Metan: Pracodawcy ślą protest do Brukseli

fot: Andrzej Bęben/ARC

Wskaźniki wypadkowości w przeliczeniu na tysiąc zatrudnionych i wielkość wydobycia zostaną ustalone po uzyskaniu oficjalnych danych GUS

fot: Andrzej Bęben/ARC

Związek Pracodawców Górnictwa Węgla Kamiennego skierował dziś (26 października) do prezydenta Europejskiego Stowarzyszenia Węgla Kamiennego i Brunatnego Euracoal Harthmutha Zeissa stanowisko, w którym apeluje o podjęcie przez tę organizację kategorycznych działań w celu zablokowania kolejnej próby zmiany przez Komisję Europejską dyrektywy 2003/87/WE.

Miałaby ona - jak obawiają się i przeciwko czemu stanowczo oponują autorzy stanowiska ze ZPGWK - spowodować włączenie od 2013 roku emisji metanu z czynnych kopalń węgla kamiennego do systemu handlu uprawnieniami do emisji.

W obszernym uzasadnieniu swojego stanowiska ZPGWK z naciskiem podkreśla, iż ewentualne przyjęcie tak zmienionej dyrektywy spowodowałoby sytuację, w której dwa główne produkty, wytwarzane z węgla kamiennego, czyli energia elektryczna i koks, byłyby w praktyce podwójnie obciążone swoistym podatkiem z tytułu obowiązku zakupu uprawnień do emisji, a więc raz na etapie wydobycia surowca, i po raz drugi na etapie wytwarzania produktu w elektrowniach i koksowniach.

W konkluzji Związek stwierdza:

"Podkreślenia wymaga również fakt, że górnictwo węgla kamiennego szacunkowo odpowiadające za zaledwie kilka procent antropogenicznej emisji metanu, jako jedna z niewielu dziedzin gospodarki jest w stanie precyzyjnie wyliczyć poziom emisji tego gazu, przede wszystkim w związku z prowadzonym szczegółowym monitoringiem zagrożenia metanowego. Inne podmioty gospodarcze odpowiadające za większość emisji (rolnictwo, a w szczególności hodowla bydła; składowiska odpadów komunalnych; wydobycie i przesyłanie ropy i gazu ziemnego) nie będą podlegały tym rygorom. Jest to sprzeczne z zasadami równego traktowania podmiotów gospodarczych. Górnictwo węgla kamiennego będzie więc ponosić niewspółmiernie wysokie koszty w stosunku do poziomu wpływu wywieranego na środowisko naturalne".

 

Tu można pobrać treść listu Związku Pracodawców Górnictwa Węgla Kamiennego:
• wersja angielskojęzyczna,
• wersja polskojęzyczna.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Frekwencyjny sukces Kolei Śląskich, jak z Częstochowy do Krakowa

W ciągu pierwszego roku funkcjonowania bezpośrednich połączeń pomiędzy Częstochową a Krakowem, Koleje Śląskie przewiozły na linii S34 ponad 650 tys. pasażerów. To frekwencyjny sukces i zasługa komfortowego oraz nowoczesnego taboru, a także konkurencyjnego czasu przejazdu, który jest o około pół godziny krótszy niż czas, jaki trzeba poświęcić na podróż samochodem na tym dystansie.

Cisza przed burzą? A w górnictwie historia kołem się toczy

Wrzesień to miesiąc ważnych dat w naszej historii. Mam wrażenie, że, jak kiedyś, o 17 września było dość cicho. A przynajmniej ciszej niż o pierwszym dniu miesiąca. Jednak życie toczy się dalej. Kolejny raz uczestniczyłem w konferencji zorganizowanej przez Politechnikę Śląską w Rybniku i miejscowe koło jej Stowarzyszenia Wychowanków. Lubię tę, organizowaną od dziesięciu lat, konferencję poświęconą technice i przemysłowi, nie tylko wydobywczemu. Można się sporo dowiedzieć, a przerwy i kuluary są miejscem ciekawych dyskusji. W tym roku dyskutowaliśmy w międzynarodowym towarzystwie o kopalń węgla życiu po życiu. W trakcie konferencji nadano imię docenta Szczepana Wyry auli w miejscowym budynku Politechniki Śląskiej. Docent przez wiele lat kierował rybnicką filią uczelni. Ja zapamiętałem go jako wysokiego, przystojnego faceta, a moja żona jako świetnego wykładowcę mechaniki. Dobrze, że uhonorowano go, bo zasłużył się. Bardzo ładnie wspomniał zmarłego mój były podwładny, a dziś burmistrz Łazisk Górnych i chrześniak docenta i wuja.

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej