Łupki: eksperci Gazpromu z przyjacielską wizytą w ChRL

1342623194 china national petroleum corporation

fot: Wikipedia/Charlie Fong

China National Petroleum Corporation, to państwowa firma powstała w 1988 r.

fot: Wikipedia/Charlie Fong

Gazprom wysłał swoich ekspertów do Chin, by obserwowali przygotowania do wydobycia gazu łupkowego. Chińskie złoża są największe na świecie, a o koncesje zabiegają potentaci - Shell, Exxon, BP.

Władze Chin przyjęły specjalny program rozwoju dla gazu łupkowego na lata 2011-15. Według chińskich mediów za trzy lata wydobycie wyniesie 6,5 mld m sześc., a w 2020 roku osiągnie poziom 100 mld m sześc.

Jak podał rosyjski koncern w oficjalnym komunikacie, w pierwszą taką podróż udali się eksperci do prowincji Sichuan, gdzie prace prowadzi chiński gigant - China National Petroleum Corporation (CNPC) na złożu Changning k. miasta Yibin.

Wizyta to efekt uzgodnień wiceprezesów spółek Gazprom i CNPC - Aleksandra Miedwiediewa i Wang Dongjin; choć obie firmy od prawie trzech lat nie są w stanie uzgodnić warunków i ceny dostawy gazu rosyjskiego do Chin, to jednak nadal rozmawiają o współpracy i wymianie doświadczeń.

Jak podał Gazprom, "w czasie spotkania ustalono, że w ramach obopólnej wymiany know-how, Gazprom zorganizuje zespół ekspertów ds. technologii, który oceni złoża gazu łupkowego eksploatowane przez CNPC". Specjaliści Gazpromu odwiedzają Sichuan, mimo że strategia rosyjskiego koncernu zakłada przede wszystkim wydobycie gazu ze złóż konwencjonalnych, zaś jego szef Aleksiej Miller w ubiegłym roku porównał boom na gaz łupkowy do bańki mydlanej, jaką okazały się inwestycje w spółki internetowe.

Koncern CNPC, który jest największym w branży naftowo-gazowej w Chinach, przygotowuje przede wszystkim wydobycie gazu z łupków w prowincji Sichuan; plan przewiduje, że w 2015 roku produkcja może osiągnąć poziom nawet 2 mld m sześc.

Jak poinformował w ubiegłym tygodniu "Sichuan Daily", koncern utworzy joint venture z udziałem lokalnych firm; prowincja Sichuan należy do najważniejszych, gdy chodzi o projekty łupkowe w Chinach. Inny z chińskich potentatów - Sinopec - rozpoczął, także w tej prowincji, przygotowania do eksploatacji złoża Peiling, z którego chce osiągnąć nawet pół miliarda metrów sześciennych na koniec tego roku, a w przyszłym - podwoić wydobycie.

W pierwszej rundzie przydziału koncesji na poszukiwania i eksploatację złóż łupkowych w Chinach najważniejszą rolę odegrały miejscowe, kontrolowane przez państwo koncerny. Ale do swoich projektów mogą i ze względu na brak technologii - muszą - dobrać zagranicznych partnerów. Tak zrobił Sinopec, który wybrał na partnera prac w prowincji Sichuan amerykański ExxonMobil, a w innych chce prowadzić poszukiwania wspólnie z BP i francuskim Totalem.

Z kolei CNPC, który od marca wspólnie z koncernem Shell przygotowuje plan eksploatacji własnych złóż, może wkrótce mieć kolejnego partnera - włoski koncern ENI. Jego przedstawiciele na początku czerwca badali możliwości eksploatacji złoża Xinan (także w prowincji Sichuan). CNPC i ENI zawarły w ubiegłym roku porozumienie o współpracy przy projektach gazowych w Chinach i na świecie.

Jeszcze w lipcu zaplanowano kolejną akcję koncesyjną, a zainteresowanie udziałem w niej zgłosiło 70 firm. Jak powiedział przedstawiciel Ministerstwa Zasobów Naturalnych Wang Dawei, cytowany przez "China Daily", wśród nich jedną trzecią stanowią spółki zagraniczne.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Polacy chętnie zmieniają sprzedawcę prądu? Są dane za pierwsze półrocze

W pierwszym półroczu decyzję o zmianie sprzedawcy prądu podjęło 45 891 odbiorców. Tak wynika z danych Urzędu Regulacji Energetyki (URE).

Zielone światło dla obwodnicy Blachowni i Herb. Nowa DK46 będzie miała 12,5 km

Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Katowicach wydał decyzję o środowiskowych uwarunkowaniach (DŚU) dla obwodnicy Blachowni i Herb w ciągu drogi krajowej nr 46. To kluczowa zgoda, która otwiera drogę do przygotowania przetargu na realizację inwestycji z rządowego Programu budowy 100 obwodnic.

Nie wystarczy zamykać kopalnie. Trzeba wiedzieć, co je zastąpi

Marian Zmarzły, wiceminister energii: Osłony pracownicze są potrzebne, ale nie zastąpią perspektyw dla regionu. Zanim znikną ostatecznie dotychczasowe miejsca pracy, powinny pojawiać się nowe możliwości zatrudnienia i rozwoju. Należy policzyć także skutki zamknięcia kopalni dla samorządów, lokalnych firm i rodzin. Bezpieczeństwo społeczne jest warunkiem powodzenia transformacji, nie dopiskiem do strategii.

Większym wyzwaniem w Unii ceny gazu ziemnego, a nie jego dostępność

W najbliższych miesiącach nie ma ryzyka niedoboru gazu w UE, a na ceny wpływać będzie pogoda, niepewna sytuacja na Bliskim Wschodzie i zbliżający się zakaz importu LNG z Rosji - wskazał dyrektor Biura Branży Paliwowej i Infrastruktury w Banku Gospodarstwa Krajowego Przemysław Wilkiewicz.