Motoryzacja: producenci samochodów podnoszą ceny

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Popularne marki, takie jak Ford, Skoda, Toyota czy Peugeot zdrożały średnio o kilkaset złotych

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Koncerny motoryzacyjne walczą o rentowność i obawiają się dalszego osłabiania złotego. Sprzedawcy aut nie wytrzymują huśtawki kursowej i żeby zwiększyć rentowność działalności, powoli podnoszą ceny, pisze Dziennik Gazeta Prawna.

Od początku roku podrożały auta osobowe i dostawcze w większości działających w naszym kraju firm. Wysokość podwyżek jest zróżnicowana. Popularne marki, takie jak Ford, Skoda, Toyota czy Peugeot zdrożały średnio o kilkaset złotych. W przypadku marek premium, takich jak Land Rover auta w podstawowej wersji są droższe o 2-3 tys. zł.

Więcej trzeba zapłacić również za niektóre modele Opla. Cena Corsy w najdroższej wersji wzrosła o 1,4 tys. zł. Według sprzedawców niemieckiej marki zmniejszone zostały także rabaty, które mają zachęcić klientów do kupna starego rocznika. Premia skurczyła się z 9 do 4,5 tys. zł. Skala podwyżek cen w Maździe, Toyocie i Renault to ok. 0,8 proc.

Jak pisze "DGP" firmy nie chcą zdradzić po jakim kursie przeliczają obecnie zagraniczne waluty. Jednak nie kryją, że ostatnie miesiące, gdy kurs szybował w okolicach 4,50 zł za euro, obniżyły spodziewaną rentowność sprzedaży nawet o 10 proc. Większość importerów wciąż jest pod kreską, bowiem kalkulowali ceny w oparciu o kurs na poziomie 4,0 zł za euro.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Czego boją się Polacy? Drożejącej żywności, wysokich rachunków za ogrzewanie i energię

Polacy najbardziej obawiają się wzrostu cen żywności i innych zakupów, a także wysokich opłat za ogrzewanie i energię - wynika z opublikowanego w sobotę sondażu United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski.

Górniczy wagonik. Pomnik i wspomnienie, bo kopalnię zamknięto cztery lata temu

Jak wyglądała restrukturyzacja górnictwa w Zagłębiu Ruhry? Co dalej z kopalnią Czeczott? I jakie jest miejsce polskiego węgla w Europie? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 17 października 1996 roku.

Jaworzno: 7 miliardów na energetykę, 4,5 mld na fabrykę elektryków i koniec ery slajdów

Inwestycyjny zwrot w Jaworznie staje się faktem. Miasto, które trzy lata temu kojarzyło się z awariami bloku 910 MW, brakiem węgla i wstrzymaną budową szybu Grzegorz, dziś ma na stole projekty za kilkanaście miliardów złotych. O transformacji energetycznej, górniczej i motoryzacyjnej mówili zgodnie samorządowcy i władze województwa śląskiego.

Jak Czeladź dała drugie życie kopalni i buduje markę Zagłębia

Dziś widzimy efekty w postaci zrewitalizowanych obiektów, ale samorząd Czeladzi już na początku lat dwutysięcznych zakupił teren po kopalni Saturn. Była to decyzja świadoma - mówi Stefania Lazar, dyrektor Muzeum Saturn w Czeladzi.