Murcki-Staszic: przodowy wart szacunku

Przodowi JECH

fot: Jerzy Chromik

Spotkanie z przodowymi było okazją do nagrodzenia przez dyrektora kopalni Murcki-Staszic Zbigniewa Gacha laureatów konkursu „Pracuję bezpiecznie”

fot: Jerzy Chromik

Kilkuset przodowych z kopalni Murcki-Staszic na zaproszenie jej dyrektora Zbigniewa Gacha zawładnęło w piątkowe (28 ub.m.) popołudnie reprezentacyjną salą mysłowickiego hotelu Trojak. Uroczysty obiad był sposobnością do wyrażenia szacunku dla tej szczególnej grupy pracowników oraz okazją do rozdania nagród laureatom konkursu "Pracuję bezpiecznie".

 

Było to pierwsze takie spotkanie od połączenia przed dwoma laty kopalń Staszic i Boże Dary.

W liczącej około 7 tys. pracowników załodze obu ruchów kopalni Murcki-Staszic jest prawie 1500 przodowych. Aż 199 spośród nich dyrektor Zbigniew Gach wyróżnił na piątkowym bankiecie dyplomami uznania za wzorową pracę na rzecz kopalni i przodownictwo w oddziałach. Odbierali je wraz z ich kierownikami.


Bezpieczeństwo przede wszystkim

- Jesteście największą wartością naszej kopalni, ludźmi zasługującymi na najwyższy szacunek. Przodowy to człowiek, który organizuje pracę, który w trudnych nieraz okolicznościach bezpośrednio podejmuje decyzje na najniższych szczeblach frontu produkcyjnego, biorąc jednocześnie odpowiedzialność za każdą z nich. Obok kadry i dozoru kopalni, to od przodowych w bardzo poważnej mierze zależy wynik kopalni, ale - co jest jeszcze ważniejsze - w waszych rękach jest zarazem bezpieczeństwo kierowanych przez was pracowników - akcentował dyrektor Gach, gratulując wyróżnionym i prosząc zarazem o dalszą tak dobrą pracę i dbałość o bezpieczeństwo ich zespołów.

Tę szczególną odpowiedzialność za bezpieczeństwo akcentowali też goście spotkania: wiceprezes zarządu Katowickiego Holdingu Węglowego ds. pracy Waldemar Mróz i dyrektor Okręgowego Urzędu Górniczego w Katowicach Jerzy Kolasa. Dodatkowym impulsem do podkreślania jego znaczenia w górnictwie była właśnie ceremonia rozdania nagród laureatom tegorocznej edycji konkursu "Pracuję bezpiecznie".

- O tym, jak ważne jest bezpieczeństwo, najbardziej odczuwalnie przekonujemy się zazwyczaj wtedy, kiedy, niestety, stanie się już coś złego. Obowiązek dbałości o nie w ogromnym stopniu spoczywa właśnie na przodowych, bo to wy odpowiadacie za prowadzenie ściany, chodnika, a więc wasze decyzje wpływają również na zachowania ludzi, którymi kierujecie - mówił Waldemar Mróz, zapowiadając zarazem działania zarządu spółki na rzecz umacniania roli i prestiżu przodowych.

Wiedza przenoszona na otoczenie

- Gratuluję wiedzy i umiejętności nie tylko laureatom konkursu, ale wszystkim jego uczestnikom, także z licznym udziałem przodowych. Życzyłbym sobie, żeby konkursowe nagrody - oprócz naturalnej satysfakcji - były zarazem motywacją do jeszcze bezpieczniejszej pracy - apelował dyrektor Kolasa.

W testowej, eliminacyjnej fazie konkursu wzięło udział 210 etatowych pracowników kopalni (dozór) oraz prawie 300 nieetatowych. Po dziesięciu finalistów z obu grup walczyło o końcowy prymat dwa dni wcześniej (26 ub.m.). W ocenie Władysława Bigaja, głównego inżyniera ds. bhp i szkolenia w Murckach-Staszicu, poziom merytoryczny zwłaszcza etapu finałowego rywalizacji był bardzo wysoki.

- Na 50 bardzo trudnych pytań w grupie pracowników etatowych padało w granicach 47-48 poprawnych odpowiedzi. W drugiej grupie sięgała ona pułapu 44-45 właściwych. Tak duży zasób wiedzy cieszy tym bardziej, że przecież uczestnicy i finaliści konkursu zachowują ją na co dzień nie tylko dla siebie, lecz świetną znajomością przepisów i poprawnych zachowań promieniują również na podległych pracowników i kolegów - przekonywał inżynier Bigaj.

