W eleganckiej restauracji rodzina zjadła obiad w promocyjnej cenie. Ponieważ zostało sporo resztek, więc ojciec poprosił kelnera:
- Proszę nam spakować to, co zostało. Weźmiemy dla pieska.
- Hurra!!! - wykrzyknęły w tym momencie dzieci. - Nareszcie będziemy mieli pieska!!!
Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek
Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów.