Krowy pod ziemię!

Żywo dyskutuje się o tzw. efekcie cieplarnianym i o tym, że wskutek działalności przemysłowej człowieka do atmosfery uchodzą gigantyczne ilości CO2. Tymczasem niewiele mówi się o tym, że nawet, gdyby wszystkie elektrownie produkowały energię odnawialną, a samochody były napędzane powietrzem, to i tak nic by to nie dało... bez wybicia krów i innych przeżuwaczy lub też przeflancowania ich w podziemia po starych kopalniach.

O co chodzi? Głównie o krowy, przede wszystkim o metan, który powstaje w organizmach przeżuwaczy przy trawieniu pokarmu, a uchodzi wraz z czknięciami i wzdęciami. Według badań argentyńskich naukowców pojedyncza krowa każdego dnia wydala do atmosfery metr sześcienny metanu. Wszystkie krowy w Argentynie - 55 milionów metrów sześciennych dziennie. A dodajmy, że pogłowie krów na globie ocenia się na co najmniej 1,3 mld sztuk, które, żeby żyć muszą jeść, żeby zjeść, muszą żuć, a jak już to przeżują, to muszą, za przeproszeniem, wypuścić z siebie metan.

Metan, ten sam, którego w polskich kopalniach węgla kamiennego nie brakuje, jest gazem cieplarnianym groźniejszym od mitycznego już CO2, którym w Europie zaczyna się już straszyć małe dzieci (w ramach edukacji ekologicznej). Tymczasem metan blokuje ciepło 21-23 razy bardziej wydajnie od dwutlenku węgla! Emisja 100 kg metanu odpowiada więc emisji 2300 kg CO2. Tyle zaś tego ostatniego gazu powstaje średnio wskutek spalenia 1000 litrów benzyny.

Naukowcy szacują, że hodowle zwierząt (albo raczej same zwierzęta) są odpowiedzialne za 14-20 proc. całej emisji gazów cieplarnianych na świecie! W Nowej Zelandii hodowla bydła i owiec generuje aż 34 proc. wszystkich gazów cieplarnianych Czyżby hodowcy w niedalekiej przyszłości będą zmuszeni do wykupowania pozwoleń na emisję metanu?

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Z notatnika sztygara Onderki: Coś za coś i katastrofa gotowa

Czasami życie pisze nam takie scenariusze, że za głowę można się tylko złapać. Wyobraźcie sobie, że miałem kiedyś w oddziale jednego takiego Stefana, który bardzo lubił się przymilać, zwłaszcza gdy miał w tym jakiś interes. Jednego tylko nie można było mu odmówić – miał żyłkę do naprawiania dosłownie wszystkiego. 

Jacek Korski: Jest problem z jakością wydobywanego u nas węgla, a ostatnio także z jego ilością

Pamiętam dyskusje na posiedzeniach jakiejś sejmowej komisji czy zespołu o tym, że tego importu należy zakazać w obronie miejsc pracy w polskich kopalniach - pisze nasz felietonista Jacek Korski.

Grzegorz Lot, prezes spółki Tauron: Węgiel zostaje tak długo, jak będzie potrzebny

Grupa Tauron realizuje strategię transformacji regionów, w których dominuje dziś energetyka konwencjonalna. Chodzi o Łaziska Górne, Łagiszę, Sierszę i Jaworzno. Prezes spółki Grzegorz Lot podkreśla, że proces ten opiera się na trzech filarach: niezawodności dostaw energii, niskiej cenie oraz zeroemisyjności.

Czego boją się Polacy? Drożejącej żywności, wysokich rachunków za ogrzewanie i energię

Polacy najbardziej obawiają się wzrostu cen żywności i innych zakupów, a także wysokich opłat za ogrzewanie i energię - wynika z opublikowanego w sobotę sondażu United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski.