Prognozy: problemy z prądem w zimie?

fot: Maciej Dorosiński

Odbiorca wrażliwy został zdefiniowany jako odbiorca energii elektrycznej w gospodarstwie domowym, któremu przyznano zasiłek stały lub zasiłek okresowy albo będący członkiem rodziny, której przyznano zasiłek okresowy oraz posiadający umowę na dostawę prądu i zamieszkujący w miejscu jej dostarczania

fot: Maciej Dorosiński

Silne mrozy w połączeniu z awariami elektrowni mogą spowodować przerwy w dostawach energii elektrycznej. Najpierw odczują to odbiorcy prywatni - ostrzega Dziennik Gazeta Prawna.

Gazeta przytacza opinie Henryka Majchrzaka, prezesa PSE Operator, zarządcy systemu przesyłowego, który przewiduje, że tej zimy pobity zostanie rekord szczytowego zapotrzebowania na prąd. Oczywiście dotyczy to sytuacji ekstremalnych, przy utrzymywaniu się bardzo niskich temperatur i wysokiej awaryjności źródeł wytwórczych prądu. Jako pierwsi odczują to odbiorcy prywatni.

Wykorzystują to Niemcy i Czesi, którzy za energię żądają od nas astronomicznych kwot. W tej sytuacji PSE Operator zaczął szukać firm, które za opłatą zredukują moc na polecenia zarządcy systemu.

Przetarg na tzw. ujemne megawaty cieszy się sporym zainteresowaniem - czytamy w gazecie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.