Kraków: Szkoła Eksploatacji Podziemnej startuje w poniedziałek

fot: Maciej Dorosiński

XXIV Szkoła Eksploatacji Podziemnej rozpoczęła się do sesji plenarnej pt. Górnictwo podziemne - gdzie jesteśmy, dokąd zmierzamy

fot: Maciej Dorosiński

Największe spotkanie kadry inżynierskiej i środowiska naukowego w Polsce związane z branżą górnictwa podziemnego startuje w hotelu Qubus w Krakowie w najbliższy poniedziałek, 22 lutego br.

Dominującym tematem XXV Szkoły Eksploatacji Podziemnej jest poprawa efektywności działania górnictwa we wszystkich obszarach jego funkcjonowania. Przewidywane jest wygłoszenie ponad 230 referatów w ponad 20 sesjach tematycznych. Liczba uczestników dzięki nowej formule organizacyjnej, czyli możliwości uczestniczenia tylko w części wydarzeń, wyniesie zapewne tak jak w poprzednich latach kilkaset osób.

W obradach będzie uczestniczyło kilkudziesięciu specjalistów z Niemiec, Australii, Wielkiej Brytanii, Czech, Ukrainy, Szwecji oraz studenci europejskich uczelni górniczych, którzy tradycyjnie zmierzą się w Turnieju Wiedzy Górniczej.

W trakcie gali konkursowa (czwartek, 25 lutego, godz.17.00) w zostaną ogłoszone rozstrzygnięcia konkursów: Bezpieczna Kopalnia, organizowanego wspólnie z Wyższym Urzędem Górniczym i Fundacją Bezpieczne Górnictwo im. W. Cybulskiego oraz Górniczy Sukces Roku przeprowadzony wspólnie z Górniczą Izbą Przemysłowo-Handlową.

Podczas gali przedstawione zostaną raporty o stanie górnictwa oraz bezpieczeństwa w przemyśle wydobywczych w roku 2015. Laureatom konkursu im. Bolesława Krupińskiego wręczone zostaną wyróżnienia i dyplomy. Inne wydarzenia to warsztaty szkoleniowe w zakresie : techniki i technologii kotwienia wyrobisk, zarządzania danymi mierniczo-geologicznymi z wykorzystaniem narzędzi firmy Bentley, modelowania geologicznego złóż w programie Minescape.
Tradycją Szkoły są też wydarzenia kulturalne. Będą to: dziwowisko kabaretowe Rafała Kmity "Jeszcze nie pora nam spać" pełne zaskakujących żartów, skeczy i piosenek, opisujących otaczającą nas rzeczywistość i recital Szymona Nehringa - najlepszego polskiego pianisty w XVII konkursie im. Fryderyka Chopina.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Frekwencyjny sukces Kolei Śląskich, jak z Częstochowy do Krakowa

W ciągu pierwszego roku funkcjonowania bezpośrednich połączeń pomiędzy Częstochową a Krakowem, Koleje Śląskie przewiozły na linii S34 ponad 650 tys. pasażerów. To frekwencyjny sukces i zasługa komfortowego oraz nowoczesnego taboru, a także konkurencyjnego czasu przejazdu, który jest o około pół godziny krótszy niż czas, jaki trzeba poświęcić na podróż samochodem na tym dystansie.

Cisza przed burzą? A w górnictwie historia kołem się toczy

Wrzesień to miesiąc ważnych dat w naszej historii. Mam wrażenie, że, jak kiedyś, o 17 września było dość cicho. A przynajmniej ciszej niż o pierwszym dniu miesiąca. Jednak życie toczy się dalej. Kolejny raz uczestniczyłem w konferencji zorganizowanej przez Politechnikę Śląską w Rybniku i miejscowe koło jej Stowarzyszenia Wychowanków. Lubię tę, organizowaną od dziesięciu lat, konferencję poświęconą technice i przemysłowi, nie tylko wydobywczemu. Można się sporo dowiedzieć, a przerwy i kuluary są miejscem ciekawych dyskusji. W tym roku dyskutowaliśmy w międzynarodowym towarzystwie o kopalń węgla życiu po życiu. W trakcie konferencji nadano imię docenta Szczepana Wyry auli w miejscowym budynku Politechniki Śląskiej. Docent przez wiele lat kierował rybnicką filią uczelni. Ja zapamiętałem go jako wysokiego, przystojnego faceta, a moja żona jako świetnego wykładowcę mechaniki. Dobrze, że uhonorowano go, bo zasłużył się. Bardzo ładnie wspomniał zmarłego mój były podwładny, a dziś burmistrz Łazisk Górnych i chrześniak docenta i wuja.

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej