Konsument będzie mógł łatwiej ogłosić upadłość

fot: ARC/Andrzej Bęben

Zobowiązania te - poza zaległościami w bankach - wynikają głównie z niezapłaconych rachunków za energię elektryczną, gaz, usługi telekomunikacyjne, czynsz za mieszkanie czy alimentów

fot: ARC/Andrzej Bęben

Osoba, która nie prowadzi działalności gospodarczej, będzie mogła łatwiej ogłosić upadłość - przewiduje projekt złożony w Sejmie przez posłów PO. Dotychczasowe regulacje dotyczące upadłości nie działają - uważa wiceminister sprawiedliwości Jerzy Kozdroń.

- Ludziom, którzy wpadli w kłopoty, trzeba dać szansę powrotu do normalnego życia społeczno-gospodarczego - powiedział PAP Jerzy Kozdroń. Zaznaczył też, że ostatnie lata kryzysu zakwestionowały dotychczasowe przekonanie, że mamy zapewniony permanentny wzrost gospodarczy. - Okazało się, że raz będzie lepiej, a raz gorzej. Rynek pracy jest zmienny i nie można zakładać, że jak dziś mam dobrą pracę i zarobki, to tak będzie zawsze. System prawny musi być do tego dostosowany - wskazał.

- Dotychczasowe regulacje odnośnie do upadłości konsumentów nie działają. Na ponad 2 tys. wniosków tylko 60 rozpatrzono pozytywnie, a resztę oddalono lub zwrócono z przyczyn formalnych - podał wiceszef MS. Obecnie - kontynuował - przesłanki do ogłoszenia upadłości przez osobę fizyczną nieprowadzącą działalności gospodarczej są tak wyśrubowane, że ogłoszenie upadłości jest możliwe jedynie, gdy występują okoliczności niezależne od danej osoby: ciężka choroba, kataklizmy etc.

Inne wady obecnych regulacji wymienione przez wiceszefa MS to rygor, wyjątkowy formalizm, za wysokie koszty postępowania upadłościowego. - Jak człowiek nie ma z czego płacić swoich zobowiązań, to siłą rzeczy nie ma też środków na koszty postępowania upadłościowego, które są wysokie - mówił. Wszystko to - podsumował Kozdroń - "skutkowało tym, że rozwiązanie, jakim jest upadłość, było niedostępne dla zwykłych ludzi".

- Natomiast my chcemy wprowadzić takie zasady, że jeżeli ktoś dochował normalnej staranności konsumenckiej, a więc w kontraktach dołożył wszelkiej staranności i stał się niewypłacalny, to nie można mu zamykać drogi do przyznania przywileju upadłości - mówił wiceszef MS.

Przekonywał, że takie rozwiązanie jest korzystne i dla dłużników, i dla państwa, i dla wierzycieli. - Obecnie ludzie, którzy stają się niewypłacalni, przechodzą do szarej strefy. Dlatego, że cokolwiek zarobią - wszystko zajmuje komornik. W związku z tym taka osoba podejmuje pracę na czarno, nie płaci podatków, składek na ubezpieczenie. Dodatkowo konsekwencje ponoszą rodziny tych ludzi - też nie mają szansy na powrót do normalnego życia społecznego - zaznaczył.

Z drugiej strony - przekonywał wiceszef MS - zainteresowani nowym rozwiązaniem zagadnienia upadłości konsumenckiej są sami wierzyciele. Według niego najwięcej wierzytelności mają wszelkiego rodzaju instytucje finansowe i banki. Niespłacane należności muszą one zapisywać jako straty. - Jeżeli uregulujemy problem upadłości, to bank będzie mógł sobie wpisać taki niespłacony kredyt w koszty, czyli oczyścić sobie portfel kredytowy. Dzięki temu będzie miał lepszą kondycję - powiedział Kozdroń.

Wiceminister podkreślił też, że "nigdy nie jest tak, że bank wychodzi z windykacji na czysto, zawsze ma straty". W związku z tym - dodał - "lepiej zawrzeć szybko ugodę, rozłożyć spłatę w czasie i dać szansę dłużnikowi".

Nowe propozycje zakładają m.in. obniżenie kosztów ponoszonych przy procedurze upadłości konsumenckiej. - Proponuje się stawkę podstawową - sam wniosek ma kosztować 30 zł. W stosunku do osób, których nie stać na koszty postępowania, skarb państwa wyłoży zaliczkę - potem skarb państwa w pierwszej kolejności odzyska ją w trakcie postępowania, np. w ramach planu spłat - wyjaśnił Kozdroń.

Przewiduje się też możliwość zawarcia przez dłużnika swoistego układu z wierzycielami. W ramach takiego układu dłużnik będzie mógł zachować np. mieszkanie i ustalić z wierzycielami rozłożenie w czasie spłaty należności, także z częściowym umorzeniem, na wynegocjowanych zasadach. - Dzięki temu dłużnik będzie miał niższe raty i łagodniejszy sposób egzekwowania należności - wskazał Kozdroń.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Marszałek woj. śląskiego krytycznie o decyzji w sprawie roku UPA: „Pożywka dla środowisk, które chcą podzielić Polskę i Ukrainę”

Marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa w liście do przewodniczącego lwowskiej administracji skrytykował decyzję o uhonorowaniu UPA i działaczy ukraińskich nacjonalistów. 

Sejm uchwalił ustawę w sprawie wsparcia dla przedsiębiorstw energochłonnych

Sejm uchwalił w czwartek ustawę, wprowadzającą wart 4,8 mld zł system wsparcia w formie dopłat do kosztów energii dla przedsiębiorstw energochłonnych na lata 2027-2030. Za przyjęciem ustawy głosowało 230 posłów, 64 było przeciw, a 145 wstrzymało się od głosu.

Pasażerowie dybią na rydza

Jesienią w pociągach Kolei Śląskich nie brakuje entuzjastów grzybobrania, a pełne kosze, z którymi pasażerowie wracają do domów, są najlepszym dowodem na udane wyprawy. Pociągiem można wygodnie dotrzeć do lasu, a po spacerze komfortowo wrócić do domu.

W piątek na stacjach benzyna i diesel tańsze niż w czwartek

W piątek maksymalna cena litra benzyny 95 wynosi 6,56 zł, benzyny 98 - 7,28 zł, a oleju napędowego - 7,99 zł - wynika z obwieszczenia Ministra Energii. W porównaniu z czwartkiem spadły ceny wszystkich trzech rodzajów paliw. W czwartek litr benzyny 95 kosztował nie więcej niż 6,63 zł, benzyny 98 - 7,37 zł, a oleju napędowego - 8,02 zł. Następne obwieszczenie Ministra Energii ws. maksymalnych cen paliw zostanie opublikowane 23 października i określi ceny na sobotę, niedzielę i poniedziałek.