Łupki: Brytyjczycy nie będą szukać gazu...

1363675829 opalino lupki pgnig

fot: PGNiG

Zdaniem europejskich urzędników trudno ocenić, czy rzeczywiście gaz łupkowy jest w Europie...

fot: PGNiG

Brytyjska spółka wydobywcza 3Legs Resources zrezygnowała z działalności na trzech swoich koncesjach łupkowych na Pomorzu z powodu niezadowalających rezultatów i wyczerpania budżetu. Całość udziału w tych koncesjach przejmie ConocoPhilips.

Chodzi o trzy koncesje na północny zachód od Gdańska, w których 3Legs miało 30 proc. udziałów, a ConocoPhilips - 70 proc. Brytyjska spółka poinformowała, że zgodnie z posiadaną opcją, rezygnuje z działalności na nich z powodu wyczerpania budżetu w wysokości 19 mln dol. na program na lata 2013-2014. Zgodnie z umowami, całość udziałów obejmie ConocoPhilips, które dotychczas miało 70 proc. 3Legs nie wycofuje się jednak całkowicie z Polski - spółka zależna - Lane Energy ma jeszcze trzy koncesje na południowy wschód od Gdańska, ale nie prowadzi na nich działalności.

Drugim powodem, jaki zakomunikowała spółka są niezadowalające wyniki prac na odwiercie Lublewo (Lęborskie) 1ST1H - ósmym, a trzecim poziomym dokonanym wspólnie z ConocoPhilips w Basenie Bałtyckim. Latem na półtorakilometrowym odcinku poziomym w formacji łupkowej dokonano szczelinowań hudraulicznych, podając do otworu m.in. ok. 4 tys. ton piasku. Do 17 września na powierzchnię wróciła jedna czwarta płynu szczelinującego oraz gaz i lekka ropa w średnim tempie 11 tys. m sześc. gazu i 157 baryłek ropy dziennie.

3Legs poinformowało, że w stosunku do oczekiwań gazu jest mniej, a ropy więcej oraz, że mimo różnych zabiegów nie udało się osiągnąć poziomu wydobycia, który miałby komercyjne uzasadnienie. Dodatkowo, zebrane w czasie prac dane wskazują, że nie ma większych nadziei na znaczący wzrost wydajności.

W ostatnich latach polskie Ministerstwo Środowiska wydało ponad 100 koncesji na poszukiwanie gazu niekonwencjonalnego w Polsce, m.in. dla firm: Chevron, PGNiG, Lotos i Orlen Upstream. Z Polski wycofało się jednak część firm, m.in. Exxon, Marathon i Talisman.

Zdaniem specjalistów polskie łupki gazonośne są średniej jakości; daleko im do najlepszych formacji Ameryki, ale i tak zawierają pokaźne ilości węglowodorów, które powinny dać się wydobyć. Wstępna prognoza Państwowego Instytutu Geologicznego z marca 2012 r. zakłada, że najbardziej prawdopodobne zasoby gazu łupkowego w Polsce wynoszą od 346 do 768 mld metrów sześciennych. PIG wielokrotnie informował, że dla dokładniejszego oszacowania zasobów potrzebuje danych z jak największej liczby odwiertów poszukiwawczych. Dotychczas w Polsce dokonano ponad 60 odwiertów za gazem z łupków, zgodnie z planami firm wydobywczych w 2014 r. liczba ta ma przekroczyć 80.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zielona Pracownia pod Chmurką w Skrzydlowie otwarta. Nowa eko-inwestycja w gminie Kłomnice

Szkoła Podstawowa w Skrzydlowie zyskała nowoczesną, ekologiczną przestrzeń do nauki na świeżym powietrzu. 15 maja oficjalnie otwarto tam „Zieloną Pracownię pod Chmurką”, która ma pomóc w praktycznym poznawaniu przyrody. Inwestycja warta ponad 177 tys. zł została zrealizowana przy wsparciu WFOŚiGW w Katowicach

Polskie kopalnie zachwycają świat, podczas gdy inne zniknęły. Eksperci: to dziedzictwo nie przetrwa samo

Przez cztery dni Wieliczka i Tarnowskie Góry były miejscem spotkań ekspertów, muzealników, naukowców i przedstawicieli ośrodków górniczych z ponad dwudziestu krajów świata. Tegoroczna konferencja odbywała się pod hasłem „Dziedzictwo górnicze w szybko zmieniającym się świecie”.

Nie żyje Piotr Pyzik, były wiceminister od górnictwa

W wieku 69 lat zmarł Piotr Pyzik, były poseł PiS i były wiceminister aktywów państwowych odpowiedzialny za górnictwo.

Korski: Chcę wierzyć, że JSW stanie na nogi, bo to problem tysięcy ludzi i ich rodzin

Jastrzębska Spółka Węglowa ma nowy zarząd, prezesem został, a właściwie pozostał, Bogusław Oleksy. Od wielu lat związany z energetyką węglową i węglowym górnictwem. Zastanawia mnie tylko, dlaczego procedura wyboru prezesa trwała tak długo? Dla pogrążonej w kryzysie firmy brak lidera mocno osadzonego za sterem, czyli z poparciem i zaufaniem, to problem niebagatelny w oczach biznesowych partnerów. Stary/nowy prezes miał odwagę podjąć się kierowania taką firmą i w takim czasie i ma, moim zdaniem, odpowiednie kwalifikacje. W świetle tego przeciągająca się procedura wyboru wskazywała na ograniczone zaufanie do kandydata. Tak to odbieram, a zwłaszcza w świetle nagłej rezygnacji przewodniczącego rady nadzorczej JSW, który podał co prawda inny powód, ale wypadło, jak wypadło.