Łapom żal sprzedanego parowozu ZNTK

W Łapach, miejscowości, w której odbywa się likwidacja zbankrutowanych Zakładów Naprawczych Taboru Kolejowego, oburzenie na syndyka miesza się z żalem po sprzedaży zabytkowego parowozu, który symbolizował ponad stuletnie tradycje kolejarskie miasteczka. Burmistrz chciał odkupić zabytek, ale w przetargu wygrał restaurator z Białowieży i tam właśnie odjedzie lokomotywa.

 

Ustna licytacja parowozu-eksponatu TKh 2191, należącego do Zakładów Naprawczych Taboru Kolejowego w upadłości likwidacyjnej odbyła się 16 lutego rano. Do licytacji stanęli dwaj oferenci - w imieniu Gminy Łapy – burmistrz Łap oraz właściciel „Restauracji Carskiej” z Białowieży.


"Parowóz był symbolem nie tylko ZNTK, ale także tradycji kolejarskiej Łap, z którą związani są mieszkańcy miasta i Ziemi Łapskiej. W tym znaczeniu parowóz miał ponadmaterialną wartość. Był cenny ze względu na nierozerwalny związek z historią miasta, jego rozwojem i prawie 150-letnią historią ZNTK. Losem lokomotywki interesowały się lokalne media" - opisuje lokalny portal lapy.podlasie.pl.

 

Samorząd chciał w przyszłości wykorzystać parowóz jako atrakcję turystyczną do przewożenia podróżnych na trasie Łapy-Sokoły-Łomża.


Niestety, mimo wielu apeli i próśb skierowanych do syndyka masy upadłości, aby parowóz został przekazany lub sprzedany gminie Łapy za cenę ustaloną przez rzeczoznawcę (ok. 22 tys. zł) i, aby pozostał w mieście - lokomotywę wystawiono jednak na licytację.

 

"Nie pomogły prośby radnych miejskich i burmistrza Łap, ani podpisy mieszkańców zebrane pod pismem popierającym przekazanie parowozu gminie Łapy. Niestety, na te prośby pozostał obojętny również przedsiębiorca z Białowieży, który nie wycofał swojej oferty i nabył parowóz za cenę 71 tys. zł (brutto). Lokomotywa została sprzedana…" - relacjonuje portal lapy.podlasie.pl.


Władze i społeczność Łap za pośrednictwem internetu dziękują tym, którzy "uszanowali historię Łap, wolę mieszkańców i wycofali swoje oferty zakupu parowozu", aby nie zmniejszać szans gminy w licytacji.

 

Teraz miasto martwi się, by na makulaturę nie przemielono cennych historycznych dokumentów ZNTK. Kwerendę i przejęcie archiwaliów zaproponowała syndykowi łapska Miejska Biblioteka Publiczna, ale w odpowiedzi syndyk stwierdził, że nie potrzebuje pomocy i sam zajmie się dokumentacją zakładu a cenniejsze egzemplarze zabezpieczy.

 

Mieszkańcy i władze miasta boją się, że i tym razem skończy się tak, jak z zabytkowym parowozem i Łapy stracą swoje pamiątki.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

KGHM redukuje zasolenie wód odprowadzanych do Odry

Koncern KGHM Polska Miedź ograniczył ilość soli odprowadzanej w wodach kopalnianych do Odry i kontynuuje prace w tym zakresie. Prace nad budową instalacji odsalających są utrudnione przez zmiany poziomu mineralizacji wód - poinformował PAP rzecznik prasowy spółki Artur Newecki.

Niebezpieczne manewry na S1. Co skłania kierowców do zawracania przed tunelami?

Obejście Węgierskiej Górki na drodze ekspresowej S1 to jedna z najbardziej malowniczych tras w Polsce. Są tam imponujące estakady, mosty i tunele. I właśnie przed tunelami na tej trasie część kierowców „głupieje” – zawraca i jedzie pod prąd. Dlaczego tak się zachowują? - Znamy prawdopodobną przyczynę – informują w Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

20. Marsz Autonomii z poparciem dla języka śląskiego

W sobotę, 11 lipca, jubileuszowy Marsz Autonomii przejdzie ulicami Katowic.

Ta kopalnia zwiększy dostawy węgla dla ORLENU

LW Bogdanka podpisała aneks do umowy na sprzedaż węgla ze spółką ORLEN Termika. Kontrakt ten obowiązuje od 2018 roku i dotyczy dostaw paliwa głównie do Elektrociepłowni Siekierki w Warszawie