkcji energii elektrycznej...
Tak, powstały w oparciu o prace Krajowej Agencji Poszanowania Energii, IGSMiE PAN oraz National Technical University of Athens. Przez najbliższe 35 lat prognozuje się, że podaż energii i prawdopodobnie równolegle popyt krajowy wzrosną o ponad 50 proc.. Raczej nie spodziewamy się istotnego w skali całego krajowego systemu eksportu i importu energii, a zmiany podaży powinny być dostosowane do zmiany popytu z zachowaniem pewnej wyprzedzającej rezerwy bezpieczeństwa.

A chodzi tu o wzrost zapotrzebowania u odbiorców indywidualnych, czy o przemysł?
Moim zdaniem, raczej nie chodzi o odbiorców indywidualnych, gdyż w perspektywie 30 lat przewiduje się spadek ludności Polski, a dodatkowo wprowadzane są energooszczędne technologie oraz promuje się bardziej świadome wykorzystywanie energii.

Z czego mogą więc wynikać te prognozy?
Dokument zakłada średnioroczny wzrost PKB na poziomie 3-4 proc.. Popyt na energię elektryczną jest wyraźnie skorelowany z ogólną kondycją gospodarki, w szczególności w produkcji przemysłowej. Polityka Energetyczna wskazuje na zwiększenie zapotrzebowania na energię w sektorze przemysłowym, usługowym oraz w transporcie. Dane faktycznie pokazują, że nasza gospodarka zaczyna się trochę ruszać, a perspektywy jej długoterminowego wzrostu są optymistyczne. Stąd może wynikać prognoza wzrostu produkcji i zapotrzebowania na energię, nie wiem jednak czy będzie ono aż tak duże, bo nie uwzględniono dużych nakładów na efektywność energetyczną.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grupa PGE przedstawiła aktualizację strategii do 2035 r. – Energia cyfrowej przyszłości

Grupa PGE przedstawiła zaktualizowaną Strategię do 2035 roku. Wyznacza ona kierunki dalszego rozwoju Grupy PGE w warunkach dynamicznych zmian na rynku energii, tj. elektryfikacji gospodarki, rozwoju technologii cyfrowych i sztucznej inteligencji, a także wskazuje kierunki wzrostu efektywności wykorzystania kapitału oraz odpowiedzialnej polityki dywidendowej. Szacowane łączne nakłady inwestycyjne Grupy PGE do 2035 roku wyniosą około 210 mld zł, co przełoży się na wzrost wyniku EBITDA do ponad 30 mld zł w 2035 roku. Strategia zakłada także powrót do wypłacania dywidendy od podziału zysku za 2026 rok. Strategia podtrzymuje cele klimatyczne Grupy PGE, w tym osiągnięcie zerowej emisji netto z wytwarzania do 2050 roku. 

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Zima – kto już o niej myśli?

Choć za oknem śniegu jeszcze nie ma, właśnie teraz warto zaplanować zimowy wypoczynek dla całej rodziny. Hotele***NAT zapraszają zarówno w góry - do Krynicy Zdroju, Bukowiny Tatrzańskiej, Ustronia i Wisły, jak i nad Bałtyk - do Sarbinowa oraz Świnoujścia. Niezależnie od tego, czy szukacie śnieżnych stoków, morskiego spaceru czy ciepłego basenu, każdy znajdzie wersję zimowego odpoczynku dla siebie.