KW: 6 mln ton węgla rocznie do nowych bloków w Opolu

fot: Jarosław Galusek/ARC

List intencyjny potwierdza gwarancję długofalowych dostaw węgla z kopalń Kompanii Węglowej do Elektrowni Opole.

fot: Jarosław Galusek/ARC

Kompania Węglowa, która w czwartek podpisała z PGE list intencyjny o współpracy w sprawie projektu budowy bloków w elektrowni Opole, liczy na możliwość dostarczania do tych bloków ok. 6 mln ton węgla rocznie. Firmy nie wykluczają też innych form współpracy.

- List intencyjny potwierdza gwarancję długofalowych dostaw węgla z kopalń Kompanii Węglowej do Elektrowni Opole. Nie wykluczamy także innych form współpracy biznesowej - skomentowała w czwartek prezes Kompanii Joanna Strzelec-Łobodzińska.

Jej zdaniem podpisanie listu intencyjnego z PGE doskonale się wpisuje w strategię Kompanii Węglowej.

- Zaakcentował to w swojej wypowiedzi premier Donald Tusk, który w rozbudowie Elektrowni Opole widzi symboliczny powrót do węgla, jako nośnika energii. Takie inwestycje pozwalają z optymizmem patrzeć w przyszłość polskiemu górnictwu węgla kamiennego; to przecież rodzimy węgiel gwarantuje Polsce bezpieczeństwo energetyczne - oceniła prezes.

Podkreśliła, że nowe bloki energetyczne w Opolu będą o najwyższej sprawności, co przeczy często wypowiadanym opiniom, że "węgiel to brudny surowiec". Mają to być bloki o mocy 900 megawatów każdy, zużywające - według szacunków przedstawicieli Kompanii - po ok. 3 mln ton węgla rocznie.

O podpisaniu przez Kompanię Węglową i PGE listu intencyjnego o współpracy w sprawie projektu budowy bloków w Elektrowni Opole poinformował w czwartek w tym mieście premier Donald Tusk.

Zgodnie z wcześniejszymi informacjami, KW i PGE będą analizowały możliwość ewentualnego zaangażowania kapitałowego Kompanii Węglowej w realizację inwestycji. Ma ona ruszyć w lipcu i kosztować ponad 11 mld zł.

Według komunikatu PGE, w liście intencyjnym spółki zobowiązały się do przeanalizowania ekonomicznych i prawnych możliwości zawarcia umowy długoterminowej na dostawy węgla kamiennego wydobywanego przez Kompanię Węglową dla Elektrowni Opole, w tym w szczególności dla bloków objętych nowym projektem (po ich wybudowaniu) oraz ewentualnego zaangażowania Kompanii Węglowej w realizację projektu Opole II, w szczególności zaangażowania kapitałowego.

- Spółki zakładają, że efektem działań powinno być wypracowanie modelu zapewniającego wybudowanie bloków objętych projektem oraz zapewnienie Kompanii Węglowej zbytu węgla kamiennego - podano w komunikacie PGE.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wielka iluzja wydajności. Ile naprawdę osób musi pracować na jedną ścianę w kopalni?

Z uwagą obejrzałem na naszym portalu (netTG.pl) debatę o przyszłości naszego górnictwa węglowego i kolejny raz staję się przeciwnikiem takich rozmów. Wypowiadają się w takich niby-dyskusjach ludzie, którzy mają powierzchowny obraz i wiedzę o naszej branży. W trakcie wspomnianej debaty padło ze strony prowadzącego pytanie, czy naprawdę może zabraknąć ludzi do fedrowania węgla

Polska energetyka wzmacnia ochronę przed cyberzagrożeniami

Polska buduje nową linię obrony przed cyberatakami na sektor energii. Polskie Sieci Elektroenergetyczne utworzą i będą prowadzić CSIRT Energia – wyspecjalizowany zespół, który będzie wspierał spółki z sektora w reagowaniu na cyberzagrożenia oraz koordynował, we współpracy z nimi, obsługę incydentów. Porozumienie w tej sprawie podpisali minister energii Miłosz Motyka i prezes PSE Grzegorz Onichimowski. W wydarzeniu uczestniczył wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski.

Zmarli powracają w snach. Oni wciąż żyją w naszych sercach

Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny sprzyjają refleksji nad przemijaniem ludzkiego życia. Wspominamy tych, których nie ma już wśród nas, ale też zastanawiamy się nad własnym istnieniem. mamy świadomość tego, że nas kiedyś również zabraknie na tym świecie. O sprawach ostatecznych rozmawiamy z ks. Piotrem Brząkalikiem, emerytowanym proboszczem, publicystą i rekolekcjonistą.

Zaduszki na Śląsku w cieniu górniczych tragedii. Te wspomnienia zostają w nas na zawsze

W Zaduszki wspominamy tragicznie zmarłych w kopalnianych katastrofach. Ale na Śląsku echa tych przykrych wydarzeń wybrzmiewają tak naprawdę na każdym kroku, przez cały rok, przez całe nasze życie.