Swobodną atmosferę spotkania utrwaliły wjeżdżające na stoły talerze z golonką w wieńcu zasmażanej kapusty i szklanice z piwem, a także lekkie, muzyczne standardy w wykonaniu górniczej orkiestry i solistów pod batutą Grzegorza Mierzwińskiego.

 

Laureaci konkursu "Pracuję bezpiecznie"

W kategorii pracowników etatowych: 1. Dariusz Węgrzynowicz, nadsztygar wentylacji (dział TW); 2. Bogdan Korcipa, sztygar zmianowy (PTD-1); 3. Paweł Biela, kierownik stacji ratownictwa górniczego w ruchu Boże Dary.

W kategorii pracowników nieetatowych: 1. Tomasz Szombierski, górnik (PZL/GRP); 2. Andrzej Kwoka, ratownik (WSR-S); 3. Rafał Zyska, ratownik (WSR-S).

 

Równorzędnymi w obu kategoriach nagrodami były czeki, opiewające na 3000, 2500 i 2000 tys. zł.

 

Wyróżnienie cieszy


Dariusz Płodowski, przodowy w oddziale górniczym KG-III w ruchu Staszic:

- Górniczej pracy zleciało już 26 lat. Dobijam już do emerytury i do odrobienia pozostały rewiry. Atutem przodowego jest znajomość górniczej roboty, doświadczenie i wynikające z niego wyczucie. Kieruję piętnastoma pracownikami. Są mieszanką doświadczenia i młodości w proporcji pół na pół. Ci drudzy mają na ogół po 3-4 lata stażu pod ziemią. Przodowy, oprócz organizowania i pilnowania roboty, musi pokazać, jak najlepiej wziąć się za jej wykonanie oraz wytłumaczyć, co można, a czego nie wolno. Bezpieczeństwo musi być bowiem stawiane na pierwszym miejscu. Przodowy musi mieć więc pojęcie o robocie, musi wiedzieć, kogo do niej skierować, czyli jak najlepiej dobrać odpowiednich ludzi do konkretnych stanowisk. Jednemu lepiej wychodzi to, drugiemu coś innego. Obserwuję kolegów z brygady i doskonale się orientuję, co kto potrafi i na co go stać. Każdy, jakikolwiek uprawiałby zawód, czuje potrzebę uznania. Zaproszenie przez dyrektora na obiad traktuję jako wyróżnienie, jako sygnał, że ceni moją fachowość i uczciwą pracę. Dobrze jest czuć, że dyrektor kopalni mnie szanuje.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kraków w jeden dzień bez bagażu: jak zaplanować zwiedzanie między pociągiem a samolotem

Jeśli masz w Krakowie tylko kilka godzin, na przykład między przyjazdem pociągu a wieczornym lotem, najwięcej czasu odzyskasz, pozbywając się bagażu na samym początku. Centrum Krakowa jest zwarte: z dworca Kraków Główny na Rynek Główny idzie się około 15 minut, a stamtąd na Wawel kolejne 10–15. To trasa, którą da się przejść pieszo, ale nie z walizką na kocich łbach i po schodach wzgórza wawelskiego.

1764168209 renatamroczekure 1

Mroczek: Ciepłownictwo kluczem do sukcesu transformacji systemu energetycznego

Ciepłownictwo jest kluczowym elementem sukcesu transformacji systemu energetycznego - wskazała w czwartek prezes Urzędu Regulacji Energetyki Renata Mroczek. Przedstawiciele sektora zwracali uwagę na możliwości wsparcia systemu elektroenergetycznego, wskazując na problemy regulacyjne.

Budżet programu NaszEauto zwiększony o ponad 82 mln zł

Budżet finansowanego z KPO programu NaszEauto wzrósł o ponad 82 mln zł; dzięki temu będzie możliwe objęcie dopłatami wnioskodawców, którzy złożyli wnioski w trybie warunkowym - poinformował w czwartek Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW).

Przedsiębiorca analizuje wykresy i zastanawia się nad zmianą sprzedawcy energii dla firmy

Zmiana dostawcy prądu i gazu dla firmy – jak to zrobić?

Zmiana sprzedawcy energii dla firmy często kojarzy się z telefonami, wypowiedzeniem umowy, wieloma dokumentami i ryzykiem problemów z dostawami. Tymczasem proces ten nie musi angażować przedsiębiorcy w skomplikowane procedury ani wyłączać firmy z normalnego działania. UNIMOT prowadzi Cię przez cały proces zmiany dostawcy prądu i gazu, przejmując większość formalności. Po Twojej stronie pozostaje przekazanie potrzebnych danych, zaakceptowanie oferty i podpisanie dokumentów.