Krzysztof Mroziński: Pokora i nadzieja to podstawa

Mrozinski krzysztof1 ratownik GAL

fot: Jarosław Galusek

- Najważniejsze jest oparcie w rodzinie, moja żona mówi, że w przypadku każdej mojej akcji jest przekonana, że wrócę - mówi ratownik Krzysztof Mroziński

fot: Jarosław Galusek

Krzysztof Mrozińki, ratownik górniczy nagrodzony za udział w akcji w kopalni „Rydułtowy-Anna”:

- O tym, że zostałem ratownikiem, zadecydował przypadek. Kiedyś, jeszcze w kopalni „1-Maja”, mogłem udzielić pomocy przypadkowej osobie i to we mnie zostało. Wówczas, w 1990 roku, nie wiedziałem jeszcze, że mężczyźni czekający pod szybem z aparatami na plecach, to są ratownicy.

Gdy już miałem tę wiedzę, spróbowałem do nich dołączyć. Potrzeba pomagania innym jest w każdym człowieku, to nie jest chyba kwestia odwagi. Może trzeba kilku życiowych wzlotów i upadków, żeby sobie tę potrzebę uświadomić. Nie pamiętam dokładnie swojego pierwszego zjazdu pod ziemię, ale nie towarzyszył mi strach.

Myślę, że rzeczy trzeba przyjmować takimi, jakie są, nie wyolbrzymiając ich. Człowiek przygotowany psychicznie do wykonywania takiej pracy doskonale sobie z tym radzi. Robię w życiu to, co chciałem. Oczywiście, stykam się ze śmiercią, a pracy towarzyszą ogromne emocje. Każdy ma na ich rozładowanie swoją receptę: można biegać w maratonie, można wędkować, słuchać dobrej muzyki.

Najważniejsze jednak jest oparcie w rodzinie, moja żona mówi, że w przypadku każdej mojej akcji jest przekonana, że wrócę. Wiara i pokora to podstawy ratownictwa górniczego. No i nadzieja, którą mieliśmy także podczas akcji w Rydułtowach.

Czytaj więcej:
Ratownik nagrodzony za odwagę VIDEO
 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Czego boją się Polacy? Drożejącej żywności, wysokich rachunków za ogrzewanie i energię

Polacy najbardziej obawiają się wzrostu cen żywności i innych zakupów, a także wysokich opłat za ogrzewanie i energię - wynika z opublikowanego w sobotę sondażu United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski.

Górniczy wagonik. Pomnik i wspomnienie, bo kopalnię zamknięto cztery lata temu

Jak wyglądała restrukturyzacja górnictwa w Zagłębiu Ruhry? Co dalej z kopalnią Czeczott? I jakie jest miejsce polskiego węgla w Europie? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 17 października 1996 roku.

Jaworzno: 7 miliardów na energetykę, 4,5 mld na fabrykę elektryków i koniec ery slajdów

Inwestycyjny zwrot w Jaworznie staje się faktem. Miasto, które trzy lata temu kojarzyło się z awariami bloku 910 MW, brakiem węgla i wstrzymaną budową szybu Grzegorz, dziś ma na stole projekty za kilkanaście miliardów złotych. O transformacji energetycznej, górniczej i motoryzacyjnej mówili zgodnie samorządowcy i władze województwa śląskiego.

Jak Czeladź dała drugie życie kopalni i buduje markę Zagłębia

Dziś widzimy efekty w postaci zrewitalizowanych obiektów, ale samorząd Czeladzi już na początku lat dwutysięcznych zakupił teren po kopalni Saturn. Była to decyzja świadoma - mówi Stefania Lazar, dyrektor Muzeum Saturn w Czeladzi.