Kolej: chcą oszczędzić miliony, wymieniając latarnie

Zarządzająca torami spółka PKP PLK chce oszczędzić 12,5 mln zł rocznie dzięki wymianie oświetlenia. Przez ostatnie dziesięć lat kolejarze wymienili połowę swoich latarni. Jak szacują, emisja dwutlenku węgla jest dzięki temu mniejsza o 20 tys. ton w skali roku.

- PLK zmniejszyła zużycie energii elektrycznej o 3 mln kilowatogodzin rocznie; to tyle, ile wykorzystuje około dwóch tysięcy gospodarstw domowych - poinformował rzecznik spółki Mirosław Siemieniec.

Kolejarze wymieniają stare lampy rtęciowe na nowoczesne sodowe wysokoprężne. Tłumaczą, że te nowe nie tylko są bardziej skuteczne, ale także dłużej działają. - Efektem wymiany oświetlenia jest redukcja mocy zainstalowanej w oświetleniu zewnętrznym o ok. 5 600 kW oraz zmniejszenie zużycia energii o 23 mln kWh na rok - wyliczył rzecznik. Dodał, że zmiana oświetlenia przyczynia się też do redukcji emisji dwutlenku węgla o ponad 20 tysięcy ton w skali roku.

W latach 2004 - 2014, tylko ze środków Polskich Linii Kolejowych w ramach programu poprawy efektywności energetycznej, wymieniono ponad 51 tysięcy lamp.

PKP Polskie Linie Kolejowe zarządzają siecią 19 tys. km linii kolejowych. Spółka udostępnia tory przewoźnikom, opracowuje rozkłady jazdy pociągów i utrzymuje oraz modernizuje linie kolejowe. W gestii PKP PLK jest także prawie 16 tysięcy przejazdów kolejowo-drogowych, ponad 42 tys. rozjazdów i ok. 25,7 tys. mostów, wiaduktów i innych obiektów inżynieryjnych. Z usług spółki korzysta blisko 80 przewoźników pasażerskich i towarowych. Nad płynnością ruchu na torach codziennie czuwa ok. 1700 osób, a zarządza nimi około stu dyspozytorów.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.

Jak to było z tym węglem koksowym i dlaczego zamknięto kopalnię Bielszowice? Jacek Korski odpowiada na teorie spiskowe

Bez echa przeszła rezygnacja prezesa JSW S.A. przysłonięta Świętem Zmarłych i wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. To ostatnie zamieszanie jeszcze potrwa, ale nie będę się na nim skupiał – nawet prawnicy mają tu różne zdania, a ja jestem tylko inżynierem i menedżerem górniczym.

Z Wełnowca na koniec świata. Jak chłopak ze Śląska zarządza gigantyczną kopalnią na pustyni Atakama

Mateusz Moskwa pochodzi z Katowic, wykształcenie zdobywał na krakowskiej AGH, a dziś odpowiada za kluczowe operacje w jednej z największych kopalni miedzi na świecie, należącej do KGHM