Kiedy indziej o uszczelnieniu systemu podatkowego

fot: Andrzej Bęben/ARC

Jeżeli ktoś złoży elektroniczną deklarację we wtorek tuż przed północą, a tzw. Urzędowe Potwierdzenie Odbioru otrzyma po północy, czyli w środę, to rozliczenie takie będzie traktowane, jako dokonane w terminie

fot: Andrzej Bęben/ARC

Wbrew pierwotnym planom Rada Ministrów nie zajmie się we wtorek (11 marca) projektem założeń do noweli ordynacji podatkowej, która ma wprowadzić tzw. klauzulę przeciwko unikaniu opodatkowania. Celem jest efektywniejsze wykrywanie ewentualnych oszustw podatkowych dokonywanych przez firmy.

Jak wskazał resort finansów w uzasadnieniu do projektu, dotychczasowe doświadczenia Polski oraz innych krajów wskazują, iż umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania nie wystarczają do efektywnego przeciwdziałania obejściom prawa podatkowego.

"Standardem w innych rozwiniętych gospodarczo krajach jest klauzula generalna przeciwko unikaniu opodatkowania albo rozwinięta linia orzecznictwa sądowego zwalczająca nadużycia podatkowe" - czytamy w uzasadnieniu.

MF przytoczył w nim dane, według których w 2012 r. ujawniono ponad 150 tys. "pustych faktur" na łączną kwotę przekraczającą 15 mld zł. "Dynamika wzrostu kwot wynikających z fikcyjnych faktur w okresie 2009-2012 oscyluje w granicach 340 proc. Rośnie poziom wyrafinowania prawnego i finansowego oraz "kreatywności" w zakresie oszustw podatkowych, w szczególności wyłudzeń zwrotu podatku" - stwierdzono.

"Zmiany te są potrzebne dla wzmocnienia efektywności weryfikacji ksiąg podatkowych i dowodów księgowych, co pozwoli na sprawniejsze wykrywanie oszustw - szczególnie w podatku od towarów i usług - mogących stanowić zagrożenie nie tylko dla stabilności finansów publicznych, ale też dla uczciwych przedsiębiorców".

Jak mówił w styczniu PAP wiceminister finansów Janusz Cichoń, klauzula przeciwko unikaniu opodatkowania nie będzie jednak służyć ściganiu zwykłych podatników.

- Klauzula nie jest walką z optymalizacją opodatkowania, z wykorzystywaniem ulg i zwolnień podatkowych. Chodzi o ograniczenie działań głównie dużych korporacji, najczęściej międzynarodowych, które przygotowują sztuczne konstrukcje służące jedynie obniżeniu opodatkowania, niemające nic wspólnego z realnym biznesem - uspokajał wówczas wiceszef MF.

Podkreślił, że klauzula ma być zorientowana na największe podmioty.

- Zakładamy, że rocznie możemy mieć do czynienia z kilkunastoma sprawami tego typu. Działania w tej kwestii będzie podejmował nie urząd skarbowy, a minister finansów - wskazał Cichoń.

Według projektu założeń nowych przepisów firmy będą mogły skorzystać z tzw. opinii zabezpieczającej. W opiniach tych ministerstwo ma wyjaśniać, jakie działanie podatnika będzie uznane za dopuszczalną optymalizację podatkową, a jakie - za unikanie opodatkowania.

Na straży obiektywnego postępowania w takich sprawach ma stać Rada ds. Unikania Opodatkowania, którą będzie obowiązywać tajemnica skarbowa. Ma ona opiniować sporne sprawy. Kontrowersyjne decyzje nie będą podlegały wykonaniu, a podatnicy będą mogli skorygować deklarację podatkową w końcowej fazie postępowania podatkowego w zakresie stosowania klauzuli.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.