KGHM: Koncesje dla Zagłębia Miedziowego

Kghm litery lubin pl

fot: lubin.pl

Sprzedaż akcji KGHM cieszyła się dużym zainteresowaniem inwestorów.

fot: lubin.pl

Rozpoczęła się procedura związana z wznowieniem koncesji na wydobycie rud miedzi dla podstawowych złóż zlokalizowanych w obszarach górniczych na terenie Zagłębia Miedziowego - poinformował portal nettg.pl departament public realtions KGHM Polska Miedź SA. Ministerialne zgody dla miedziowego koncernu oznaczać będą możliwość kontynuowania działalności przez kolejnych 50 lat.

 

Starania o koncesje dotyczą kilku obszarów górniczych, na których firma od lat prowadzi działalność górniczą: Rudna I , Sieroszowice I, Polkowice II, Lubin I, Małomice I oraz Radwanice Wschód. – Wielkość i jakość zgromadzonych tam zasobów geologicznych umożliwia, przy dzisiejszych uwarunkowaniach makroekonomicznych, kontynuację rentownej eksploatacji przez kolejnych kilkadziesiąt lat – mówi Cezary Bachowski, pełnomocnik zarządu ds. koncesji geologicznych w KGHM. - Najpierw jednak trzeba zadbać o formalności, tj. o pozyskanie stosownych koncesji oraz zawrzeć umowy o ustanowienie użytkowania górniczego.

 

W 2015 r. kończy się termin ważności koncesji dla obszaru Radwanice Wschód, a jeszcze wcześniej, bo 31 grudnia 2013 r. – dla pozostałych wymienionych obszarów górniczych.

 

Obecnie KGHM prowadzi eksploatację złóż w oparciu o koncesje i umowy wydane na początku lat 90. – Wówczas maksymalny okres ich ważności wynosił 20 lat. Dziś przedsiębiorcy górniczemu prawo pozwala ubiegać się o okres do 50 lat – tłumaczy Cezary Bachowski. – Będziemy wnioskować o maksymalny wymiar czasu, tj. pozwolenie na wydobycie kopaliny do 2063 r. Na tyle co najmniej szacujemy jeszcze nasze zasoby złóż.

 

Zespół ds. koncesji geologicznych w KGHM kompletuje niezbędną dokumentację. Przygotowano m.in. raporty środowiskowe dot. poszczególnych obszarów, niezbędne do uzyskania tzw. decyzji środowiskowej. Wyda ją – we współpracy z samorządami gmin - Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska. Elementem etapu uzgadniania wniosku koncesyjnego będą projekty zagospodarowania złóż oraz zapisy w Miejscowych Planach Zagospodarowania Przestrzennego. – To samorządy zadecydują zatem o możliwości kontynuowania działalności gospodarczej KGHM polegającej na produkcji miedzi i srebra w oparciu o własne koncentraty – podkreśla prezes KGHM Herbert Wirth. - Co więcej – decyzja ta będzie w konsekwencji dotyczyć perspektyw całego regionu, dla którego firma od lat stanowi gospodarczy motor napędowy.

 

Pięć obszarów, dla których koncesje wygasają w 2013 r., obejmuje 87 proc. powierzchni obecnych obszarów wydobywczych. Według KGHM koncesje to gwarancja realnej perspektywy utrzymania dobrobytu regionu oraz czołowej pozycji gmin Zagłębia Miedziowego w rankingu budżetów gminnych w skali całego kraju.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Z węglem będzie bezpieczniej – jest wspólny plan

Bogdanka, węgiel, gaz i wspólny plan dla bezpiecznej transformacji polskiego górnictwa. Nie ma podstaw, by z samej publicznej dyskusji o zapasach węgla wyciągać wniosek, że zimą go zabraknie. Ocena sytuacji wymaga uwzględnienia wydobycia, dostaw z zagranicy, zapasów u odbiorców i możliwości transportu. Przygotowanie wariantów na większe zużycie czy zakłócenia dostaw jest częścią odpowiedzialnego zarządzania.

Pierwszy prąd z Morskiej Farmy Wiatrowej Baltica 2 popłynie za niespełna rok

Pierwszy prąd z Morskiej Farmy Wiatrowej Baltica 2 popłynie na początku II kw. 2027 r., a ostateczne decyzje ws. dwóch kolejnych projektów farm zapadną nie wcześniej niż za rok - zapowiedział wiceprezes PGE Piotr Dziubałtowski. Grupa chce zmaksymalizować udział krajowych firm w ich budowie.

Na Wall Street spore wzrosty, Nasdaq najwyżej w historii

Poniedziałkowa sesja na Wall Street zakończyła się solidnymi wzrostami głównych indeksów w ślad za taniejącą ropą naftową. Nasdaq znalazł się na najwyższym poziomie w historii napędzany zwyżkami akcji spółek związanych ze sztuczną inteligencją.

Giełda kryptowalut domaga się prawie 2,5 mln zł od KNF za wpis na listę ostrzeżeń publicznych

Przed stołecznym sądem toczy się sprawa, w której giełda kryptowalut BitMarket24 domaga się niemal 2,5 mln zł odszkodowania od Komisji Nadzoru Finansowego za wpis na listę ostrzeżeń publicznych. Spółka przekonuje, że uniemożliwiło to jej dalsze funkcjonowanie. Zdaniem KNF zarzuty giełdy są bezzasadne.